Katastrofa klimatyczna przyczynia się do rezygnacji z rodzicielstwa

Katastrofa klimatyczna przyczynia się do rezygnacji z rodzicielstwa

W czasopiśmie naukowym „Lancet Planetary Health” opublikowano wyniki badania, które wskazują, że tzw. lęk klimatyczny wśród młodych ludzi wpływa na ich decyzję o posiadaniu dzieci, poczucie bezpieczeństwa i obraz władzy.

Naukowcy zbadali 10 tys. osób w wieku między 16 a 25 lat z dziesięciu krajów: Australii, Brazylii, Finlandii, Francji, Indii, Nigerii, Filipin, Portugalii, Wielkiej Brytanii i USA.

Wyniki badania okazały się niezwykle pesymistyczne – aż 59% respondentów przyznało, że są bardzo zaniepokojeni zmianą klimatyczną, a 84% osób zadeklarowało, że są „przynajmniej umiarkowanie zaniepokojeni”. Trzy czwarte respondentów zgadza się ze stwierdzeniem „przyszłość jest przerażająca”, 55% obawia się o bezpieczeństwo swojej rodziny, a 40% przyznaje, że w związku z kryzysem klimatycznym nie chce mieć dzieci.

Ponad połowa młodych ludzi odczuwa smutek, niepokój, złość, lęk, bezradność i poczucie winy z powodu kryzysu klimatycznego. Ponad 45% stwierdziło, że te odczucia negatywnie wpłynęły na ich codzienne życie. Większość respondentów źle oceniło działania rządów w zakresie przeciwdziałania zmianie klimatycznej. Wielu młodych uznaje, że władza ich zdradza przez bezczynność –  nie dba ani o nich, ani o planetę.

Wszystko wskazuje, że ludzie mają podstawy do obaw. Według raportu opublikowanego na stronie Climate Action Tracker, tylko jedno państwo na świecie jest na drodze do ograniczenia emisji CO2 zgodnie z ustaleniami Porozumienia paryskiego – Gambia w zachodniej Afryce. Jeżeli chodzi o państwa wysokorozwinięte w najlepszej sytuacji jest Wielka Brytania. Raport ostrzega, że jeżeli pozostałe państwa utrzymają emisje CO2 na tym samym poziomie co dzisiaj, temperatura na świecie wkrótce wzrośnie o 3°C w porównaniu z czasami przedindustrialnymi. Oznacza to m.in. skrajne susze, upały, masowe wymieranie zwierząt i roślin, zatopienie setek tysięcy domostw, migracje ludzi, śmierć…

Od początku rewolucji przemysłowej średnia temperatura na Ziemi wzrosła już o 1,1°C. Porozumienie paryskie zakłada zatrzymanie ocieplania klimatu na poziomie 1,5°C w porównaniu z czasami przedindustrialnymi. I chociaż oficjalnie większość państw wysokorozwiniętych przystała na plany Porozumienia, prawie nikt, włącznie z rządem USA, go nie egzekwuje wystarczająco efektywnie. Największym emitentem CO2 są m.in. Chiny, Rosja, Indie, Brazylia, Meksyk, Kanada i Australia. Polska też robi za mało – obecny plan rządu Morawieckiego zakłada wygaszanie pracy kopalń do 2049 r., czyli z 19-letnim opóźnieniem.

Specjaliści związani z Konferencją Narodów Zjednoczonych na temat Środowiska i Rozwoju (United Nations Framework Convention on Climate Change) szacują, że globalne emisje gazów cieplarnianych zamiast maleć, będą o ok. 16%. wyższe w 2030 r. niż w 2010 r.

„Wszystkie inne kwestie geopolityczne stracą na znaczeniu, jeśli nie sprostamy egzystencjalnemu wyzwaniu, jakie niosą za sobą zmiany klimatu” – skomentowała Christiana Figueres, była sekretarz wykonawcza UNFCCC.

 

fot. Li-An Lim/Unsplash  

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy