Molekuły zapomnienia

Molekuły zapomnienia

Nowe terapie mogą wykorzenić chorobę Alzheimera już za kilka lat

Dokonuje prawdziwej masakry komórek mózgu. Odbiera ludziom ich godność, pamięć, w końcu niszczy całą osobowość, pogrąża swe ofiary w wiecznym mroku. Jej najsłynniejsza ofiara, Ronald Reagan, nie pamięta, że był prezydentem.
Na chorobę Alzheimera cierpi w skali globalnej od 12 do 18 mln osób, z czego w Polsce 200 tys.
Ostatnio pojawiła się nadzieja, że choroba, która zamienia złotą jesień życia w ponurą noc, zostanie w końcu pokonana. Stało się bowiem możliwe jej wczesne rozpoznanie – już na pięć lat przed wystąpieniem pierwszych

objawów utraty pamięci.

Jak niedawno poinformował „The Lancet”, przełomowego odkrycia dokonali neurolodzy z National Hospital w Londynie. Odtąd lekarze dzięki umieszczanym we krwi i płynie rdzenia kręgowego pacjenta biochemicznym markerom mogą śledzić rozwój choroby. Proces testowania nowych lekarstw został w rewelacyjny wprost sposób przyspieszony.
Zdaniem większości specjalistów, chorobę Alzheimera, czyli otępienie, powoduje swoista „molekuła zapomnienia”, beta-amyloid, składająca się z 42 różnych „cegiełek” białkowych. Beta-amyloid tworzy w mózgu nierozpuszczalne złogi, blokując połączenia między neuronami, zwłaszcza w hipokampie, ośrodku odpowiedzialnym za pamięć i uczenie się. W końcowym stadium choroby „molekuła zapomnienia” może zniszczyć nawet połowę ze 100 miliardów komórek nerwowych mózgu.
„Beta-amyloid wywołuje w chorym mózgu całą kaskadę błędów. Jeżeli interweniujemy odpowiednio wcześnie, możemy powstrzymać cały proces zniszczenia”, twierdzi neurobiolog, Claudio Soto, z instytutu badawczego szwajcarskiej firmy farmaceutycznej Serono.
Naukowcy wiążą największe nadzieje ze szczepionką przeciwko „molekule zapomnienia”, opracowaną przez Dale’a Schenka i jego kolegów z ośrodka badań irlandzkiego koncernu Elan Corporation. „Początkowo mój pomysł wydawał się szalony, okazało się jednak, że funkcjonuje. Dajemy organizmowi impuls, aby sam pozbył się trującej substancji”, wyjaśnia Schenk. Do pierwszych testów użyto myszy zmienionych genetycznie w ten sposób, że w mózgach gryzoni tworzyły się złogi ludzkich beta-amyloidów. Wyniki eksperymentów przeszły wszelkie oczekiwania. U młodych transgenicznych myszy w ogóle nie pojawiła się choroba. Z mózgów starszych zwierząt toksyczne białko zniknęło bez śladu. To immunologiczne

oczyszczenie mózgu

wydatnie poprawiło pamięć gryzoni. Szczepione myszy o wiele sprawniej odnajdywały pokarm czy wysepkę w wypełnionym wodą basenie.
W moc szczepionki uwierzyli dyrektorzy amerykańskiej Federalnej Agencji ds. Żywności i Lekarstw (FDA), którzy po rekordowo krótkim czasie kilku miesięcy zezwolili na eksperymenty na ludziach. Pierwsze testy z udziałem 100 amerykańskich pacjentów przyniosły zachęcające rezultaty.
Równocześnie trwają badania nad terapiami bardziej niekonwencjonalnymi. Naukowcy z La Jolla w Kalifornii wszczepili do mózgu 60-letniej kobiety, będącej w początkowym stadium Alzheimera, komórki skóry. Pacjentka wyraziła zgodę na

eksperyment, w nadziei

że nowe terapie ocalą od tej choroby jej czworo dzieci i wnuka. W komórkach skóry znajdowały się substancje powodujące wzrost neuronów, zwane NGF. Te proteiny powstają w organizmach embrionów i powodują rozwój ich mózgów. Wkrótce po przyjściu dzieci na świat wytwarzanie NGF zostaje wstrzymane.
Kierownik zespołu z La Jolla, Mark Tuszynski, liczy, że te „białka odnowy neurologicznej” doprowadzą do regeneracji uszkodzonych komórek mózgu i powstrzymają proces utraty pamięci nawet o pięć lat. Proteiny NGF do tej pory z pewnością pomogły myszom.
Sceptycy ostrzegają, że nowe terapie być może nie przyniosą cudu. Nie można wykluczyć, że otępienie starcze powoduje kompleks przyczyn, a nie tylko toksyczne białko. Wiadomo np. że na Alzheimera rzadziej zapadają osoby wykształcone i „ćwiczące” mózg oraz te, które odżywiają się zdrowo, uprawiają sporty i mają niską zawartość cholesterolu we krwi.
Niemniej wielu naukowców wierzy, że już za kilka lat będzie można ocalić setki tysięcy ludzi od nocy wiecznego zapomnienia.


Komputer-dziennikarz?

Drżyjcie, redaktorzy! Charles Callaway i James Lester, amerykańscy informatycy z University of North Carolina, opracowali program o nazwie Author, dzięki któremu komputer może samodzielnie wymyślać i opowiadać bajki. Na razie maszyna musi zostać „nakarmiona” elementami fabuły (np. słowami: „Czerwony Kapturek”, „babcia” czy „wilk”), ale twórcy liczą, że za kilka lat Author bez żadnej pomocy napisze rozsądny artykuł do gazety. Sceptycy pocieszają jednak zatroskanych o swe miejsca pracy dziennikarzy: może to nastąpić dopiero w odległej przyszłości. Nawet jeśli komputer poradzi sobie z gramatyką (na razie robi koszmarne błędy) i tak nie odróżni prawdy od fikcji.
Pigułka dla kobiet

Dwa niedawno odkryte żeńskie hormony seksualne mogą „wydatnie poprawić jakość życia kobiet”, jak wyraził się Robert Brenner z centrum badań nad ssakami naczelnymi w amerykańskim stanie Oregon. Jedna z tych substancji likwiduje bowiem krwawienie podczas miesiączki, nie ograniczając bynajmniej płodności, ani nie powodując skutków ubocznych, druga zaś działa jako środek antykoncepcyjny. Seria testów na małpach rezusach zakończyła się powodzeniem. Być może pigułka likwidująca miesiączkę i związane z nią dolegliwości pojawi się w aptekach.
Zbawienne pomidory

Osoby, które regularnie spożywają pomidory, padają ofiarą poparzenia promieniami słonecznymi aż o 40% rzadziej. Do takiego wniosku doszli niemieccy naukowcy z Düsseldorfu i holenderscy z instytutu Unilever. Jak pisze fachowy magazyn „Journal of Nutrition”, przyczyną tego jest substancja zwana lykopiną, obficie występująca w pomidorach, chroniąca także przed nowotworami. Nic, tylko z pomidorem na plażę…
Więcej planet

Planety podobne do Ziemi, a więc o twardej powierzchni, mogą powstawać także w „egzotycznych” systemach z kilkoma gwiazdami. Wykazała to symulacja komputerowa, przeprowadzona przez Stephena Kortenkampa i jego kolegów z Carnegie Institution w Waszyngtonie. Dotychczas uważano, że tworzenie się „ziemiopodobnych” planet w takich warunkach nie jest możliwe. Być może gdzieś we wszechświecie żyją istoty rozumne, stale oglądające na niebie dwa lub trzy słońca.

Wydanie: 35/2001

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy