Czy słusznie wprowadza się zakaz organizowania przedstawień cyrkowych ze zwierzętami?

Czy słusznie wprowadza się zakaz organizowania przedstawień cyrkowych ze zwierzętami?

Cezary Wyszyński,
Viva! Akcja dla zwierząt
To bardzo dobra decyzja. Likwiduje archaiczne i szkodliwe na wielu poziomach zjawisko. Samo obwożenie zwierząt po całej Polsce (rocznie nawet 10 tys. km) w ciasnych klatkach jest poważnym naruszeniem ich dobrostanu i naraża je na stres i cierpienie. A tresura? Wbrew zapewnieniom treserów często odbywa się z użyciem przemocy, głodzenia, by zmusić zwierzęta do wykonywania sztuczek, które są dla nich nienaturalne. Takie przedstawienia cyrkowe nie uwrażliwiają najmłodszych na krzywdę zwierząt. Dzieci uczą się, że strasząc zwierzęta, można je zmusić do robienia dziwnych rzeczy i że to jest zabawne, bo wszyscy się śmieją i biją brawo.

Maciej Złotorowicz,
cyrk Arena
Cyrk nie jest miejscem, gdzie zwierzęta cierpią. To nie przypadek, że zakazy występów wydają samorządy związane z jedną partią polityczną. Cyrki są oskarżane przez ekologów, choć powinno się nazywać ich ekoterrorystami, ponieważ żyją z wymuszeń. Kiedyś przystawiano pistolet do głowy, a teraz w pełnym świetle żąda się gotówki, urządzając np. blokady dróg. Cyrki padły ofiarą takich ludzi. Zwierzęta są tylko pretekstem. Decyzje o niewpuszczaniu cyrków nie są podejmowane w sposób demokratyczny. Szansę zaprezentowania argumentów ma tylko jedna strona. Tak było np. w Warszawie.

Joanna Derkaczew-Crawley,
dramaturżka, znawczni teatru dziecięcego
Sztuka cyrkowa przeżywa renesans, a zespoły nurtu nouveau cirque, takie jak słynny Cirque du Soleil, występują na największych festiwalach teatralnych świata. W żadnym z nich nie ma zwierząt. Prezentują raczej sprawność, pomysłowość, poczucie humoru artystów. Spektakl zwykle opiera się na świetnym scenariuszu, barwnych postaciach i nowoczesnej muzyce. Cyrk ze zwierzętami to anachronizm, a nie tradycja artystyczna. Bliżej mu do XVI-XVIII-wiecznych gabinetów osobliwości, w których pokazywano „cuda- -dziwy”: wypchane zwierzęta, muszle czy zniekształcone płody w formalinie. W erze internetu nie trzeba iść do cyrku, żeby wiedzieć, jak wygląda lew czy foka. Nie ma ani jednego dobrego powodu – artystycznego, obyczajowego, a już z pewnością nie etycznego – by dręczyć zwierzęta.

Krzysztof Strzałkowski,
burmistrz warszawskiej dzielnicy Wola
Uważam, że to bardzo dobra decyzja i krok w dobrym kierunku. Od wielu lat jesteśmy świadkami protestów różnych środowisk, które przeciwstawiają się wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach. W zeszłym roku przeciwko obecności zwierząt w cyrkach opowiedzieli się naukowcy z PAN. Podkreślili, że tego typu występy nie tylko nie mają żadnego waloru edukacyjnego, ale nawet są szkodliwe dla najmłodszych widzów. Cyrk bez zwierząt jest możliwy i może być atrakcyjny dla widzów. Najlepszym przykładem jest Cirque du Soleil – ogromnie popularny na całym świecie.

Wydanie: 6/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy