Polska krew

Polska krew

To nie było widowisko dla estetów, gdy dwie Polki z wielkim zapałem lały się po buziach i kopały po całym ciele. Ten ubliżający ludzkiej rasie cyrk nazywa się MMA. A bezlitosne mordobicie odbyło się, jakże by inaczej, na ziemi amerykańskiej. W Nowym Jorku. Mordobijkom chodziło o pas mistrzowski i parę dolarów. Solidniej zdemolowała rywalkę pani Joanna Jędrzejczyk. Choć sama po ciosach pani Karoliny Kowalkiewicz miała rozbity nos i podbite oko. Ich wygląd bardziej się kojarzył z żołnierzem niemieckim po Stalingradzie niż z damą. Nie warto by jednak o tym pisać, gdyby nie specyficzny gust jakiegoś smakosza z „Polski The Times”, który swoją relację zatytułował: „Piękna wojna polsko-polska na UFC 205”. Skromnie. Ale krwiście.

Wydanie: 47/2016

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy