Uczniowie wrocławskiego liceum, którzy domagali się zdjęcia krzyży w ich szkole, pozwali do sądu profesora filozofii i europosła Ryszarda Legutkę. Były urzędnik Pałacu Prezydenckiego nazwał ich bowiem „rozpuszczonymi smarkaczami”. Kiedy dowiedział się o uczniowskim pozwie, zapytał retorycznie: Skoro prezydenta RP można nazwać „chamem”, to dlaczego uczniów nie można nazwać smarkaczami? Dziwne, że przedstawiciel „elity intelektualnej” nie rozumie, że zamiast nakręcać spiralę wzajemnego opluwania, właśnie on powinien stanowić wzór dobrych obyczajów i savoir-vivre’u. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






