Napieralskiego partia kitu

Napieralskiego partia kitu

Na koniec coś rozweselającego. Szykuje się jeszcze jedna partia na lewicy. Partia bezrobotnych polityków. Nie będzie za duża, bo wielu ekspolityków coś umie i znajdzie sobie jakąś robotę. Najgorzej ma on. Charyzmatyczny i porywający mówca, tytan pracy i gejzer pomysłów – Grzegorz Napieralski. Prawie wicepremier u Tuska, a teraz bliski statusu byłego posła SLD. Pół życia spędził w polityce, a teraz musi iść. Do roboty. Pierwszej roboty w życiu. Stres niebywały. I wyjątkowy. Bo bardzo elitarna i malutka jest w Polsce grupa szczęśliwców, którzy dopiero po czterdziestce zaczynają się rozglądać za robotą. Ale Napieralski jest twardy. Zdejmie krawat. Podwinie rękawy. Założy dżinsy. I wyjdzie. Gdzie? Do ludzi wyjdzie Grzesiu. Może z torebką jabłek? Albo z kobiałką truskawek?
Jeśli więc gdzieś spotkacie kogoś, kto ćwiczy rozmowy z ludźmi, popatrzcie uważnie. Może to będzie on? I może będzie chciał wam coś sprzedać? Na przykład kit.

Wydanie: 26/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy