(nie) poznali się na Balcerowiczu

(nie) poznali się na Balcerowiczu

Obalonemu prezydentowi Gruzji, Edwardowi Szewardnadzemu, w sprawach gospodarczych doradzał – za kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie – Leszek Balcerowicz. Rady speca od ekonomii były na tyle skuteczne, że pogrążyły Gruzję w zapaści gospodarczej. Zanim Balcerowicz trafił do Tibilisi, miał doradzać w Rosji. Gdy ze swoją ekipą zainstalował się w hotelu, powitał go tłum skandujący: „Wygnać stąd polskich głupców!”. Może do USA – tam też walczą z kryzysem. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2003, 49/2003

Kategorie: Przebłyski