W najnowszym (3/2020) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (3/2020) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 13 stycznia w kioskach 3 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Psy. Szok sterowany
Mówi krótko, dosadnie, frazą ekspresyjną, mocną, trafiającą w cel. A dookoła niego panoszą się typy płaskie, ślizgacze i oportuniści, pieski łaszące się do każdego nowego pana. „Czasy się zmieniają, a pan zawsze jest w komisjach”, rzuci w twarz jednemu z nich. Ta twardość Franza Maurera była w roku 1992 jak haust świeżego powietrza. Bohaterowie niedawnego podziemia właśnie dorwali się do władzy i naród ze zdumieniem patrzył, jak szybko dotknęła ich inflacja. Z dnia na dzień w pogoni za władzą gubili autorytet, dorobek, zasługi, nazwisko i twarz. I tak się dziwacznie porobiło, że ten były ubek z zasadami, ale też loser, przystojniak, pijak, amant i bandyta w jednym, to najlepsza część spadku, jaki pozostawiła nam po sobie komuna.

KRAJ
Kończmy z reprywatyzacją
W mojej ocenie jest spore prawdopodobieństwo, że Andrzej Duda przegra wybory prezydenckie. Jeżeli tak by się stało, natychmiast rozpocznie się proces destrukcji osi PO-PiS. Nowa strukturalizacja otwiera szansę dla lewicy – uważa prof. Jacek Raciborski. Jego zdaniem lewica powinna powiedzieć m.in., że kończymy z reprywatyzacją. – Nic nikomu już się nie należy i to jest sprawiedliwe. Również Kościołowi katolickiemu, Żydom i ich gminom. Lewica, wnosząc stosowną ustawę, pokazałaby społeczeństwu, że jest zwrócona w przyszłość i w stronę zwykłych ludzi.

Rodzice czy kaci?
– Leży teraz u nas ciężko pobity chłopiec, jego rodzice zostali aresztowani. I choć jest już w szpitalu od kilku tygodni, nikt go nie odwiedza – twierdzi prof. Stanisław Kwiatkowski, neurochirurg z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. – A przecież ma jakichś dziadków, ciotki, wujków.
Dlaczego się nim nie zainteresują? Prawdopodobnie wstydzą się za krewnych i nie chcą mieć nic wspólnego z tą sprawą, żeby nie znaleźć się w kręgu współodpowiedzialnych. I tak wokół dziecka maltretowanego wytwarza się zwykle pustka.

Polowanie na Durczoka
Można zaakceptować pogląd (ale nie język) wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, że „nic nie tłumaczy pijackiego rajdu Durczoka”. Ale przesadny rygoryzm połączony z nie zawsze rzetelnym zawodowo postępowaniem prokuratorów uchroniły dziennikarza od wszelkiej odpowiedzialności za ten „rajd”. Natomiast wolni od uprzedzeń obserwatorzy tego „polowania na Durczoka” mogli się przekonać, do czego prowadzi „dobra zmiana” PiS w wymiarze sprawiedliwości, gdy partia szykuje się do stworzenia ustawy regulującej status dziennikarza.

Czy lewica ma coś do zaproponowania?
– Lewica jasno mówi, że wsparcia potrzebują wszystkie rodziny. Także związki jednopłciowe, samodzielne matki i ojcowie. To może się wydawać mniejszym problemem, ale w tęczowych rodzinach wychowuje się ok. 100 tys. dzieci, a są to rodziny, których polskie prawo nie uznaje. Chodzi też o osoby i rodziny, które dotyka symboliczne wyrzucenie poza nawias. Grupa osób, które nie pasują do opowieści PiS o Polsce, polskich rodzinach i polskich miastach, jest bardzo duża. Nie mamy więc pełnej solidarności. To solidarność z grupą, która spełnia określone wymagania – komentuje Daria Gosek-Popiołek, działaczka społeczna i polityczna, posłanka.

ZAGRANICA
Grozi nam wielka destabilizacja na Bliskim Wschodzie
– Jesteśmy zmuszeni spekulować, opierając się na psychologii, gdy chodzi o motywy zabicia Sulejmaniego i postępowanie Trumpa. Ale co do konsekwencji, to wiemy już na pewno, że mamy przed sobą groźne scenariusze – mówi dr Piotr Łukasiewicz, analityk Polityki Insight, b. ambasador RP w Afganistanie. – Militarnego starcia Iranu z USA – które ten pierwszy przegrałby bardzo szybko – nie będzie. Ale już uderzenie szyickich bojówek w Jemenie, Iraku i Syrii w cele związane z Amerykanami można wyobrazić sobie bardzo łatwo – dodaje.

Zielona szafa
Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i zaczynają unikać marek szkodzących środowisku, wielkie sieci odzieżowe mogą więc mieć kłopoty z utrzymaniem zysków na odpowiednim poziomie. Zwłaszcza jeśli zamykają rok, tak jak szwedzki koncern H&M w 2018 r., z niesprzedanymi ubraniami o wartości prawie 4,5 mld dol. Jak zatem tekstylni giganci mogą przyciągnąć do siebie nowych, bardziej wybrednych klientów, jednocześnie nie tracąc starych? Próbując zbudować wokół siebie aurę marki proekologicznej.

Czarna skrzynka prezesa
Trwają spekulacje na temat sposobu, w jaki Carlos Ghosn wydostał się z aresztu domowego. Początkowo japońskie władze zakładały, że udało mu się to dzięki pomocy kogoś z aparatu ścigania. Później jednak popularniejsza stała się inna hipoteza. Według najnowszych ustaleń policji były prezes konsorcjum Nissan-Renault miał zostać ukryty w kontenerze transportowym po prywatnym koncercie zorganizowanym w jego apartamencie w Tokio. Przypuszcza się, że była to najpewniej skrzynia po głośniku lub dużym instrumencie muzycznym.

PUBLICYSTYKA
Prawda o pedofilii w polskim Kościele
Gdy w 2016 r. pisałem recenzję filmu „Spotlight”, będącego szokującym obrazem tuszowania pedofilii w Kościele amerykańskim, sądziłem, że powinni go zobaczyć przede wszystkim polscy biskupi i księża. Byłem bowiem przekonany, że podziała na nich jak wstrząs. Dzisiaj już wiem, że ani filmy, ani książki, ani nawet najbardziej poruszające świadectwa nie zmieniają ich zachowań. Jak uczy doświadczenie innych krajów, tę grupę do zmian trzeba zmusić – pisze prof. Stanisław Obirek.

HISTORIA
Anders na białym koniu nie przyjechał
– Ojciec nasłuchiwał jakiegoś radia, londyńskiego albo innego, mimo że groziła za to kara śmierci. On, mama, znajomi emocjonowali się Stalingradem, Kurskiem. Ludzie tym żyli. To nie było tak, jak dziś się mówi – że Polacy uważali, że idzie okupant. Ludzie mieli nadzieję, że zbliża się koniec okupacji niemieckiej. Sądzę, że nawet 85% narodu wolałoby, żeby wolność przyniosła nam nie armia Berlinga, ale Anders na białym koniu. Ale on, a właściwie front zachodni, się nie śpieszył – mówi Andrzej Kotnowski, który jako dziecko był świadkiem wyzwolenia Warszawy.

Rząd klęski narodowej
(…) do wojny z Niemcami Polska nie była przygotowaną na żadnym odcinku, (…) o czym Niemcy zdawali sobie sprawę bardzo dobrze. Nie znalazła się żadna siła w RP, która by zawróciła życie ludności z łożyska mizernej pokojowej wegetacji na drogę zdecydowanych przygotowań wojennych. Polska z ogólnej masy dochodu narodowego (oczywiście wg orientacyjnych obliczeń) zużywała na cele wegetatywno-konsumpcyjne około 90%. Zaledwie 10% szło na cele inwestycyjne, łącznie z przygotowaniami wojennymi. Odpowiedzialność społeczeństwa jest więc ogólną, ale oczywiście nie równomierną.

Fragment sprawozdania mjr. Edmunda Galinata, pochodzący z wydanej przez nas książki „Kto odpowiada za klęskę wrześniową”, którą można kupić tutaj.

Trzy strzały przeciw faszystom
Przekonany o skuteczności symbolu Czachotin postanowił dokonać jego modyfikacji. Jedna strzała zmieniła się w trzy, które miały oznaczać jedność, aktywność i dyscyplinę, a więc to, co powinno charakteryzować przeciwników faszyzmu. Jak przekonywał sam autor, „ten symbol, tak łatwy do odtworzenia, że każde dziecko mogło go narysować, miał dodatkową zaletę. Nasi przeciwnicy nie mogli zamalować naszego znaku swoim, bo zawsze wyglądało to tak, jakby to jednak swastyka była przekreślona trzema strzałami”.

KULTURA
Historia sekretnego ślubu
Ja byłem za stary, ona była za młoda. W naszym słynącym z wielowiekowej tolerancji kraju to wystarczający powód, żeby pozbawić nas obywatelstwa i przegnać, gdzie raki zimują. Ach, niezniszczalna nadziejo na męczeństwo! Ja folgowałem starczym popędom, wprawnie uwodziłem, ona choć dzieckiem już nie była, naiwnie wierzyła w moje grubo szyte zaloty – tyle w naszym słynącym z uchwalenia Konstytucji 3 maja kraju wystarcza, żeby skazać i zabić.
Nasze nadzieje na ocalenie przez małżeństwo były silnie ograniczone, w końcu nie zamierzaliśmy aktu ślubu nosić niczym dla wszystkich widocznego proporca, ale co małżeństwo to małżeństwo, co mąż i żona, to mąż i żona, co wspólne życie, to nie stary uwodziciel z młodziutką laską.

Fragment książki Jerzego Pilcha „Żółte światło”

Qulturalia

OBSERWACJE
A serce robi swoje
Pracuję jako pielęgniarka od 20 lat, ale dopiero gdy przedwcześnie umiera na raka płuc mój tata, zaczynam rozumieć znaczenie dobroci oraz tkwiącą u jej podstaw głębię człowieczeństwa. Gdy wszystko już zawiodło – chemioterapia, radioterapia i leki – a wraz z zespołem onkologów, radiologów, ultrasonografistów i naukowców salę opuszcza nadzieja, to czuwająca przy łóżku pielęgniarka ma do zaoferowania coś innego: godność, spokój ducha, nawet miłość. Po śmierci Curie-Skłodowskiej jej dzieło jest kontynuowane. W Wielkiej Brytanii pielęgniarki onkologiczne z organizacji Marie Curie pomagają rocznie 40 tys. nieuleczalnie chorych (…).

Fragmenty książki Christie Watson „Pielęgniarki”

Oregano z majeranku
Najgłośniejszy był chyba przekręt na czarnym pieprzu, mogącym powodować raka. Wszystko dlatego, że dodawano do niego zużyty olej napędowy, ropę naftową i np. parafinę. Gdy kłamstwo wyszło na jaw, firma została zmuszona do zniszczenia ponad 900 ton przyprawy. Fałszerstwo pieprzu to rok 2013, ale problem pozostał. Producenci wciąż próbują oszukiwać na przyprawach. Jak pokazał ostatni raport Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, tylko w ostatnim czasie zakwestionowano w Polsce 45% próbek.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Ruletka zamiast polityki
Jan Widacki: Polityka historyczna prezydenta Putina
Roman Kurkiewicz: Biedroń najlepszy, bo jedyny
Tomasz Jastrun: Zaciska się pętla
Wojciech Kuczok: Poniewczasy
Agnieszka Wolny-Hamkało: Chodź, powiem ci, kto to chasyd
Edward Mikołajczyk: Proszę podać datę

Wydanie: 3/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy