Przystanek na Mazurach

Przystanek na Mazurach

Letnie atrakcje w Olecku

– Szanowni państwo, w tej chwili na prowadzeniu biały żagielek, za nim niebieski żagielek, a następnie dwa białe, za nimi kolejny biały… – wylicza komentator przez mikrofon. Nad jeziorem grupki wytrwałych kibiców próbują rozeznać się w sytuacji, co nie jest proste, bo łódki ścigają się w pewnym oddaleniu, a tylko nieliczni obserwatorzy zaopatrzyli się w lornetki. Emocji jednak nie brakuje, a „Regaty Dzieci i Młodzieży o Puchar Prezesa Ligi Morskiej i Rzecznej” to przecież dopiero preludium tygodnia atrakcji.
Jeśli na placu w środku miasteczka wyrasta scena, a przed Oleckim Centrum Kultury zbiera się tłumek młodzieży odczytujący na głos program imprez, to niezawodny znak, że rozpoczął się Przystanek Olecko, czyli jedna z największych imprez artystycznych w północno-wschodniej Polsce. Jak twierdzi dyrektor Oleckiego Centrum Kultury, Andrzej Cieśluk, festiwal można śmiało nazwać prawdziwymi Dniami Olecka, zwłaszcza że co roku to prawdziwy najazd krewnych, znajomych i zupełnie nowych przybyszów z całego kraju i zza granicy.
Wymyślona przez Marka Gałązkę – obecnie dyrektora artystyczno-programowego – impreza na początku skupiała miłośników serialu telewizyjnego „Przystanek Alaska”. Później serial się skończył, a do Olecka przyjeżdżało coraz więcej młodych ludzi. Głównie z myślą o nich co roku organizowane są plenerowe warsztaty twórcze z różnych dziedzin działalności artystycznej pod hasłem „Odkrywanie Całej Jaskrawości”. Podczas tej edycji uczestnicy mieli wybór pomiędzy np. teatrem tańca i ruchu, piosenką, kabaretem, ceramiką i dziennikarstwem.
Choć organizatorzy podkreślali, że w tym roku z powodów finansowych było mniej koncertów rockowych, to program był jak zwykle niezwykle różnorodny i właściwie trudno było odczuć niedostatek czegokolwiek. Oprócz przedstawień teatralnych, występów zespołów folkowych, wystaw, zawodów sportowych i spotkań autorskich zaproponowano w nim koncert „Przystanek Pieśni – Ogród Wiszący – Pieśniarze świata”, w którym znalazły się utwory m.in. Brela, Brassensa, Cohena, Dylana, Wysockiego i Stachury. A na koniec organizatorzy przygotowali „Spotkanie Mola z Molem”, czyli ciekawie pomyślaną prezentację Sopotu, a szczególnie pochodzących stamtąd artystów.

kd

Wydanie: 30/2002

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy