Oj, rozpętał!

Oj, rozpętał!

Tadeusz Chmielewski wyreżyserowanymi przez siebie komediami zapisał obszerny rozdział w historii polskiego filmu. Choć sam z nutką żalu mówił: „Kogoś, kto robi komedie, nie traktuje się serio. Nawet moi koledzy reżyserzy mieli do mnie żal, że zajmuję się czymś tak niepoważnym”. Widzowie mają inne zdanie i z przyjemnością oglądają powtórki filmów zmarłego właśnie reżysera. A kiedy telewizja wyświetla film „Jak rozpętałem II wojnę światową”, widownia liczy 2 mln osób.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 50/2016.

Kategorie Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy