Z Opus Dei, a niezły figlarz

Z Opus Dei, a niezły figlarz

Kto by pomyślał, że ten facet jest z Opus Dei? Choć wygląda jak wizytówka Opus Dei, to Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, sypie dowcipami jak z filmów Barei. Aż żal, że taki talent się marnuje. I to u Ziobry. Choć tam co drugi to niespełniony komik.

Romanowski bije ich dowcipem. Przynajmniej o trzy Piebiaki. Szczególnie rozbawił nas oświadczeniem, że „Opus Dei nigdy nie wpływało, nie wpływa i nie będzie wpływać na decyzje swoich członków”. Dlaczego? „Bo zasady Dzieła wprost tego zabraniają”. Ha, ha, ha.

Wydanie: 38/2019

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy