Dariusz Baliszewski, nieustraszony tropiciel zamachu na gen. Sikorskiemu, jest już profesorem. Tak właśnie został przedstawiony w porannym programie TVN dzień po premierze filmu „Generał”, wyprodukowanego przez tę stację. Do tej pory przy nazwisku Baliszewskiego pojawiały się tylko skromne literki dr albo jeszcze skromniejsze red. Na liście nominacji profesorskich pana Baliszewskiego nie zauważyliśmy, ale zostać dziś profesorem jakiejś uczelni nie jest trudno. Tylko coś nam się wydaje, że profesorski tytuł ma dać odpór historykom, którzy uważają, że TVN dała się wciągnąć Baliszewskiemu w kanał. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






