Przegląd Turystyczny

Tureckie lato

Od trzech lat trwa w naszym kraju moda na wczasy na riwierze tureckiej. Po pierwszej wizycie przestajemy się temu dziwić

Turcja to jeden z krajów mających szczęście do słońca. Lato tutaj jest prawdziwym latem: ze słonecznymi dniami, ciepłą morską wodą i mnóstwem owoców.
Dodatkowym atutem są niskie ceny wczasów, jakie proponują tureckie biura podróży. Samolot z Polski po trzech godzinach lotu (różnica czasu wynosi jedną godzinę) ląduje w największym mieście regionu – Antalyi. Stąd autobusy rozwożą gości do poszczególnych hoteli na całym wybrzeżu. Nawet krótka jazda nadmorską trasą pozwala przyjrzeć się krajobrazom, które będą nam towarzyszyć przez cały pobyt.

Antalya
Stolica regionu licząca ponad 400 tys. mieszkańców. Idealne miejsce na zakupy. Już sam spacer wzdłuż głównej ulicy handlowej, Konyaalti, to doskonała okazja do wydania pieniędzy. Jednak przede wszystkim warto zejść w dół uliczkami prowadzącymi przez starą cześć miasta do portu jachtowego. To tam znajduje się królestwo sklepów ze złotem, wyrobami skórzanymi, dywanami i kilimami oraz spożywczych. Tam można kupić najsmaczniejsze pomarańcze i niezliczone rodzaje chałwy. Antalya to również raj dla bywalców dyskotek. Hotele położone są z dala od centrum, ale komunikacja działa sprawnie (autobusy i taksówki).

Alanya
Miasto położone najdalej, bo 120 km od lotniska. Niegdyś port i schronienie floty pirackiej, wybudowane u stóp liczącej 250 metrów wysokości skały. Zabytkami godnymi odwiedzenia w pierwszej kolejności są: twierdza seldżucka z ciągnącymi się kilkaset metrów murami obronnymi oraz Czerwona Wieża – imponująca budowla portowa z XIII w. Najbardziej znaną plażą jest słynna plaża Kleopatry. Większość hoteli znajduje się nad samym morzem. Alanya to drugie po Antalyi miasto, w którym, po dniu spędzonym na plaży lub nad basenem, wieczorem możemy zapuścić się w labirynt uliczek z kawiarenkami i dyskotekami.

Side
Leżące około 70 km od lotniska malutkie miasteczko z urokliwym portem, otoczonym wianuszkiem knajpek i świątynią w stylu korynckim stojącą tuż nad brzegiem. Od portu do parkingu autokarów obok ruin amfiteatru prowadzi kilometrowej długości główny deptak – przejście tędy bez zakupów jest niemożliwe. W poszukiwaniu nieco niższych cen warto skręcić w którąkolwiek z bocznych uliczek. Większość obiektów hotelowych znajduje się na obrzeżach Side lub w pobliskich, jeszcze mniejszych miejscowościach. Większość hoteli ma własne plaże.

Belek
Najbardziej zielona z tureckich nadmorskich miejscowości, zaledwie 25 kilometrów od Antalyi. Jednocześnie są tutaj najwspanialsze i najszersze na całej riwierze plaże. Najwięcej terenów sportowych i rekreacyjnych. Brak rozbudowanego centrum rozrywkowo-gastronomicznego, ale do stolicy regionu – Antalyi kursują autobusy i taksówki.

Kemer
Około 50 km na południe od Antalyi. Dawna wioska rybacka położona u stóp gór Taurus. Większość ośrodków wypoczynkowych wybudowanych tutaj, a także w pobliskiej Tekirovie, ma ciekawą architekturę. Mniej jest wielkich, wielopiętrowych molochów, przeważają niskie, najwyżej dwupiętrowe hotele wśród zieleni. Dużo tu obiektów typu wioska hotelowa, czyli kompleksów małych willi czy pawilonów ze wspólnymi restauracjami i barami.
Od morza do ronda w centrum miasteczka prowadzi promenada obstawiona z dwóch stron rzędami sklepików i straganów.

Małgorzata Kwietniewska

 

Atrakcje

Rafting (50 USD)
Spływ pontonami na 14-km trasie po rzece Kopnilucay zaczynający się w Beskonac w górach Taurus.
Turecka noc (ok. 30 USD)
Wieczór przy szwedzkim stole pełnym smakołyków kuchni tureckiej. Pokaz tańców ludowych oraz tańca brzucha.
Perge-Aspendos-wodospady Kursunlu (15 USD)
Wycieczka dla wielbicieli antyku: ruiny miasta, wielkiego amfiteatru, nekropolii rzymskiej oraz zwiedzanie parku krajobrazowego – oazy zieleni i chłodu.
Pamukkale (65 USD)
Dwudniowa wycieczka do Bawełnianej Twierdzy – białych wapiennych tarasów z wodnymi naciekami. W programie gorące kąpiele i uzdrawiające pływanie w basenie Kleopatry (dwie godziny kąpieli odmładzają podobno o dziesięć lat).
Jeep safari (20 USD)
Wycieczka samochodami terenowymi po bezdrożach gór Taurus.
Demre-Myra-Kekova (30 USD)
Zwiedzanie miasta i grobowca św. Mikołaja, przejażdżka łodzią nad zatopionym miastem, ruiny zamku, skalne grobowce.

 

Ceny: 1USD = ok. 1,3 mln TRL

Ceny (w TRL)
Pocztówka 250 tys.
Znaczek pocztowy do Polski 450 tys.
Woda mineralna 200 tys.
Kawa 300 tys.
Piwo 400 tys.
Butelka wina od 2 mln
Chleb 150 tys.
Pomidory od 300 tys./kg
Brzoskwinie od 600 tys./kg
Pomarańcze od 300 tys./kg
Obiad od 2 mln
Wypożyczenie parasola na plaży 1 mln
Wypożyczenie leżaka na plaży 1 mln
Wynajęcie roweru wodnego
od 26 mln/20 min.
Wynajęcie skutera wodnego od 45,5 mln/20 min.
Wynajęcie samochodu od 52 mln /dobę


Kopenhaga

Zwiedzając stolicę Danii, musimy trafić na Stroget

To jeden z najsłynniejszych deptaków Europy i jednocześnie najdłuższa handlowa ulica kontynentu. Ciągnie się ponad dwa kilometry i składa z pięciu odcinków: Frederiksbergade, Nygade, Vimmelskaftet, Amagertorv i Ostergade.
Deptak jest wyłączony z ruchu samochodowego i o każdej porze dnia w obu kierunkach podążają nim tłumy spacerowiczów. I nie są to tylko turyści – większość mieszkańców Kopenhagi żyje poza centrum i popołudniowe oraz wieczorne wizyty na Strřget stały się tutejszym zwyczajem.
Nie trudno tutaj trafić. Z jednej strony jest główny dworzec kolejowy, na który oprócz dalekobieżnych pociągów dociera również (po kilkunastu minutach jazdy) szybka kolejka, łącząca centrum Kopenhagi z lotniskiem Kastrup. Z drugiej strony znajduje się przystań promowa.
Idąc od Ratusza w kierunku portu, już na początku trafiamy na rząd sklepików z pamiątkami. Potem małe sklepiki przeplatają się z dużymi domami towarowymi, małe puby z restauracjami. W dwóch miejscach Stroget rozszerza się, tworząc place Gammaltorv i Nytorv. Rano na obu można kupić świeże owoce.
Miejscem szczególnej dumy Duńczyków, a jednocześnie celem pielgrzymek wymagających i majętnych klientów, jest kompleks sklepów Royal Copenhagen. Mieści się przy odcinku noszącym nazwę Amagertorv, mniej więcej w środku Stroget. Są to cztery kamienice, w których znalazły miejsce firmy reprezentujące to, co najlepsze w duńskim wzornictwie.
Illums Bolighus (nr 10): na czterech poziomach możemy znaleźć najróżniejsze wzory sprzętu domowego, mebli i wyposażenia autorstwa najsłynniejszych duńskich projektantów – Wegnera, Mogensena oraz Jacobsona. Jest to swoiste centrum nowoczesnego, duńskiego, a także skandynawskiego wzornictwa.
Royal Copenhagen Crystal (nr 8): tutaj znajdziemy bogatą kolekcję kieliszków do wina, kryształowych naczyń, waz, butelek oraz szklanych i kryształowych ozdobników o niewiadomym przeznaczeniu, ale imponująco wyglądających na stole.
Royal Copenhagen Porcelain (nr 6): ta renesansowa kamienica jest jednym z najstarszych zachowanych budynków w Kopenhadze. Jej piękno dobrze koresponduje z tym, co jest w środku. A znajduje się tu największa na świecie kolekcja duńskiej porcelany. Stare, delikatne przedmioty, najsłynniejsze serwisy sąsiadują z drobiazgami codziennego użytku.
Georg Jensen (nr 4): wszyscy wielbiciele srebra znają tę nazwę. Ci, którzy nie przekonali się jeszcze do tego typu wyrobów, zmienią zdanie po wizycie w głównym sklepie firmy. Można tu kupić srebrne serwisy, srebrną biżuterię, statuetki, ozdoby oraz biżuterię mieszaną (złoto i srebro).
Po uczcie dla duszy czas na ucztę dla ciała. Z tym w Kopenhadze nie ma najmniejszego problemu. Najlepiej jednak przejść na Nyhavn – szeroką, kilkusetmetrową uliczkę, której dwie strony oddzielone są kanałem. To właściwie ciąg knajpek, tawern, restauracji i pubów mieszczących się na parterze, pierwszym piętrze, a nawet w suterenie każdej z kamienic. Mimo tłoku w ogródkach przed lokalami we wnętrzach zawsze znajdziemy jakieś wolne miejsce. Ceny są przystępne, a do picia podadzą nam świetne i chyba nie potrzebujące dodatkowej reklamy piwo Carlsberg.
Jeśli wracamy z Kopenhagi samolotem, warto na lotnisko przyjechać z dużym wyprzedzeniem. Znajduje się tutaj jedyna w Europie strefa wolnocłowa, gdzie ceny są naprawdę dużo niższe niż w sklepach w centrum Kopenhagi. Zniżki, w porównaniu z cenami śródmiejskimi, dochodzą do 25%. To ostatnia szansa kupienia pamiątki z Danii, wyśmienitych likierów czy kosmetyków. I jeszcze jeden z powodów, by Kopenhagę polubić.
Adam Gąsior


(Nie)bezpieczny urlop

ETA obiecuje ataki na największe kurorty wschodniego wybrzeża Hiszpanii. Opublikowała swoje ostrzeżenia w dwóch popierających ją baskijskich gazetach „Gara” i „Euskaldunon Egunkaria”.
MSZ wydało przewodnik dla rodaków wyjeżdżających za granicę pt. „Polak za granicą”. Oto najważniejsze rady:
Nie wybieraj się w regiony objęte działaniami zbrojnymi. Przestrzegaj prawa i zwyczajów w kraju, do którego jedziesz, np. nie przewoź przez granicę narkotyków – w wielu krajach nadal grozi za to kara śmierci.
Przed wyjazdem wykup ubezpieczenie i dowiedz się o adresy polskich placówek dyplomatycznych. Powinieneś mieć przy sobie adres i telefon osoby, którą należy powiadomić w razie wypadku.
Cenne przedmioty i dokumenty zabezpiecz w hotelowym sejfie.
Zrób ksero tytułowej strony paszportu i noś je przy sobie.
Nie noś dużych sum pieniędzy, a przede wszystkim nie wkładaj portfela do tylnej kieszeni spodni. Kobiety powinny nosić torebki przed sobą.
Austria – w górach nie schodź z wyznaczonych tras, przed wyjazdem wykup ubezpieczenie obejmujące transport rannego helikopterem.
Belgia – może ci grozić deportacja, jeśli w paszporcie nie masz stempli wjazdowych z granicy niemieckiej i belgijskiej. Bez nich nie możesz zameldować się w urzędzie gminy, a jest to konieczne, jeżeli chcesz zostać w Belgii dłużej niż 3 dni. W Belgii popularny jest handel rowerami, dlatego, jeśli poruszasz się rowerem, powinieneś dobrze go zamykać i w miarę możliwości nie spuszczać z oka.
Białoruś – bądź ostrożny przy zakupie żywności na bazarach z powodu zagrożenia chorobami zakaźnymi. Nie poruszaj się po rzadko uczęszczanych drogach i nie zatrzymuj się na przydrożnych parkingach. Wybierz raczej parkingi przy posterunkach milicji (GAI) – inaczej możesz stać się ofiarą przestępstwa.
Egipt – przestrzegaj higieny posiłków i pamiętaj o piciu butelkowanej lub przegotowanej wody. Wycieczki autokarowe po Egipcie są eskortowane przez policję. Za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci. Nie wolno fotografować mostów, portów i obiektów wojskowych. Nie jest również wskazane noszenie – poza miejscami turystycznymi – strojów plażowych i krótkich spodenek oraz podkoszulków.
Izrael – nie jedź do Nazaretu, Autonomii Palestyńskiej, Betlejem, Hebronu, Jerycha, kiedy trwają tam zamieszki, bo zazwyczaj autokary turystów są ostrzeliwane lub, w najlepszym wypadku, możesz oberwać kamieniem. Jeśli nie chcesz narazić się miejscowej ludności – przestrzegaj zasad szabasu.
Rosja – zaszczep się przeciwko dyfterytowi, wirusowemu zapaleniu wątroby, tężcowi, żółtaczce. Na tereny północnego Kaukazu jedź tylko w przypadku, gdy twoi najbliżsi mają wystarczająco dużo pieniędzy, by zapłacić za ciebie okup. Nie chcesz stracić wzroku – nie kupuj alkoholu w kioskach i na straganach.
Rumunia – z powodu kiepskich dróg grozi ci niebezpieczeństwo uszkodzenia samochodu.
Tunezja – jeśli zaszczepiłeś się przeciwko tężcowi i polio, możesz spokojnie odwiedzić ten kraj. Pamiętaj jednak o przestrzeganiu zasad panujących podczas ramadanu – zakazie picia alkoholu, palenia papierosów i jedzenia w miejscu publicznym. Tu również należy pić tylko wodę butelkowaną.
Turcja – jeśli zażywasz mało popularne leki, zabierz je w podróż ze sobą. Na południowo-wschodnich, podmokłych terenach trafiają się przypadki wścieklizny, cholery, malarii i tyfusu. Pij wodę butelkowaną, myj starannie owoce i warzywa.
Ukraina – jadąc na Krym czy do Odessy, należy pamiętać, że zdarzają się tam zachorowania na cholerę. Lepiej nie podróżować samotnie pociągiem – można stać się łatwym celem dla złodziei.
Włochy – południe Włoch słynie z kradzieży kieszonkowych; jedynym lekarstwem na to jest przezorność.
Więcej informacji – tel.: (0-22) 523-90-00 lub www.msz.gov.pl

Anna Znajewska


Znowu Grunwald

Już po raz czwarty w rocznicę bitwy na polach Grunwaldu stanęły wojenne obozowiska. Przyjechały zastępy z Europy Zachodniej, Czech, Słowacji, Białorusi i Litwy. Wśród namiotów przechadzali się ludzie ubrani w repliki średniowiecznych strojów. Przygnała ich tu miłość do średniowiecza, kultury i sztuki, a nade wszystko oręża.
Jednak nie jest to impreza głównie dla „zrzeszonych”. Turysta, którego nie przerażą korki na drogach dojazdowych i tysiące ludzi w okolicach grunwaldzkiego pomnika, zobaczy tu masę ciekawych rzeczy. Może przechadzać się wśród obozowisk, podglądając dawne życie. Nad ogniskiem gotuje się strawa, rzemieślnik wyrabia średniowieczne buty lub ozdoby. Obok stoją kramy, w których można kupić nawet całą zbroję. Studenci archeologii pokazują dawne metody wykonywania ceramiki, a kowal kuje podkowy i elementy uzbrojenia (pełna XV-wieczna zbroja może kosztować do kilku tysięcy złotych).
Paweł Krysiak


Centrum kultowe Majów – Palenque

Otoczone tropikalnym lasem Palenque znajduje się w meksykańskim stanie Chiapas na południu kraju.
To miasto świątyń ponad tysiąc lat temu było ważnym ośrodkiem władzy Majów. Zyskało znaczenie za panowania Pakala, który w piśmie oznaczany jest symbolem przedstawiającym słońce i tarczę.
Budowle w Palenque mają mansardowe dachy i misterne stiukowe płaskorzeźby. Jedną z najświetniejszych i zarazem najwyższych budowli jest Templo de las Inscripciones, skonstruowana na ośmiu poziomach, z szeregami małych sal.
Tylko kilkadziesiąt spośród prawie 500 budowli zostało odkopanych. Wszystkie zbudowano bez użycia metalowych narzędzi, jucznych zwierząt czy koła.
Spróbujmy wyobrazić sobie budynki tak, jak wyglądały w okresie rozkwitu państwa, pomalowane na jaskrawoczerwony kolor.
MAG


Kolumny przygotował Adam Gąsior

Wydanie: 29/2001

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy