Do końca 2008 r. domorosły etyk, pos. Jarosław Gowin (PO), miał czas by wypłacić 9 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosić Adama Michnika, za to, iż stwierdził, że 11 lat temu Michnik nazwał go faszystą. Ponieważ nie potrafił dowieść, że Michnik rzeczywiście tak powiedział, przegrał w obu instancjach. Cóż, przewaga etyczna niewiele znaczy wobec braku dowodów. Natomiast z początkiem 2009 r. wymagalne stało się 30-tysięczne zadośćuczynienie i przeprosiny ze strony Zbigniewa Ziobry dla pomówionego przezeń kardiochirurga Mirosława Garlickiego. Michnikowi i Garlickiemu radzimy, by nie zwlekając, nasłali komorników na swych adwersarzy, bo od etyków i prawników zwykle trudno cokolwiek wyegzekwować. Udostępnij: Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd







