Kasa, Skowroński, kasa

Kasa, Skowroński, kasa

Świat jest jednak podły. A już wobec Krzysztofa Skowrońskiego szczególnie. Nie dość, że mu odebrano ulubioną zabawkę i nie jest już szefem radiowej Trójki, to na dodatek musi chłopina chodzić po gazetach i tłumaczyć, że z tą kasą, jaką wydawał na fikcyjne honoraria, wcale nie było tak, jak wynika z audytu kontrolerów finansowych. Bo czy ktoś może uwierzyć jakimś służbistom, którzy spłodzili dokument „Informacja o nieprawidłowościach formalnych i finansowych w Programie III w latach 2006-2008”? Wiadomo, że mszczą się na PiS i jego nominacie Skowrońskim. Na szczęście są jeszcze gazety, które dają odpór takim siepaczom i nienawistnikom jak my. Skowroński zawsze może liczyć na Springerowski „Dziennik” i „Rzeczpospolitą”. Ci byli i są wobec niego bezstronni. Sprawiedliwi i obiektywni. I mają jeszcze jeden powód, by go bronić. Też brali kasę z tego funduszu honoraryjnego.

Wydanie: 13/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy