2006
Ustalmy parę pojęć
PiS do spółki z Platformą Obywatelską dostarczają prasie mnóstwa zabawnych tematów. A to się kłócą, a to zbliżają się do siebie, okładając się przy okazji najgorszymi wyrazami. Daje to pole do mnóstwa komentarzy, jaskrawych tytułów i błyskotliwych wywiadów prasowych. Szlagierem sezonu – poza oczywiście widowiskową awanturą sejmową, sprowokowaną przez machlojki marszałka Jurka – stała się p. Zyta Gilowska, kobieta o stanowczych poglądach, które zmienia w miarę potrzeby. Jej przyłączenie się do rządu Marcinkiewicza ożywiło falę
Polska-Rosja w podręcznikach
W stosunkach polsko-rosyjskich zbyt dużą wagę przywiązuje się do wojen i konfliktów, a zbyt małą do wzajemnych wpływów gospodarczych i kulturalnych Prof. Giennadij Matwiejew z Uniwersytetu im. Łomonosowa mówi na spotkaniu w Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku, że 17 września 1939 r. Armia Czerwona zrobiła dokładnie to samo, co armia polska w roku 1938, kiedy zajęła cały Śląsk Cieszyński i Zaolzie. Niektórzy nie są w stanie wysłuchać wykładu rosyjskiego historyka do końca i wychodzą ze słowami: „Nóż w plecy”. W polskich podręcznikach historii Rosja to najczęściej
Kto się wPiSał w koalicję?
Bracia Kaczyńscy rozdają w Sejmie karty. Do pokera czy durnia? O co tu właściwie chodzi? – zastanawiano się w ostatnim tygodniu w Sejmie. Pytanie to zadawali sobie posłowie i opozycji, i PiS, dla których gra liderów przestała być czytelna. Czy prace parlamentu sparaliżowano, by rozpisać przyspieszone wybory, zmiękczyć opozycję, wybrać koalicjanta, czy zademonstrować, że mniejszość jest silniejsza od większości? Sejmowe wydarzenia ostatniego tygodnia można w skrócie opisać tak: opozycja (mająca w Sejmie większość) postanowiła w szybkim tempie przyjąć budżet zaproponowany
Lekarze od bezdomnych
Zawsze jest nadzieja, że komuś uda się pomóc tak na dobre – przekonują lekarze nadziei Niech mi pan, panie Stanisławie, obieca, że już więcej nie doprowadzi się do takiego stanu, co ostatnio. No, obiecaj mi – dr Maria Czarnecka, szefowa poradni dla bezdomnych, patrzy na swojego pacjenta surowym wzrokiem. Naprzeciwko niej niepozorny mężczyzna, chudzina, na oko 70-letni. Jasny sweterek, przykrótkie spodnie. Ale czysty, schludny, gładko ogolony. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa tygodnie temu ganiały po nim
Pomówienia Kamińskiego
Reakcja biznesmenów na deklaracje przyszłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński, przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego publicznie ostrzegł ludzi interesu: „Chcemy powiedzieć takim panom jak pan Kulczyk, jak pan Gudzowaty, jak pan Krauze, że jeśli liczą na to, że dzięki kolekcjonowaniu na stołkach w swoich firmach byłych posłów i ministrów będą odnosili z tego korzyści w biznesie, to są w wielkim błędzie”. Poprosiliśmy o komentarz wymienionych biznesmenów. Oto co otrzymaliśmy w odpowiedzi. Aleksander Gudzowaty, szef
A głupota ma się dobrze
Badania pokazują, że ludzie bezrefleksyjni i bezmyślni szybciej się starzeją, częściej chorują i żyją krócej Prof. Dariusz Doliński, psycholog – Co to jest, panie profesorze, głupota? – Z pewnością nie jest to termin psychologiczny. W psychologii bowiem nie mówimy o głupocie, ale o ilorazie inteligencji, którym definiujemy stopień mądrości. Głupota jest pojęciem potocznym i pejoratywnym. – A skąd w takim razie bierze się głupota? – Po pierwsze można mówić o głupocie chronicznej, która wynika np. z niedostatków systemu edukacyjnego czy wychowania. I również z braku wysokiego
PiS obiecuje, ale czy da?
Jakże słodka musi być władza, skoro politycy PO nieustannie upokarzani przez PiS ciągle zabiegają o koalicję. I to z kim? Z kłamcami, oszustami i demagogami. Bo tak wytwornym językiem politycy PO opisują upragnionych koalicjantów z partii braci Kaczyńskich. Mając ofertę od tak nieszablonowych zwolenników nowej koalicji, Jarosław Kaczyński mógłby co najwyżej wesprzeć ich pomocą medyczną. Może mógłby pomóc minister zdrowia, znający przecież tę partię? Przedziwne zachowania PO są oczywiście czynione dla dobra Polski. I tak bardzo przypominają moralizatorskie pustosłowie z kampanii
Sumienie LPR
W sobotę Wojciech Wierzejski, dawniej działacz Młodzieży Wszechpolskiej, dziś poseł LPR, modlił się z wszechpolakami na Śląsku za Romana Dmowskiego, przedwojennego przywódcę ruchu narodowego. Potem gorąco zachęcał, by codziennie dokonywali rachunku sumienia, bo wrogowie nie śpią. W rachunku powinni uwzględnić: a) Co dziś zrobiłem dla ojczyzny? B) Jakie polskie media wsparłem? Ciekawe, czy duchowo, czy bejsbolem?
Nie znacie dnia ni godziny
Z rozmachem godnym jednej z niewielu premier w Teatrze TV publiczna telewizja reklamowała przedstawienie „Tajny agent” według Josepha Conrada. Na ulicach gęsto zawisły billboardy. Były na nich zdjęcia aktorów, tytuł sztuki, logo Teatru TV. Zabrakło tylko jednej, ale jakże ważnej informacji: kiedy będzie ta premiera. Czyżby chodziło o to, żeby telewidzowie, nie znając dnia ni godziny premiery, z zapartym tchem śledzili cały program?
Była Rada i Gosiewski
Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS, ostro skrytykował Lecha Jaworskiego, którego PO zaproponowała do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To zły kandydat, bo był związany z poprzednim układem – uciął Gosiewski. Koniec kropka. Jakoś Gosiewskiemu nie przeszkadza, że z poprzednim układem związany był Jarosław Sellin, obecny wiceminister kultury i kreator nowej ustawy medialnej. Dziennikarze pamiętają, jak to Sellin ramię w ramię z przewodniczącą Danutą Waniek układali „nowe otwarcie” w telewizji publicznej. I skład Rady Nadzorczej TVP.






