Międzynarodowy Dzień Spółdzielczości

Prezydent Bronisław Komorowski: – Z ogromnym uznaniem odnoszę się do dorobku polskiej spółdzielczości

Na uroczystej gali w Filharmonii Narodowej spotkali się zasłużeni działacze spółdzielczości. Było to trzecie z dużych przedsięwzięć ruchu spółdzielczego w czerwcu. 11. i 12 czerwca odbywał się organizowany przez Krajową Radę Spółdzielczą „Jarmark Spółdzielczy”, impreza gromadząca co najmniej kilkanaście tysięcy osób, spółdzielców i mieszkańców stolicy. 18 czerwca w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki odbyło się Ogólnopolskie Forum Spółdzielcze, w którym uczestniczyło 3 tys. osób. Gala
27 czerwca była ważnym spotkaniem i manifestacją środowiska spółdzielców. Rangi przydawała obecność ważnych gości. Kancelarię Prezydenta RP reprezentował sekretarz stanu Olgierd Dziekoński, który odczytał list prezydenta Bronisława Komorowskiego z okazji Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości.
W liście tym czytamy:
Jako Prezydent Rzeczypospolitej, uważam za swój obowiązek, aby przyczyniać się do umacniania więzi społecznych, do kształtowania postaw służby publicznej i aktywności, do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w duchu wzajemnego zaufania i współpracy. Dlatego z ogromnym uznaniem odnoszę się do dorobku polskiej spółdzielczości. W mojej prezydenckiej misji uważam Państwa za ważnych partnerów i sojuszników. Wyrażam nadzieję, że Międzynarodowy Dzień Spółdzielczości przyczyni się do promocji tej formy działalności, a także konsolidacji środowiska, odgrywającego tak istotną rolę w naszym życiu publicznym…
Prezes Zarządu KRS Alfred Domagalski podziękował prezydentowi za zaproszenie ruchu spółdzielczego do uczestnictwa w organizowanym przez głowę państwa Forum Debaty Publicznej. Resort spraw wewnętrznych i administracji reprezentował podsekretarz stanu w MSWiA Zbigniew Sosnowski, a resort gospodarki sekretarz stanu Mieczysław Kasprzak. Obecna była też wiceprzewodnicząca OPZZ Wiesława Tarnowska.
Zebranych przywitali dr Jerzy Jankowski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej, i prezes KRS Alfred Domagalski. Obaj mówcy nawiązywali do tradycji spółdzielczości w Polsce i do jej pioniera Stanisława Staszica, który w 1816 r. założył Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie. Zwracano uwagę na masowość ruchu spółdzielczego, na znaczenie głosu, jakim przemawia, a ostatnio wręcz protestuje spółdzielczość polska. Bo to właśnie ona swoją pracą przyczynia się do stabilizacji społeczno-gospodarczej.
Prezes KRS Alfred Domagalski, przywołując hasło „Tradycja, Nowoczesność, Przyszłość”, wspomniał też o najstarszych polskich spółdzielniach, o Banku Spółdzielczym w Brodnicy, który w przyszłym roku będzie obchodzić 150-lecie, i o 300 innych spółdzielniach, które już obchodziły setne urodziny. Zacytował zdania, jakie na temat spółdzielczości wypowiadali m.in. papież Jan Paweł II i pisarka Maria Dąbrowska.
– Idea spółdzielczości – powiedział – należy do kategorii idei romantycznych. Świat dostrzega konieczność zmiany modelu gospodarowania i model spółdzielczy jest tutaj jednym z bardziej atrakcyjnych, co udowodniła laureatka Nagrody Nobla Elinor Ostrom, pisząc, że efektywność gospodarowania w systemie wspólnotowym i spółdzielczym w dłuższej perspektywie może być nawet wyższa niż w komercyjnym. Polska spółdzielczość to 8 mln ludzi i to właśnie ludzie tworzą spółdzielnie, więc nikt nie powinien osłabiać ani demontować spółdzielczości. Komuś przyszło do głowy, aby tę ideę zdewaluować. Mamy prawo zwrócić się do władz publicznych o zrozumienie roli i znaczenia spółdzielczości. Niech spółki pozostaną spółkami, a spółdzielnie spółdzielniami!
– W tym nastroju przystąpiono do wręczania najbardziej zasłużonym nagród za dorobek gospodarczy i intelektualny. Liczba nagrodzonych i wyróżnionych była imponująca.
Honorowy tytuł Oskar Spółdzielczości Polskiej za rok 2011 otrzymali: Krzysztof Kokoszkiewicz z Krajowego Związku Rewizyjnego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych w Warszawie, Lech Krzynecki ze Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Samopomoc Chłopska” w Trzebnicy i Wiesław Stasiak z Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Pabianicach.
Lista laureatów pozostałych konkursów Krajowej Rady Spółdzielczej była jednak dużo dłuższa. Honorowy tytuł Menedżer-Spółdzielca przyznano aż 24 osobom, wśród nich znaleźli się działacze z banków spółdzielczych, PPS „Społem”, spółdzielczości mleczarskiej, rolniczej, Samopomocy Chłopskiej, spółdzielczości mieszkaniowej, produkcyjnej, handlowej, sanatoryjno-wypoczynkowej.
15 działaczy spółdzielczych otrzymało tytuł Prymus 2011, jako pierwszy – Sławomir Białucha ze Spółdzielni Pracy Kominiarzy z Torunia. Następnie wręczono nagrody Złoty Laur Spółdzielczości tym spółdzielniom, które wspierają inicjatywy upowszechniające kulturę i działalność artystyczną, sprawują patronat nad lokalnymi stowarzyszeniami, placówkami społeczno-kulturalnymi i oświatowymi i w ogóle promują idee spółdzielcze. Złoty Laur Spółdzielczości otrzymało tym razem pięć spółdzielni – z Bielawy, Wołomina, Skarszew, Poznania i Wrocławia.
Następnie dwa wyróżnienia Samorządowiec-Spółdzielca za rok 2010 otrzymali burmistrz Ursynowa Piotr Guział i Jan Gąbka, prezes Zarządu Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Na koniec warto wspomnieć jeszcze
o  dwóch grupach nagród i wyróżnień. Pierwsza obejmowała prace naukowo-badawcze, doktorskie, habilitacyjne, magisterskie i licencjackie poświęcone problemom spółdzielczości. Listę nagrodzonych i wyróżnionych ogłosił prof. Mieczysław Adamowicz z SGGW, przewodniczący Rady Konsultacyjno-Programowej przy Krajowej Radzie Spółdzielczej. Dla części laureatów dodatkowe nagrody materialne ufundowały wybrane spółdzielnie.
Ogłoszono również finał konkursu „Wypoczynek pod Tęczą”. To inicjatywa „Tęczy Polskiej”, czasopisma spółdzielczego, którym kieruje Stefan Zajączkowski. Po wizytacji spółdzielczych ośrodków wypoczynkowych i sanatoryjnych, której dokonywał Józef Sobiecki, wyróżniono trzy z nich: Ośrodek Wypoczynkowy w Dźwirzynie nad Bałtykiem należący do Spółdzielni Pracy w Opolu, sanatorium w Piwnicznej należące do Fundacji Spółdzielczy Fundusz Socjalny Wsi, oraz dusznicki Ośrodek Sanatoryjno-Wypoczynkowy Spółdzielni Rehabilitacyjno-Medycznej „Resurs” we Wrocławiu.

 

Krzysztof Kokoszkiewicz,
prezes Zarządu Krajowego Związku Rewizyj-nego Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych,
laureat Oskara Spółdzielczości Polskiej

Jak się dochodzi do „oskarowej” pozycji?
– To są lata pracy. Jestem w spółdzielczości już 30 lat, a rolnictwem zajmuję się jeszcze dłużej. Zakładałem spółdzielnie kółek rolniczych, a od 17 lat pracuję w Krajowym Związku Rewizyjnym Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych.
– Czy rolnicze spółdzielnie produkcyjne to forma
gospodarowania dostosowana do otaczającej nas gospodarki rynkowej?
– Z tym początkowo było różnie. Zmiany, które zaszły w Polsce po 1990 r., a zwłaszcza po przyjęciu ustawy ze stycznia tego roku, spowodowały upadek wielu spółdzielni produkcyjnych. Dość powiedzieć, że z ok. 2,5 tys. spółdzielni tego typu w okresie maksymalnego rozwoju zeszliśmy do 800 rolniczych spółdzielni produkcyjnych. Jednak dziś te spółdzielnie rolników to okrzepłe organizmy, które potrafią sobie radzić w skomplikowanej rzeczywistości gospodarczej.

Bogdan Zaremba,
prezes Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Siemiatyczach, laureat
honorowego tytułu Menedżer-Spółdzielca

Czym się wyróżnia GS w Siemiatyczach?
– Myślę, że różnorodnością i przywiązaniem do tradycyjnych cech Podlasia – gościnności i umiejętności gospodarowania. Świadczy o tym nasza gminna spółdzielnia założona w 1947 r., która liczy 32 członków. A prowadzimy m.in. 10 sklepów, klub rolnika i zajazd U Kmicica, znany dobrze w okolicy dzięki poziomowi oferowanych usług kulinarnych i hotelowych. Przy okazji serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszego zajazdu.

Alfred Domagalski,
prezes Krajowej Rady Spółdzielczej

O spółdzielczości krążą liczne mity…
– Niestety, jest ich co najmniej kilka. Pierwszy – że spółdzielnie są pozostałością PRL i w związku z tym do naszej gospodarki nie bardzo przystają. Autorzy tych opowieści powinni jednak wiedzieć, że spółdzielnie powstały w wyniku rewolucji burżuazyjnej, a nie październikowej. Drugi mit to zupełnie fałszywe przekonanie o patologicznym charakterze spółdzielni jako organizacji gospodarczej. Zbyt często używa się terminu spółdzielnia w znaczeniu pejoratywnym. Trzecim mitem jest pogląd, że spółdzielnie są mniej efektywne ekonomicznie niż spółki kapitałowe. Myślę, że gdyby udało się obalić te trzy mity dotyczące spółdzielczości, to z pozostałymi poszłoby o wiele łatwiej, bo to są już drobne kwestie. Ważne jest, aby politycy nabrali przekonania, że spółdzielnie nie są takimi samymi podmiotami jak spółki kapitałowe, że w działalności kierują się własnym systemem zasad i wartości, a także mają odmienne cele działania.
Jakiej wizji państwa bronią spółdzielcy?
– Państwa demokratycznego i solidarnego, państwa szanującego wolność wyboru i przyjaznego dla ludzi. Państwa rozwijającego i umacniającego aktywność społeczną i zawodową swoich obywateli, czyli państwa budującego społeczeństwo obywatelskie. Społeczeństwo obywatelskie to nie tylko możliwość pójścia raz na cztery lata na wybory, to także rozwijanie demokracji gospodarczej oraz upowszechnianie własności. Spółdzielnie zapewniają realizację tych celów. Jesteśmy przeciwni budowie społeczeństwa dwubiegunowego, gdzie po jednej stronie będzie komercja, po drugiej zaś wolontariat. Takie państwo byłoby ułomne i stanowiłoby źródło silnych napięć i konfliktów społecznych.

Wydanie: 27/2011

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy