Od „Szpulek” do „Szpilek”?

Od „Szpulek” do „Szpilek”?

Ten pomysł był strzałem w dziesiątkę. Tak bardzo tęsknimy za humorem mądrym i przewrotnym, finezyjnym i aluzyjnym, że już widok okładki „Szpulek” był nadzieją na coś dobrego. A dalej było naprawdę śmiesznie. Jak na 30-lecie Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury przystało. Replika legendarnych „Szpilek”, ale z aktualnymi tekstami, jest kąskiem tak smakowitym, że warto byłoby ten pomysł kontynuować. Może wrócić do „Szpilek”? 23 lata bez nich były jakieś smutne.

Wydanie: 27/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy