Ksiądz na tropach jogi

Ksiądz na tropach jogi

Skromny ksiądz, a prawdziwy heros. Rzucił wyzwanie sieci oplatającej całą Polskę. Jawnie i bezczelnie obecnej w niemal każdym polskim mieście. Wrogowi stosującemu przebiegły kamuflaż, byle tylko omamić i wciągnąć w swoje szpony jak najwięcej niewinnych duszyczek.
Bo czy komuś oglądającemu ludzi ćwiczących jogę przychodzi do głowy, że właśnie jest świadkiem „popełniania grzechu ciężkiego”? Na szczęście jest ktoś, kto nie zje i nie pośpi, bo ciągle czuwa. Ks. Sławomir Kostrzewa. To on wytropił niebezpieczeństwo i na łamach organu o. Rydzyka przedstawił efekty swoich dociekań. Elaborat „Joga to zdrada Chrystusa. Praktykując jogę, popełniamy grzech ciężki”, będący wynikiem wysiłku myślowego ks. Kostrzewy, ma znamiona czynu epokowego.
Otwiera nasze umysły na poszukiwanie kolejnych grzechów. Może nawet jeszcze cięższych. Choć po wywodach ks. Kostrzewy trudno sobie wyobrazić coś jeszcze okropniejszego niż joga.

Wydanie: 2016 28/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy