Młodzież w kolejce do urn

Młodzież w kolejce do urn

Coraz więcej krajów chce przyznać prawa wyborcze 16-latkom

Obniżenie kryterium wiekowego osób, które mogą głosować w wyborach, jest już polityczną rzeczywistością w kilku miejscach na świecie. W Europie 16-latkowie mogą już pójść do urn w Austrii i na Malcie. Ich udział w wyborach do władz regionalnych dopuszcza też 10 landów w Niemczech. Wszystko wskazuje również na to, że, podobnie jak Szkoci, w 2021 r. młodzi Walijczycy otrzymają możliwość głosowania w wyborach do parlamentu narodowego. Poza Starym Kontynentem 16-latkowie mogą uczestniczyć w publicznych głosowaniach m.in. w Argentynie i Brazylii, na Kubie, w Ekwadorze. Niektóre kraje, jak chociażby Słowenia, Chorwacja oraz Bośnia i Hercegowina, wprowadzają dodatkowe kryterium, pozwalając głosować jedynie tym osobom w wieku 16-18 lat, które mają stałe miejsce pracy i regularny dochód. Bardzo poważnie obniżenie limitu wyborczego biorą pod uwagę niektóre stany w Australii i pojedyncze hrabstwa w USA. Co ciekawe, zdecydowana większość z tych miejsc dopuściła 16-latków do urn z zupełnie odmiennych powodów.

Pierwsza była Austria

Państwa europejskie najczęściej mówią o misji edukowania najmłodszych członków społeczeństwa. Tak było w Austrii, która na tym polu jest absolutnym pionierem. Czynne prawo wyborcze 16-latkom przyznano tam bowiem już w 2007 r. Dziś Tamara Ehs, szefowa pozarządowej grupy IG Demokratie, mówi, że dopuszczenie młodszych wyborców do urn miało na celu zakotwiczenie ich na trwałe w demokracji. Nie spodziewano się więc przełomu w wyniku wyborów. Słowa Tamary Ehs świadczą o tym, że dla propagatorów obniżenia wieku wyborczego najważniejszy był sam udział nastolatków, bez względu na ich preferencje wyborcze. Liczby pokazują, że eksperyment ten w dużej mierze zakończył się sukcesem. Badania przeprowadzone przez dr Evę Zeglovits z Uniwersytetu Wiedeńskiego w 2012 r., a więc po zakończeniu pierwszego pełnego cyklu wyborczego z udziałem 16- i 17-latków na wszystkich poziomach głosowań (lokalnym i federalnym), pokazują liczby wręcz nieosiągalne dla wielu europejskich społeczeństw. W wyborach parlamentarnych 2008 r. uczestniczyło aż 86% uprawnionych do głosowania w wieku 16-18 lat. Co więcej, możliwość czynnego głosowania znacznie wpłynęła na ogólną świadomość polityczną młodych Austriaków. Jeszcze w 2004 r. jedynie 9% deklarowało „duże zainteresowanie” polityką, a „umiarkowanie zainteresowanych” było 25%. Cztery lata później, a więc już po przyznaniu im prawa do głosowania, odsetki te zwiększyły się odpowiednio do 23 i 34%. Znacznie też zmniejszyła się grupa „raczej niezainteresowanych” polityką – z 50 do 34%.

Oczywiście wyniki tych badań należy traktować z dużą ostrożnością. Do tak korzystnych rezultatów z pewnością przyczynił się dość mocno efekt nowości i początkowy entuzjazm związany z przyznaniem młodzieży czynnego prawa wyborczego. Potwierdziły to zresztą wyniki wyborów z 2013 r., gdy do urn poszło już tylko 63% uprawnionych nastolatków. To jednak wciąż dość wysoki wynik, zwłaszcza gdy przedstawi się go w szerszym kontekście. Pomimo spadku o ponad 20 pkt proc. frekwencja wśród najmłodszych wyborców w wielu regionach Austrii była wciąż wyższa o nawet jedną piątą.

Ilość nie równa się jakość

O ile sama mobilizacja wyborcza okazała się sukcesem, o tyle mniej optymistyczne wnioski płyną z analizy zjawiska zwanego w naukach politycznych jakością głosu wyborczego. W dużym uproszczeniu termin ten odnosi się do stopnia świadomości politycznej wyborcy w momencie wrzucenia głosu do urny. Jakość głosu odzwierciedla znajomość linii ideologicznej i programu wybranej partii czy kandydata oraz aktywność osoby głosującej. Znów najlepiej widać to na przykładzie Austrii, która z racji przeszło 10 lat doświadczeń z głosowaniem od 16. roku życia jest kopalnią danych dla naukowców. Markus Wagner z Uniwersytetu w Adelajdzie wraz z Davidem Johannem i Sylvią Kritzinger z Uniwersytetu Wiedeńskiego przeprowadzili szczegółową analizę austriackich wyborów właśnie pod kątem jakości głosu. Wynika z niej dość jasno, że choć 16- i 17-latkowie często chętniej niż starsi wyborcy biorą udział w wyborach, to ich decyzje przy urnie są dużo mniej świadome.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 41/2018, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Fot. Paul Faith

Wydanie: 41/2018

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy