Jak kłamią dziewice

Jak kłamią dziewice

Obietnice przedmałżeńskiej czystości składane przez amerykańskie dziewczęta łamane są w ciągu roku

Cristina Barba nie nosi szortów z napisem „soczyste”. Ubiera się bardzo skromnie w przeciwieństwie do większości koleżanek. Randkę kończy najwyżej siostrzanym pocałunkiem w policzek.
22-letnia studentka uniwersytetu stanu Pennsylwania złożyła przyrzeczenie ATM (Abstinence ‚Til Marriage), czyli abstynencja seksualna aż do ślubu. Cristina zamierza dotrzymać złożonej przysięgi. Niektórzy uważają atrakcyjną dziewczynę za oziębłą, dziwną, obcą istotę w świecie przesyconym zmysłowością i erotyką. Studentka podkreśla jednak, że silną motywację czerpie ze swojej wiary. „Jezus ustanowił świętość instytucji małżeństwa. A ponadto dzięki zachowaniu czystości mogę lepiej poznać samą siebie. Nie boję się, że ktoś mnie wykorzysta, że zajdę w ciążę. Czuję się wolna”. Cristina pamięta, jak trudno było w szkole średniej, kiedy miała stałego chłopaka. Ten z każdej randki wracał gorzko rozczarowany. „Ciągle musiałam mówić: nie, nie, nie. Ale traktuję sprawę dziewictwa bardzo poważnie. Jestem trochę romantyczna. Chcę zaczekać aż do ślubu. Wytrzymam w imię miłości”.
Takie przyrzeczenia czystości seksualnej składają nie tylko chrześcijanie. Ronia Gordon, studentka Brandeis University w Massachusetts, pochodzi z konserwatywnej rodziny żydowskiej. Od małego wpajano jej przekonanie, że człowiek jest dziełem Boga i musi wykazywać jak największy szacunek dla innych i samego siebie. Powołaniem żydowskiej dziewczyny jest małżeństwo i prokreacja, tak aby w dzieciach przetrwała tradycja narodu. Niektóre koleżanki Ronii są tak konsekwentne, że odmawiają dotykania nawet narzeczonych przed ślubem czy chociażby podawania im ręki. Ronia nie posuwa się tak daleko. Ale swe dziewictwo zamierza oddać tylko temu jedynemu, którego gorąco pokocha.
Cristina i Ronia, wbrew pozorom, mają licznych zaprzysiężonych dziewiczych towarzyszy płci obojga. Ruch przedmałżeńskiej wstrzemięźliwości seksualnej zaczęły propagować religijne i konserwatywne środowiska w USA na początku lat 90.
„Podkreślamy, że seksualna czystość jest częścią wychowania do cnoty, a nie tylko kwestią siły woli. Pomagamy uczniom zrozumieć rolę skromności i umiarkowania”, wyjaśnia związany z Kościołem baptystów profesor studiów biblijnych, Joseph Modica.
Wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem miała stać się ważnym elementem rewolucji konserwatywnej, proklamowanej przez niektóre odłamy dominujących w Kongresie Republikanów. Obecnie popiera ją administracja George’a W. Busha. Szkoły i uczelnie otrzymują z funduszy federalnych 165 mln dol. rocznie na programy edukacji seksualnej, propagujące wyłącznie przedmałżeńską abstynencję. W przyszłym roku rząd USA zamierza przeznaczyć na ten cel aż 204 mln dol.
Ponad milion dolarów wsparcia z państwowej kasy zainkasowała Organizacja Srebrnego Pierścienia (Silver Ring Thing). Administracja Busha musiała jednak zaprzestać jej finansowania po skardze wniesionej przez Amerykańską Unię Wolności Obywatelskich.
Młodzi ludzie, przyłączający się do Silver Ring, uczestniczą m.in. w trzygodzinnym programie, podczas którego zaświadczają, że przyjęcie Jezusa Chrystusa zmieniło na lepsze ich życie, czytają Biblię i składają przyrzeczenie czystości seksualnej aż do małżeństwa. Ci, którzy złożyli ślubowanie, otrzymują srebrny pierścień z cytatem z listu św. Pawła do Tesaloniczan (IV 4): „Aby każdy z was umiał utrzymać swoje ciało w czystości i w poszanowaniu”. Pierścień ten dziewica oddaje narzeczonemu lub narzeczonej w dniu ślubu.
Przyrzeczenia składa młodzież płci obojga, w tym także młodzi ludzie mający już za sobą doświadczenia seksualne, którzy pragną zacząć życie od nowa jako dziewice i narodzeni na nowo chrześcijanie. Co więcej, niektórzy co bardziej tradycjonalistyczni ojcowie (arcykapłani rodziny, jak pompatycznie nazywają ich pastorzy) nakłaniają do złożenia ślubów wstrzemięźliwości seksualnej nawet swe dziesięcioletnie córki. Komentator dziennika „San Francisco Chronicle” napisał złośliwie, że takie postępowanie oznacza totalne ubezwłasnowolnienie kobiety i stłamszenie jej seksualności. Ojciec przekazuje w dniu ślubu dziewiczą i nieznającą w ogóle swego ciała córkę pod władzę męża, najczęściej również „dziewica”, który nie odróżnia pępka od clitoris. Efektem takiego związku są koszmarne doświadczenia erotyczne, po których następuje rozwód i samotna, była virgin z czworgiem dzieci musi szukać kosztownej opieki seksuologa lub psychoterapeuty…
Trudno ocenić, jaki zasięg i następstwa ma ruch ATM. Szacuje się, że obecnie w Stanach Zjednoczonych jest nieco mniej dziewic niż na początku lat 90. Czołowa bohaterka piewców wstrzemięźliwości, jakoby nietknięta gwiazda muzyki pop, Britney Spears, zdradziła sprawę, gdy przyznała, że miała bynajmniej nie siostrzane kontakty ze swym przyjacielem, piosenkarzem Justinem Timberlakiem. Prawdopodobnie na całym świecie przyrzeczenie abstynencji przedmałżeńskiej złożyło 2,5 mln młodych ludzi. Janice Crouse, aktywistka konserwatywnej organizacji Zatroskane Kobiety dla Ameryki, nie ma wątpliwości, że wstrzemięźliwość przyniosła znakomite rezultaty. Według danych rządu USA, liczba aborcji wśród nastolatek spadła z 42 na tysiąc kobiet w 1986 r. do zaledwie 16 na tysiąc w 2002 r. Wielu liberalnie nastawionych nauczycieli i socjologów twierdzi jednak, że jest to następstwem nie powściągliwego trybu życia, lecz lepszej edukacji seksualnej, większej dostępności środków antykoncepcyjnych oraz informacji na temat seksu i związanych z nim zagrożeń, które można znaleźć w internecie. Z najnowszego kompleksowego studium, przeprowadzonego przez Janet Rosenbaum z uniwersytetu Harvarda, wynika, że 52% osób, które złożyły przyrzeczenie wstrzemięźliwości seksualnej, łamie je w ciągu roku. A ci, którzy uprawiali seks mimo ślubu czystości, w drugiej ankiecie stanowczo zaprzeczali, że takie przyrzeczenie kiedykolwiek złożyli. Janet Rosenbaum doszła do wniosku, że nie należy wierzyć słowom domniemanych dziewic, lecz szukać pewniejszych danych. Według studium, które opublikowali Hannah Bruckman i Peter Bearman na łamach magazynu „The Journal of Adolescent Health”, choroby weneryczne występują w tym samym stopniu wśród dziewiczej i tzw. normalnej młodzieży. Osoby, które złożyły przyrzeczenia czystości, opóźniają zazwyczaj o pewien czas normalny seks waginalny, za to uprawiają inne rodzaje erotycznych przygód – seks analny, a zwłaszcza oralny. W uniesieniach po złamaniu przysięgi zapominają też o podstawowych środkach ostrożności. Niektórzy uwierzyli zresztą w zapewnienia konserwatywnych „seksuologów”, iż prezerwatywy nie chronią przed AIDS (w związku z tym ich stosowanie i tak nie ma sensu). Z powyższych studiów wypływa wniosek, że w ostatecznym rachunku ruch na rzecz wstrzemięźliwości seksualnej poniósł porażkę – podobnie jak odnosząca się do wartości moralnych antynarkotykowa kampania w czasach Ronalda Reagana pod hasłem: „Po prostu powiedz nie”. Ale aktywiści organizacji chrześcijańskich uważają takie wnioski za fałszywe. „Te badania to śmieci. Zostały oparte na ankietach przeprowadzonych w latach 90. Obecnie sytuacja jest inna”, wywodzi Janice Crouse. Chorążowie krucjaty dziewic są pewni swej sprawy. Konserwatywny nauczyciel i promotor ruchu wstrzemięźliwości, Keith Deltano, twierdzi, że przeciętny Amerykanin musi zobaczyć w kinie, telewizji czy w internecie co najmniej 240 tys. aktów seksualnych, zanim skończy 18 lat. Ci, którzy wybierają życie w czystości, są prawdziwymi buntownikami, bojownikami nowej seksualnej rewolucji, zapewnia Deltano. Wielu socjologów uważa wszakże, iż rewolucja dziewic już okazała się niewypałem.

Wydanie: 27/2006

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy