Od psychiatry do partyzanta

Od psychiatry do partyzanta

Służba w polskim wojsku od lat jest prawdziwą szkołą przeżycia. Fundowaną żołnierzom przez polityków. Za rządów PO Tusk podarował wojsku ministra psychiatrę Bogdana Klicha. Do dziś nie wiadomo, jaki mesydż chciał w ten sposób armii przekazać. Gdy jakoś przeżyła rządy psychiatry, PiS jej przysłało jeszcze bardziej egzotyczną ekipę. Macierewicz nie ma sobie równych. Nawet w światowych rankingach. Troszkę w cieniu Antoniego pozostaje wiceminister Bartosz Kownacki, zwany w wojsku partyzantem. Kownacki jest zwolennikiem wysyłania do boju cywilów wyposażonych w „nowy, ale stosunkowo niedrogi sprzęt”. Może myśli o oferowanych na rynku kijach bejsbolowych z wizerunkami „żołnierzy wyklętych”? A może o kosach? Dla jakiegoś tajnego oddziału kosynierów?

Wydanie: 19/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy