Z jakim programem Lewica Razem idzie do wyborów europejskich?

Z jakim programem Lewica Razem idzie do wyborów europejskich?

Z jakim programem Lewica Razem idzie do wyborów europejskich?

Waldemar Witkowski,
przewodniczący Unii Pracy, nr 1 w okręgu nr 7 (woj. wielkopolskie)
Po 15 latach naszej obecności w UE czas zacząć myśleć nie tylko o gospodarce, ale także o ludziach. W związku z tym chcemy, żeby w Unii obowiązywał jednolity system płacy minimalnej i minimalnej emerytury. Będziemy także walczyć o to, by wszyscy obywatele Europy mieli zagwarantowany bezpłatny dostęp do służby zdrowia, w tym do leków wypisywanych na receptę, oraz do edukacji. Zamierzamy zadbać nie tylko o bezpieczeństwo socjalne, ale także fizyczne. Opowiadamy się za bezpiecznymi ulicami, a jeżeli będzie taka potrzeba, również za stworzeniem armii europejskiej. Szczegółowy program lewicy jest nadal przygotowywany, ale wymienione kwestie na pewno znajdą w nim bardzo ważne miejsce.

Marcelina Zawisza,
partia Razem, nr 1 w okręgu 12 (woj. dolnośląskie i opolskie)
Lewica Razem będzie walczyć o socjalną Polskę w socjalnej Europie. Polki i Polacy zasługują na to, aby mieć takie pensje, jakie są w Niemczech, ochronę zdrowia jak w Danii oraz dostępne i tanie mieszkania jak w Austrii. Dla mnie najważniejsza jest walka o europejskie standardy zdrowia. O to, by każda i każdy mieli równy dostęp do leczenia. Żeby to zrobić, musimy skończyć z dyktatem wielkich korporacji farmaceutycznych, które mogą przez 20 lat narzucać dowolną cenę za leki ratujące życie i zdrowie. Naszym priorytetem będzie ograniczenie przywilejów patentowych. Unia stworzy europejskiego, publicznego producenta leków. Dziś producentami leków są prywatne korporacje, które dyktują kosmiczne ceny za farmaceutyki ratujące ludzkie życie. Czas znieść ten chory monopol. Unijny producent zrównoważy rynek i obniży ceny. Czas na wielkie, wspólnotowe programy lekowe. Unia zapłaci za badania nad nowymi lekami, a ich wyniki będą publiczne, dzięki czemu spadną koszty produkcji.

Agata Nosal-Ikonowicz,
nr 2 w okręgu nr 4 (Warszawa z ośmioma powiatami woj. mazowieckiego)
Idziemy do Parlamentu Europejskiego w imieniu pracowników i społeczeństw, a nie korporacji. Chcemy, by także rządy reprezentowały interesy społeczne, gdyż coraz częściej widać, że jest inaczej. Przykładem jest sytuacja frankowiczów: rządy państw, z których pochodzą banki udzielające kredytów walutowych, interweniują przeciwko ludziom w interesie kapitału. Chcielibyśmy, aby UE przyjęła Kartę Społeczeństw Europejskich, która zabezpieczałaby je przed różnymi zakusami wielkich firm, które dążą m.in. do prywatyzacji wody i innych zasobów naturalnych. Unia powinna to uniemożliwić, jednoznacznie stwierdzając, że te zasoby należą do poszczególnych społeczeństw. Chcielibyśmy także zapewnić krajom członkowskim ochronę przed pozwami ze strony biznesu w sytuacjach, gdy robią one coś słusznego dla swoich obywateli, co jednak przeszkadza korporacjom w maksymalizacji zysków.

Wydanie: 11/2019

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy