W rentowej pułapce

W rentowej pułapce

Złe przepisy sprawiają, że młode osoby niepełnosprawne wolą dostawać rentę socjalną, niż pracować.

Lech Stefańczuk ma 28 lat. Skończył studia pedagogiczne. Rok młodszy Daniel Kwiatkowski jest technikiem ekonomistą, po maturze. Obaj w wyniku mózgowego porażenia dziecięcego mają problemy z chodzeniem. Lech porusza się o własnych siłach, Daniel wspomaga się kulami. Łączy ich jeszcze jedno: nie mogą zarobić więcej niż niecałe 740 zł na rękę miesięcznie.
Daniel przekonał się o tym na własnej skórze. Musi oddać ZUS ponad 3,5 tys. zł, czyli półroczną rentę. Został ukarany za aktywność. – Czuję się trochę jak złodziej, tak jestem oceniany przez państwo – mówi z żalem.
Jakie przestępstwo popełnił? Przez te pół roku o złotówkę przekraczał limit zarobków wyznaczony osobom pobierającym rentę socjalną. ZUS ma prawo żądać zwrotu całej wypłaconej w tym czasie renty. Limitu nie upilnowała księgowość jego zakładu pracy chronionej (ZPCh). Nie ma takiego obowiązku. Pilnować tego musi pracownik.
– To nie jest problem jednostkowy – zaznacza Daniel. – Znajoma z Krakowa musi oddać 16 tys. zł. Lechowi udało się dopilnować limitu. Śmieje się, że tylko dlatego, iż w zakładzie, w którym pracuje, zajmuje się m.in. sprawami pracowniczymi, więc ma blisko do kadr.

Dwie renty

Pobierana przez Daniela i Lecha renta socjalna to świadczenie dla osób, których niepełnosprawność pojawiła się przed wejściem w dorosłość i nie miały szansy odkładać składek na ubezpieczenie społeczne. Dla osób, które odpowiednio długo pracowały, płaciły składki na ZUS i utraciły sprawność, jest inna renta – z tytułu niezdolności do pracy.
Oba świadczenia różnią się od siebie dość znacznie, m.in. wysokością. Renta socjalna to obecnie ok. 540 zł na rękę, czyli 84% najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Co jednak niezwykle istotne, renta socjalna zawieszana jest już po zarobieniu 30% średniej krajowej. To obecnie 1031,50 zł brutto, czyli na rękę ok. 740 zł. Oznacza to, że nie można pracować nawet za najniższą płacę krajową (1386 zł brutto). Trzeba też stale trzymać rękę na pulsie – limit zarobków dla rencistów socjalnych zmienia się co kwartał. Renta z tytułu niezdolności do pracy obniżana jest natomiast dopiero po przekroczeniu 70% średniej krajowej (ok. 1690 zł netto), a zawieszana dopiero po przekroczeniu 130% (ok. 3135 zł netto).

Podwyżka niemile widziana

Jeśli więc rencista socjalny zarobi np. najniższą krajową, czyli ok. 1030 zł na rękę, tak naprawdę do przodu będzie jedynie ok. 490 zł netto, bo jednocześnie straci rentę. Lepiej zatem jedynie dorobić do świadczenia i w sumie mieć więcej. Gdzie tu mowa o ambicjach, rozwoju, karierze zawodowej?
– Przez to, że nie chciałem się zgodzić na pełny wymiar etatu za płacę minimalną, kilka ofert pracy straciłem – przyznaje Lech Stefańczuk.
Jacek Zadrożny z Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego uważa wręcz, że to świadczenie oznacza dla młodego człowieka rezygnację z pracy. – W przypadku renty socjalnej jest tak, że albo ktoś pracuje, albo bierze rentę – podkreśla. – W innym wypadku musi się samoograniczać finansowo czy rozwojowo. Naprawdę są sytuacje, że ludzie proszą, by nie dawać im podwyżki. Bo kilkadziesiąt złotych więcej oznacza dla nich stratę ponad 500 zł, a do tego dochodzą dodatkowe formalności i problemy z odzyskaniem prawa do świadczenia. Konstrukcja tego przepisu jest naprawdę bardzo niefortunna i demotywuje do pracy.
Sytuację mogą wykorzystywać także pracodawcy, argumentując brak podwyżek dobrem pracownika, dbaniem, by nie stracił renty.

W zaklętym kręgu

Renciści nie mają takiej siły przebicia jak stoczniowcy, rolnicy lub resorty siłowe. Czasem wspierają ich naukowcy. W 2007 r. likwidację pułapki rentowej postulował Instytut Spraw Publicznych. W badaniu aktywności zawodowej młodych osób niepełnosprawnych zawieszanie prawa do renty socjalnej wskazano jako dezaktywizujące i wzmacniające tendencję do wycofywania się z życia społecznego. Podkreślano, że system taki blokuje możliwość podnoszenia wynagrodzeń i stosowania motywacji finansowych, skazując ludzi na nisko płatną pracę lub zatrudnienie w szarej strefie. W efekcie ponad jedna czwarta badanych młodych osób niepełnosprawnych chce tylko dorabiać do renty, a niemal drugie tyle było zdania, że nie chce zawieszać świadczenia, bo to jednak pewne pieniądze, a pracę zawsze można stracić.
System, który wydaje się sprawiedliwy z punktu widzenia całego społeczeństwa, sprawił, że musi ono utrzymywać niemal ćwierć miliona osób. Oczywiście, można doradzać, by niepełnosprawny nie oglądał się na rentę, tylko wziął z życiem za bary. Nie bez powodu jednak zawiesić rentę socjalną decyduje się niecałe 2% uprawnionych do niej. Stała, dobrze płatna praca, która pozwoli zapomnieć o tym świadczeniu, to wciąż marzenie. Choć wiele się zmieniło przez ostatnie lata, osoby niepełnosprawne ciągle nie są najbardziej poszukiwanymi pracownikami. Są też miejsca w Polsce, gdzie taka renta to niemałe pieniądze, czasem jedyny stały dochód całej rodziny.
– Środowisko osób niepełnosprawnych, zwłaszcza tych, które są niepełnosprawne od urodzenia lub dzieciństwa, to ludzie dość wycofani społecznie – dodaje Lech Stefańczuk. – Ten system ich przeraża. Jeśli mają wchodzić w cały ten wir zawieszania renty, odwieszania jej i ciągłego pilnowania limitu, to wolą mieć te 540 zł i nie iść do żadnej pracy, niż ryzykować podjęcie kiepsko płatnego zajęcia. Renta wystarczy im przecież na minimum rehabilitacji czy leków.
Dlatego młode osoby niepełnosprawne, choć coraz częściej kończą studia, nie mają czego wpisać do CV. Wpadają w zaklęty krąg. Bez doświadczenia zawodowego nie znajdą dobrze płatnej pracy. Z kolei wszelka aktywność zawodowa grozi utratą świadczenia, a proponowane młodym zarobki nie zrównoważą utraconej renty. Do tego praca to przecież także wyższe koszty życia. – Dojazd do pracy kosztuje, a do tego wychodzi się do ludzi, więc trzeba lepiej się ubrać – tłumaczy Daniel Kwiatkowski. – Ktoś może nam zarzucić, że poruszamy śmieszne sprawy. Jeżeli miałoby się 4 tys. zł pensji, to pewnie nie byłoby problemu, ale jeśli się zarabia najniższą krajową, to one wcale nie są śmieszne.
Daniel w zaklętym kręgu tkwi już osiem lat. Przez cały ten czas stara się zarabiać tylko tyle, by nie przekroczyć limitu. Podobnie jak Lech, który ze smutkiem obserwuje, jak świat mu ucieka. Pełnosprawni koledzy ze studiów zaręczają się, biorą kredyty, kupują mieszkania. Stają na nogi, a on stoi w miejscu.

Budżet się nie zawali

Tezę o szkodliwości bariery rentowej potwierdziło ogromne badanie, prowadzone w latach 2008-2010 przez Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej na grupie 100 tys. osób niepełnosprawnych. Naukowcy wskazywali, że pokaźna grupa młodych ludzi może pracować i dość łatwo byłoby ich do tego skłonić, zmieniając prawo.
Były takie próby. Jednak w 2008 r. prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę znoszącą limity zarobków dla rencistów, bo jednocześnie miałaby obniżać renty. Kolejne podejście jesienią zeszłego roku skończyło się w Ministerstwie Finansów, w którym stwierdzono, że Polski na to nie stać.
Poseł Marek Plura (PO) w tej kadencji chce podjąć jeszcze jedną próbę likwidacji pułapki rentowej. Dysponuje wyliczeniami ZUS, z których wynika, że konieczność wypłacania rent socjalnych tym, którzy obecnie je zawiesili, dodatkowo kosztowałaby rocznie ok. 21 mln zł. – ZUS się od tego nie zawali, budżet państwa troszkę zarobi, a co najważniejsze, obywatele, Polacy z niepełnosprawnościami, zaczną dbać sami o siebie – tłumaczy poseł. – Myślę, że nie poprzestaną na zarobkach w granicach najniższej płacy krajowej i łatwiej będzie im wejść w życie zawodowe, podjąć już nie ryzyko, ale szansę, wyzwanie.
Więcej osób niepełnosprawnych poszłoby do pracy, odprowadzało podatki i składki na ZUS, stało się konsumentami. – Dlatego ta zmiana likwidująca pułapkę rentową jest jak najbardziej korzystna nie tylko z podstawowych względów społecznych, lecz również finansowych – uważa poseł Plura.
Są trzy koncepcje ulżenia rencistom. Pierwsza zakłada zrównanie progu dochodowego renty socjalnej z progami renty z tytułu niezdolności do pracy. Drugi pomysł to likwidacja limitu zarobków na kilka pierwszych lat, by dać szansę na stabilizację zawodową i finansową. Trzecia koncepcja to całkowita likwidacja progu dochodowego, aby renta socjalna stała się narzędziem wyrównywania szans i finansowała dodatkowe koszty wynikające z niepełnosprawności.
Jakie to koszty? Stefańczuk szacuje je na 700-2000 zł miesięcznie. Na co? – Na rehabilitację, sprzęt specjalistyczny, niektórzy potrzebują cewników, pieluch – tłumaczy. – Jest wprawdzie zasiłek pielęgnacyjny, który teoretycznie powinien pokrywać koszty rehabilitacji, ale od dawna nie był waloryzowany i jego kwota to 153 zł. Dla porównania – godzina rehabilitacji prywatnie w Warszawie kosztuje 100 zł.

Chcą zarabiać

Lech i Daniel, nie mogąc się doczekać działań polityków, w lutym tego roku rozpoczęli zbieranie 100 tys. podpisów pod inicjatywą „Stop pułapce rentowej”. Chcą likwidacji progu dochodowego dla rencistów socjalnych. Warto zauważyć, że nie wnioskują o podwyższenie renty, lecz by móc potrzebne im pieniądze po prostu zarobić. Szacują, że mają już ok. 20 tys. podpisów. 28 kwietnia ich projekt jako poselski złożyło PSL wspólnie z posłem Plurą. Są szanse, że jeszcze pod koniec czerwca trafi do komisji i rzutem na taśmę zostanie uchwalony w tej kadencji. Czasu jest jednak bardzo mało.
Czy reszta rencistów nie będzie protestować? Od czegoś trzeba zacząć, choć niektórzy uważają, że progi dochodowe powinny być zlikwidowane także w przypadku renty z tytułu niezdolności do pracy, bo tam pułapka rentowa, choć na innym poziomie, także istnieje. A co z ludźmi pełnosprawnymi? Czy z ich punktu widzenia to sprawiedliwe, by osoby niepełnosprawne miały i rentę, i pensję? Jacek Zadrożny, osoba niewidoma, od dawna odpowiada na to pytaniem: – Zamienisz się?

Wydanie: 21/2011

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Oli
    Oli 29 maja, 2011, 19:55

    Super artykuł 😉 trzymam kciuki żeby w końcu nam to się udało pozdrawiam

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Janek
    Janek 31 maja, 2011, 13:43

    jestem osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji, ktoś musi mnie ubrać i zrobić wiele innych rzeczy jak choćby napisać ten post.
    Też mam rentę socjalną i nie jestem wstanie podjąć żadnej pracy co nie jest aż tak dziwne.
    Wstyd mi, że taki Stefańczuk i Kwiatkowski którzy są samodzielni, mogą chodzić i pracować jeszcze wrzeszczą że im mało.

    Jak rencista socjalny powiem, że jak możesz pracować do dlaczego masz rentę, że niby taki chory. Ja się ze Stafuńczukiem i Kwiatkowskim zamienię wtedy zobaczą co to znaczy osoba niepełnosprawna.

    Mam nadzieję, że ZUS ich szybko zweryfikuje.

    Pan redaktor Przybyszewski jakby sam sobie zaprzecza. Napisał pan ”
    renta socjalna to świadczenie dla osób, których niepełnosprawność pojawiła się przed wejściem w dorosłość i nie miały szansy odkładać składek na ubezpieczenie społeczne.”

    No a jak taki Stefańczuk i jemu podobni pracują to odkładają przecież składki – gdzie tu jakaś logika.

    Także proszę nie oszukiwać ludzi, że pułapka rentowa to problem rencistów socjalnych, tylko problem tym co wiecznie jest mało i chcą przenieść się naszym kosztem.

    Odpowiedz na ten komentarz
  3. Bolóś
    Bolóś 3 czerwca, 2011, 13:10

    Przykro mi osobo niezdolna do samodzielnej egzystencji, ale widzę że nie ogarniasz intencji osób które nadstawiają karku dla wielu ludzi takich jak ja ty i oni sami. Robią coś co otworzy drzwi ludziom niepełnosprawnym do większej aktywności zawodowej i potrzeby samorealizacji która spełnia kluczową rolę w rozwoju człowieka a co przez to idzie zwiększy się liczba osób które będą pracować na emerytury naszych rodziców dziadków i w końcu nas samych.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia jesteście WIELCY!!!!!!!

    Odpowiedz na ten komentarz
  4. Emi
    Emi 8 czerwca, 2011, 10:29

    Przecież oni chodzą, dlaczego w ogóle mają renty socjalne !!!
    Ludzie pracują po 9000 zł na rekę i też są chorzy i tak japy nie drą, aby ktoś im coś dał. WSTYD.
    Co mają powiedzieć osoby, które stały się niesamodzielne 1 dzień po ukończeniu 25 roku życia i wymagają stałej opieki? One dostają 153 zł zasiłku i nic więcej – NIC!!. A ci mają renty i jeszcze im mało. Kiedy lekarz z ZUS zajmie się tymi dwoma kolesiami.
    Renta socjalna przysługuje osobom niezdolnym do samodzielnej egzustencji a nie wyłudzaczomczy czy innym pełnosprytnym.
    Jest mi naprawdę przykro i wstydzę się Polski, że ktoś może pracować i naciąga państwo na renty. Hańba to mało powiedziane.

    Ktoś kto pisze o rentach socjalnych niech przedstawi również drugą stronę medalu a mianowicie to ile kosztują nas sprawni w pracy naciagający nas na renty.

    Odpowiedz na ten komentarz
  5. Zbieram podpisy
    Zbieram podpisy 9 czerwca, 2011, 01:03

    „Przecież oni chodzą dlaczego” – pewnie dlatego, że potrafią 😉
    1. Renty socjalne należą się osobom o znacznym i umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (dawana I i II grupa), których niepełnosprawność powstała przed 16 rokiem życia a NIE tylko niezdolnym do samodzielnej egzystencji.
    2. Ile znasz Osób z niepełnosprawnością, która powstała w dzieciństwie, które zarabiają 9000 zł na rękę ja ŻADNEJ.
    3. Osoba której nie przyznano ani renty socjalnej ani renty z tytułu niezdolności do pracy ma prawo ubiegać się o rentę SPECJALNĄ.
    4. ZUS zajmie się „tymi kolesiami” w swoim czasie.
    5. Renta socjalna przysługuje osobom których niepełnosprawność powstała w dzieciństwie (w stopniu znacznym lub umiarkowanym) zorientuj się w temacie zanim się wypowiesz.
    6. Oczywiście, że państwo powinno się dokładać do kosztów życia osób z niepełnosprawnością! To działa na Zachodzie tylko u nas jet nie do pomyślenia. Spróbuj się utrzymać za 1300 zł miesięcznie bo takie są przeciętne stawki dla ON na rynku pracy.
    7. Renty socjalne kosztują rocznie budżet państwa ok. 1,8 miliarda złotych.
    Hańbą jest to, że człowiek gardzi człowiekiem.

    Odpowiedz na ten komentarz
  6. alexanra
    alexanra 9 czerwca, 2011, 02:12

    RAtunku!!!Czy Wy moi mili ON, którzy raczyli się odezwać nie wstydzicie się. Lech i Daniel poruszają się sami ,bo setki godzin spędzili na ćwiczeniach i nadal to robią za własne pieniądze.Wy pewnie tez ćwiczycie,ale to niczyja wina ,że ich porażenie jest mniej inwazyjne.Oni nie są żadnymi wy ludzaczami.Oni chcą,aby ci ON , którzy mogą pracowac placili podatki do budżetu.Czy w środowisku ON socjalnych zawiśc jest jedyną emocją.POsądzanie kogoś o wyłudzenia i to publicznie jest hańbiące ikaralne.ćzy to że rynek pracy w Polsce dyskryminuje ON nie powinno wszystkich jednoczyć,by walczyć o wspolne prawaW USA i Europie zach.pracują ON,ktorzy są całkowicie sparliżowani a komputer obsługują wzrokiem.widzialam to.Mieszkają sami i mają opiekuna z socjalu.Co wy na to?Czy opluwając jedynych działajacych na rzecz ON nigdy nie zmienimy wizerunku rozczeniowego,zawistnego i wiecznie nie zadowolonego inwalidy ,ktoremu się należy.Nikt Zdrowy,oprócz rodzicow,nie bedzie walczyl o ON.Chyba,że ma w tym interes i może na tym zarobić.Jacy chorzy zarabiają po9000zł na ręke i gdzie?Pomyliło ći się!Lewe renty załatwili sobie najczęściej reciści zusowscy,gdy upadały zakłady pracy itp.Rente socjalną ma się w16r.ż.Nie znam Zadnego zdrowego 16latka,który by chciał „kupić „sobie kalectwo.Po za tym są też ON socjalni ,po których nie widać kalectwa na dzień dobry a są chorzy.Renta socjalna ma tez 1 szą ,2gą i3cią grupę i nie należy się tylkoniezdolnym do samodzielnej egzystencji.Czy to że On chcą pracować i płacić składki to naciąganie państwa?Pulapka rentowa jest od 7lat.Nikt do tej pory nie przeciwstawil sie,że dyskryminuje ON na rentach socjalnych.Dlaczego? Ze stachu ,lenistwa ? To że Lech i Danielpoświęcają swój czas,pieniądze i nerwy dla wielu,którzy sami by tego nie zrobili. Nie wstyd Wam nazywać ich „wyludzaczami” i”pełnosprytnymi”.Czy zakres kalectwa ma się proporcjonalnie do zawiści .Wszyscy ON są wykuczeni spolecznie.Są na marginesie życia i nic nie robią,żeby to zmienić!Na kogo liczą?Chciala bym ,aby Lech i Daniel stali się przykladem,że ON nie sa bierni i potrafia walczyć o prawo do godnego życia.Po za tym problem ON zaistnial w przestrzeni publicznej.To wazne,że zdrowi widzą,”kaleka też czlowiek”.Przepraszam za dosadność,ale te oba posty oburzyly mnie bardzo.ZGoda buduje ,a niezgoda……

    Odpowiedz na ten komentarz
  7. alexandra
    alexandra 9 czerwca, 2011, 19:08

    Jestem oburzona!!Skąd w Was tyle zawiści.Lech i Daniel mają MPD.Dzięki setkom godzin cwiczeń chodzą.Rente socjalną Orzeka komisja w 16 rż.Nie znam żadnego zdrowego 16latka,ktory by chciał „kupić” sobie etykietkę kaleki.Socjalna ma 1szą i 2gą grupę i dotyczy różnych schorzeń.Hanba to oskarżanie o korupcje tych,którzy jako jedyni poświęcają swoj czas, pieniadze i nerwy ,by znieśc dyskryminującą od 7lat PuŁAPKE.

    Odpowiedz na ten komentarz
  8. Matka ON
    Matka ON 10 czerwca, 2011, 13:54

    Jestem matką niepełnosprawnego dziecka – ma już ponad 20 lat, ale dla mnie jest dzieckiem. Muszę się nim opiekować, myć, ubierać itd. Ma postępującą chorobę i też ma rentę socjalną. Kto go zatrudni, że to podobno jego problem z dorabianiem?

    Problem pułapki rentowej to nie nasz problem. Co moje dziecko ma powiedzieć???
    co ja mam powiedzieć. Nikt kto stara się o zniesienie limitów nie działa na moją korzyć, wręcz przeciwnie przeciwko mnie i szkodzi takim ludziom jak moje dziecko. Też mam popierać te pomysły, bo ktoś chce sobie zrobić dobrze naszym kosztem ????

    „Ktoś kto pisze o rentach socjalnych niech przedstawi również drugą stronę medalu a mianowicie to ile kosztują nas sprawni w pracy naciagający nas na renty.”

    Też bym chciała wiedzieć ile osób z tych 270 tys. jest wyłudzaczami i naciągaczami jak ktoś wyżej wspomniał. 10 procent a może 50 procent.?
    Lepiej zabrać w ogóle renty socjalne wszystkim i wprowadzić system opieki dla tych którzy jej potrzebują to byłoby uczciwe i sprawiedliwe.

    Pracujesz jesteś zdrowy w pracy, nie możesz pracować jest chory. Czy to tak trudno zrozumieć?

    Wszyscy piszecie, że ktoś nazwał tych dwóch panów o „korupcję” czy o wyłudzenie czegoś? Gdzie tak jest napisane, bo choć umiem czytać ze zrozumieniem, to takich zwrotów nie widzę. Dorabianie ideologii do faktów nie mających potwierdzenia w piśmie jest nie na miejscu.

    Odpowiedz na ten komentarz
  9. Zawiść nie zna granic
    Zawiść nie zna granic 10 czerwca, 2011, 15:52

    Zamieńcie sie z niepełnosprawnymi! Tak możnaby zacząć ten artykuł. Więkzość osób piszących posty pod tym artykułem zazdrości niepełnosprawnym? Przecież to czysta zawiść. Nie macie pojęcia co to niepełnosprawność. Jestem podatnikiem i z mojego punktu widzenia lepiej aby niepełnosprawni dorabiali, bo wtedy mniej kasy trzeba bedzie sciągać z moich podatków! A wszystkim zawistym i zazdrosnym ludziom mówie ZAMIEŃCIE SIE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI. Niepełnosprawni na pewno dadzą wam rente socjalną i tą pensje. Ale bierzcie WSZYSTKO! NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ przede wszystkim!

    Odpowiedz na ten komentarz
  10. Matka ON
    Matka ON 10 czerwca, 2011, 17:44

    Dodam jeszcze jako matka niepełnosprawnego dziecka, którym muszę się opiekować.
    Komentujący piszą coś o osobach z niepełnosprawnością. Otóż moje dziecko nie jest osobą z niepełnosprawnością tylko osobą niepełnosprawną. To jest DUŻA różnica !!!!!.

    Ile w was jadu, wystarczy coś wspomnieć o zabraniu renty takim dwóm panom, a do gardła się rzucanie. Boże co za ludzie.

    Odpowiedz na ten komentarz
  11. alexandra
    alexandra 10 czerwca, 2011, 21:20

    Mój syn ma 28lat, MPD i rente socjalną.Rehabilituje się do tej pory.Porusza się sam,choć nie dawali mu szans.Skończył studia,włada 3 językami.Od kilku lat szuka pracy…W jaki sposob zniesienie pułapki rentowej zaszkodzi Pani dziecku?Dlaczego jest przeciw Pani?.Przecież to nie wpłynie na wysokość renty socjalnej.A może publiczne uświadamianie tragicznej sytuacji osób niepełnosprawnych w Polsce spowoduje,żezostaną dostrzeżeni i łatwiej będzie o pomoc.Czy to że mój syn chce pracować i placić podatki mimo widocznego kalectwa czyni go zdrowym,”wyłudzaczem i naciągaczem”Ja też jestem matką niepelnosprawnego dziecka tak jak Pani.Pozdrawiam.

    Odpowiedz na ten komentarz
  12. Katarzyna
    Katarzyna 15 czerwca, 2011, 17:03

    Być matką niepełnosprawnego dziecka, a opiekować się 24h/dobę niepełnosprawnym dzieckiem (które nie raz ma 20 albo 40 lat) to istotna różnica. Ktoś kto jest samodzielny i może pracować ma rentę i ten kto leży i którym trzeba się zajmować ma rentę w tej samej wysokości. To jest bardziej niż chore.
    W pojęciu niepełnosprawny mieści się zarówno ten co ma krzywy palec w nodze i ten co leży pod respiratorem. Dopóki nie będzie jakiegoś różnicowania kalectwa w zależności od tego w jakim stopniu trzeba się opiekować to w tym kraju renty będą płynąć szerokim strumieniem i najsłabsi zawsze pod spodem.
    O co walczą rodzice niepełnosprawnych tych z prawdziwego zdarzenia?
    o To 
    15 czerwiec 2011 onet.pl
    Protest przed kancelarią premiera Tuska. „Są zdesperowani”
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/protest-przed-kancelaria-premiera-tuska-sa-zdesper,1,4420846,wiadomosc.html
    Każdy ma swoje racje, ale jeśli ktoś może pracować to czemu ma mieć rentę? Ja nie mam, a też kupuję leki na oczy po dwóch operacjach. Z czym ja jestem gorsza? I trudno się dziwić reakcjom ludzi, że sprawniejsi mają renty choć są zdolni do pracy.
    Pozdrawiam zdrowo myślących.

    Odpowiedz na ten komentarz
  13. matka
    matka 18 czerwca, 2011, 23:28

    Mój syn jest, niestety, niepełnosprawny z prawdziwego zdarzenia tj.niedotlenienia .Ma MPD.Miał być „roślinką”(przepraszam,ale tak go określili lekarze).Wiele lat ciężkiej harówki rehabilitacyjno-edukacyjnej spowodowało,że nie muszę go obsługiwać.Nie dała bym rady,bo sama jestem inwalidką.Bardzo podziwiam matki leżących,dorosłych dzieci .Rozumiem ich żal,że same muszą sobie radzić,że nie mają pomocy z nikąd.Też uważam,że najwyższe renty powinni dostać najbardziej poszkodowani.Pomoc opiekunczo-pielęgnacyjną też .Tak jest w Europie zach.Również tam , ON którzy mogą pracować, dostają specjalny dodatek motywacyjny.U nas jest renta socjalna około500zł ,ktora nikogo nie satysfakcjonuje.Czyja to wina?Zpewnością nie tych niepełnosprawnych,którzy chcą znależć pracę.Pozdrawiam wszystkich.Serdecznie.Mojego syna też.

    Odpowiedz na ten komentarz
  14. Przepraszam ale ten będzie lepszy, wysłałem już 2 z innego e
    Przepraszam ale ten będzie lepszy, wysłałem już 2 z innego e 2 lipca, 2011, 22:44

    Ahh… Jest mi bardzo przykro, że tyle osób dotyka ciężka choroba. Współczuję. Czytając co Państwo tu napisali, zastanawiam się jaka wysokość renty należała by mi się z powodu shizofreni paranoidalnej, na którą choruję. Otrzymałem rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy rok temu, na okres dwóch lat. Ostatnio pomyślałem że poczułem się lepiej, i podjąłem się jednego zajęcia przez 2 dni. Co skończyło się nasileniem objawów wytwórczych, czyli halucynacji, wizytą u lekarza i zwiększeniem dawki leków. Otrzymałem informację że nie bez powodu mam te świadczenia, a i tak nie będę pracować bo w takim razie potrzebna będzie hospitalizacja. Objawy pojawiają się pod wpływem stresu i zmęczenia. Nawet podczas zażywania leków, (przynajmniej u mnie). A ostatnio chciałem zawiesić rentę by pójść do pracy. Zgadzam się że osoby niepełnosprawne które są w stanie pracować powinny mieć szansę rozwoju osobistego, i nie powinny mieć powodów do obaw, że stracą swoje świadczenia, które im się należą; ponieważ nie mają tych samych szans, predyspozycji, możliwości; co ludzie zdrowi, jak również ja. A świadczenia dla osób nie zdolnych do samodzielnej egzystencji i ich opiekunów, powinny być najwyższe i wszelakie. Chciałbym podziękować WSZYSTKIM za oddanie swojego głosu na tej stronie. To dla mnie naprawdę krzepiące przeżycie. Lech i Damian – brawo, wielki szacun!!!

    Odpowiedz na ten komentarz
  15. Figa
    Figa 6 lipca, 2011, 23:50

    Trochę przeraziła mnie wypowiedż posła Piechoty odnośnie nie zniesienia pułapki rentowej.Może inni posłowie go nie poprą!!!Co proponujeciedalej_

    Odpowiedz na ten komentarz
  16. moni17
    moni17 17 sierpnia, 2011, 21:43

    Brawa dla Leszka i Daniela!
    Matko niepełnosprawnego syna. Daniel i Leszek nie walczą o zniesienie renty socjalnej Twojego syna. Zazdrościsz, że walczą o coś dla siebie? Nie szkodzą Ci. Zawalcz o wyższą rentę socjalną dla swojego syna. Żałosna jest Twoja wściekłość na ludzi, którym troszeczkę łatwiej.

    Odpowiedz na ten komentarz
  17. Kamil Wasilewski
    Kamil Wasilewski 28 sierpnia, 2011, 00:53

    Ci na fotce to niby niezdolni do pracy? To jest jakiś żart. Takie osoby mają renty? Co to z osobami naprawdę niepełnosprawnymi. To jakaś degrengolada. Zajmuję się osobami niepełnosprawnymi, które też mają renty socjalne. Nie wszyscy, bo niektórzy mieli pecha. Ich inwalidztwo powstało po okresie do nabywania renty. I ci co wymagają opieki i pomocy przy innych czynnościach mają renty i ci też. No to ja teraz rozumiem dlaczego w tym kraju niepełnosprawni mają tak źle. Jeśli będziemy tolerować takie praktyki, aby zdolni do pracy mieli renty to w tym kraju nie opłaca się pracować.
    Wstyd i brak słów. Oby tymi dwoma panami szybko zajęła się jakaś komisja lekarska, bo najwyraźniej się pomyliła. Publicznie przyznają, że mogą pracować i pracują. Renta należy się tylko niezdolnym do JAKIEJKOLWIEK pracy. Tak stanowi ustawa o rencie socjalnej. Wielu ludzi i opiekunów niepełnosprawnych jest oburzona tą inicjatywą i proszę nie pisać, że to jest dobre dla rencistów socjalnych.
    Panowie Lechu i Danielu, czy wy wstydu nie macie wyciągając ręce po renty.
    Kamil, rehabilitant i pielęgniarz, pracownik ośrodka dla niepełnosprawnych z niepełnosprawnością ruchową.

    Odpowiedz na ten komentarz
  18. rencista socjalny
    rencista socjalny 4 września, 2011, 00:39

    Kamilu rehabilitancie o czym ty wogóle mówisz? Po co ty pracujesz z osobami niepełnosprawnymi, dlaczego, żeby im pomagać czy po to żeby czerpać zyski. O ile wiem priorytetem w wyborze zawodu medycznego jest chęć pomocy chorym. Jeżeli nie lubisz swojej pracy to ją zmień. My nie mamy takiej możliwości, nie możemy sobie zmienić pracy na taką jaką byśmy chcieli, musimy pracować tak jaką mamy możliwość z powodu inwalidztwa która ogranicza nam nie tylko życie ale niszczy marzenia. Ponadto dokładnie przeczytaj ustawę o rencie socjalnej i warunkach jej przyznawania. Renta socjalna należy się osobie, której niepełnosprawność powstała przed 16 rokiem życia. Najczęściej są to choroby wrodzone. Uwierz mi żadna komisja Zus nie przyzna renty jeżeli się ona nie należy. Ja jestem pełen podziwu dla tych dwojga młodych ludzi, którzy postanowili coś zmnienić w tym popierzonym ustroju gdzie wszystcy patrzą aby przypadkiem komuś się nie udało. Pozdrawiam

    Odpowiedz na ten komentarz
  19. uszatka
    uszatka 8 września, 2011, 20:35

    Dlaczego zawiśc tak boli a tak często jej używacie.Jak to możliwe,aby niepełnosprawni zawiścili niepelnosprawnym,bo są mniej niepełnosprawni i chcą pracować.Brzmi jak masło maslane a jest prawdą.Jak Lech zwalczając ‚pułapkę rentową’ ograbia tych rencistów,ktorzy nie mogą pracować.Jemu jednemu chciało się zawalczyć o interesy ‚kulawych’.Inni tylko krytykować potrafią i zawiścić.może warto powalczyć o swoje i dać się poznać ,od innej niż roszczeniowa strony, zdrowemu społeczeństwu.Ja Lechowi i Danielowi gratuluję ,że mają odwagę i chęci reprezentować w sejmie i w mediach wszystkich socjalnych.Nawet tych ,którzy ich opluwają.

    Odpowiedz na ten komentarz
  20. ONek
    ONek 13 września, 2011, 17:37

    Niepełnosprawność, niepełnosprawności nie jest równa. Jestem chory od urodzenia, poruszam się na wózku i też trzeba mi w bardzo wielu sferach życiowych pomagać, ale mam żonę i chcemy mieć dziecko może nawet parę, więc tak trzymać chłopaki.

    Odpowiedz na ten komentarz
  21. tulipanek
    tulipanek 15 listopada, 2013, 16:59

    dlaczego zabierają chorym niepełnosprawnym, chora ustawa ja tez mam wnuka niepełnosprawnego porażenie mózgowe na wózku tez zabrali wszystko a mam koleżankę, pracuje ze mną jest na rencie dlaczego jej nie zabiorą renty ja nie widzę żadnej choroby u niej bo pracuje więcej godzin jak ja, O chyba przejdą się do Z U S u. nie zniosę tego dłużej. Pozdrawiam wszystkich którzy czytają tulipanek.

    Odpowiedz na ten komentarz
  22. Adi
    Adi 18 grudnia, 2013, 00:58

    Może w celu dalszej motywacji osób niepełnosprawnych do pracy, znieść badania okresowe, które z przydatnych ludzi robią nic nie wartych. Pracuje w firmie 5 lat na drabinie z wadą wzroku i słuchu i nigdy nie miałem wypadku. Mam co roku ten sam problem z lekarzem od badań profilaktycznych nie chce mi dać pozwolenia na prace na wysokości. Gdybym mógł pracować bez przeszkód to bym mógł iść do lepszej firmy i nie pobierać renty socjalnej. Jestem za zbieraniem podpisów za zniesieniem badań okresowych w zamian za wprowadzenie dodatkowej składki prywatnej na fundusz wypadkowy.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy