Monopol podgryza Żakowskiego

Monopol podgryza Żakowskiego

Ledwo w TVP Info pojawił się program telewizyjny Jacka Żakowskiego, w którym nie wystąpiła jednobarwna drużyna w składzie: Ziemkiewicz, Janecki, Karnowscy, Zaremba, Stankiewicz i Warzecha, a już na łamach propisowskiej „Polski” jeden z zainteresowanych, czyli Piotr Zaremba, dał temu bezeceństwu odpór. Żadna to rewelacja, bo tak się dzieje od lat. Skuteczności w obronie monopolu od tej grupki mógłby się uczyć monopol tytoniowy. A nawet spirytusowy. Zabawny jest więc nie głos Zaremby, ale jego argumenty. Zarzuca on Żakowskiemu, że „u niego świat objaśniają ludzie o podobnych poglądach” i że taka jest jego „recepta na dyskusję”. Zaremba chyba chodzi po świecie z zamkniętymi oczami. Chłopie, otwórz oczęta, rozejrzyj się i policz programy, w których występujesz w tej specyficznie dobranej grupce.

Wydanie: 4/2010

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy