Promocyjna sprzedaż oferty letnie

Wykupując teraz letnie wczasy, możemy uzyskać znaczne zniżki

To kolejny rok wielkiej akcji promocyjnej biur podróży. Różnie jest nazywana, jednak we wszystkich przypadkach chodzi o zachęcenie turystów do wcześniejszego (z półrocznym wyprzedzeniem) płacenia za letnie wakacje. Tegoroczne hasła – „First minute” (dobre skojarzenie ze znanymi już last minute), „Superniskie ceny”, „Im wcześniej – tym taniej”, „Superpromocja letnia”, „Tanie lato”, „Szokująca promocja”, „Superlast moment” – wabią i mają zachęcić do sięgnięcia po portfele.
Przynosi to korzyść zarówno firmom turystycznym, jak i klientom. Biura dzięki wcześniejszej zagwarantowanej sprzedaży miejsc hotelowych i w samolocie mają lepszą kartę przetargową przy negocjacjach z hotelarzami i liniami lotniczymi. Stają się bardziej wiarygodnym partnerem. Co ważne, wcześnie zwraca się im część poniesionych kosztów wykupienia lotów czarterowych.
A my, kupujący?
Po pierwsze, płacimy rzeczywiście mniej. Po drugie, mamy większy niż tuż przed wakacjami wybór z oferty konkretnych hoteli i terminów. Zaklepawszy jedno i drugie, możemy być przez najbliższe kilka miesięcy spokojni o wakacje. Taki sposób planowania urlopów jest od dawna modny na zachodzie Europy. W Polsce coraz więcej klientów biur podróży jest zainteresowanych wcześniejszym wykupywaniem wczasów. Wiąże się z tym co prawda kłopot dokładnego zaplanowania terminu urlopu, ale wizja zaoszczędzenia sporych sum pieniędzy jest kusząca.
Biura turystyczne informują o rabatach w dwojaki sposób: poprzez reklamę w mediach (hasła w rozgłośniach radiowych, „krzyczące tytuły” w dodatkach turystycznych dzienników) oraz ceny wywieszane w witrynach lokali biurowych.
Scan Holiday (oferta first minute) proponuje 12% upustu z cen wyjazdów m.in. samolotowych do Bułgarii, na Kretę, do Chorwacji i Grecji. Oznacza to, że za tydzień w Złotych Piaskach w hotelu trzygwiazdkowym z dwoma posiłkami zapłacimy od ok. 1,5 tys. zł, a za taki sam czas w Dubrowniku – od ponad 1,6 tys. zł. Przy wyjeździe dwóch osób z dwojgiem dzieci powyżej 12 lat to oszczędność 800 zł. Rabaty obejmują również wakacje z własnym dojazdem samochodem – głównie do Chorwacji i Włoch.
Ving-Itaka udziela zniżek na wakacje z przelotem do Grecji, Egiptu i Turcji. Wpłacając zaliczki w wysokości 30%, możemy uzyskać rabat nawet 400 zł od osoby. Przy wycieczkach autokarowych oszczędzimy 175 zł od osoby.
TUI prawie przy wszystkich ofertach daje upusty 40-45 euro od osoby za tydzień (np. siedem dni na Majorce kosztuje 657 euro minus upust). Dodatkowa zachęta przy wykupywaniu wczasów z własnym dojazdem (Bułgaria, Chorwacja, Hiszpania, Włochy, Austria) to gratisowy pobyt dla dzieci (najczęściej w wieku do lat 12).
Neckermann Polska – wyloty na Kretę, Majorkę i do Turcji to szansa zaoszczędzenia 35-45 euro od osoby dorosłej (za tydzień pobytu) oraz zapłacenia 199 euro za dziecko.
OK. 1000 zł rabatu może uzyskać czteroosobowa rodzina, wykupując wczasy w biurze Exim Tours (Egipt, Tunezja, Kreta, Turcja); za wcześniejszą rezerwację otrzymuje się tutaj 7% zniżki.
Orbis Travel sprzedaje część swojej letniej oferty, dając rabaty w wysokości 5-15%. Siedem dni w apartamencie na Krecie (bez wyżywienia, z przelotem) kosztuje tu 950 zł.
Triada już kolejny rok prowadzi sprzedaż promocyjną pod hasłem „Starter”. Klient wykupuje po bardzo atrakcyjnej cenie wczasy w obiekcie danej klasy, ale w którym hotelu zamieszka, dowiaduje się dopiero po przyjeździe na miejsce (wszystkie hotele są w katalogach biura). Największym powodzeniem cieszą się w tym roku Grecja (ok. 1000 zł z przelotem bez wyżywienia za 14 dni) i Turcja (podobna cena). Akcja Triady cieszy się dużym powodzeniem, czego dowodem jest to, że większość klientów korzysta z niej co najmniej drugi raz.
Aladin i El Greco proponują upusty 1003 zł od rezerwacji dla wszystkich, którzy zdecydują się teraz wpłacić 100% zaliczki za letnie wczasy, El Greco dodatkowo daje rabat 603 zł od rezerwacji przy wpłacie 30% zaliczki.
Promocyjna sprzedaż ofert letnich to kolejna nowinka w turystyce, która przyjęła się na naszym rynku. Przedstawiciele biur podróży oceniają, że na niektórych kierunkach klienci lutowi i marcowi stanowią nawet ponad 20%.

Wydanie: 10/2003

Kategorie: Promocja

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy