Łabędzi śpiew Ujazdowskiego

Łabędzi śpiew Ujazdowskiego

Kazimierz Michał Ujazdowski przegrał już wszystko: stracił posadę ministra, odszedł z kolejnej partii, ciągnie się za nim opinia najgorszego szefa resortu kultury w powojennej historii Polski. A jednak udaje, że nie traci wigoru. Niedawno zaapelował do Donalda Tuska, by ten zaczął jątrzyć w stosunkach polsko-niemieckich, gdyż „mamy do czynienia z istotnymi rozbieżnościami i niemałą dozą złej woli ze strony partnerów niemieckich”. Marzy mu się także, by rząd Platformy Obywatelskiej zorganizował 1 września 2009 r. międzynarodowe obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej połączone z 20. rocznicą upadku komunizmu… Widać, że wiecznie były (!) czuje się coraz gorzej. Kuriozum – to wszystko, na co go dziś stać.

Wydanie: 3/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy