2011
Tak pomaga szkielet
Wózki inwalidzkie trafiają na śmietnik, bo zastępują je specjalne maszyny z czujnikami, które poruszają ciałem sparaliżowanych W filmie Alejandra Amenábara „W stronę morza” jest taka scena, w której główny bohater, sparaliżowany od szyi w dół, śni, że wstaje z łóżka. Wyskakuje przez okno i leci w stronę morza właśnie, aby tam na plaży spotkać się z ukochaną. 20 lat temu snajperska kula odebrała weteranowi izraelskiej armii Radiemu Kaiufowi władzę w nogach. Diagnoza: „Nigdy już nie będzie pan chodził”. Od tej pory
Lepiej być zaparzeńcem…
Wstyd się przyznać, ale należę do coraz mniejszej grupy dziennikarzy, którzy nie znają się na katastrofach lotniczych. I co gorsza, nie mam szans, by to nadrobić i dorównać gwiazdorom telewizyjnym, zapędzającym do kąta ekspertów. Pozostanę więc z respektem dla wiedzy fachowców. I w zadumie nad tą częścią mediów, która lata z mikrofonami za co głupszymi i słabo zrównoważonymi posłami płci obojga. Czy porady lekarskiej lub prawnej też by u nich szukali? Nie sądzę. Dlaczego więc z taką naiwnością wpisują się w napisany dla nich scenariusz? To, co się dzieje wokół
Portnoy bez kompleksów
Adaptacja Sajnuka trafnie oddaje podstawową treść powieści Rotha, czyniąc z przygód onanisty dowcipne obramowanie dla satyry na amerykańsko-żydowski model rodziny To może nie było trzęsienie ziemi ani grom z jasnego nieba, ale zaskoczenie niemałe. Nagroda Feliksa Warszawskiego, prestiżowe wyróżnienie środowiska teatralnego stolicy, i to w kategorii koronnej – reżyserii, poszła w ręce twórców spektaklu „Kompleks Portnoya” według Philipa Rotha, Aleksandry Popławskiej i Adama Sajnuka z niezależnego Teatru Konsekwentnego. Część tzw. środowiska uznała
Science fiction jest martwe
Książki Stanisława Lema w Stanach dostały się w szpony akademików. Ich tłumaczenia są cięższe i znacznie mniej przystępne niż oryginały – Czy science fiction przynależy do głównego nurtu literatury? Czy ma w literackim uniwersum taką pozycję, na jaką zasługuje? – Powiedzmy tak: ma taką pozycję, jaka jest dla niego najlepsza. Gdyby akademicki establishment literacki nagle zdecydował, że science fiction jest wspaniałe, zaczęto by je kodyfikować i decydować, które SF jest dobre, a które złe, bez jakiegokolwiek odniesienia do tego,
Uwiąd miłosny
W naszych filmach można o seksie pogadać, ale pokazać go – broń Boże. Od tego są strony www, które każdy nastolatek zna na pamięć Jest okazja – telewizja Kino Polska zapowiada przegląd erotyki w filmach doby PRL. Cudów się nie spodziewamy, bo Bierut, Gomułka i Gierek bronili się przed erotyką równie zaciekle jak przed rewizjonizmem. Filmów erotycznych w PRL nie kręciło się zatem z zasady. W pamięci pozostały drobne scenki, jakieś kinematograficzne okruszki. Niewiele ich, więc tym bardziej
Kolacja już była
Do prawa otrzymania pokoju w Domu Artysty Weterana od lat ustawia się nowa kolejka. Dla części mieszkańców Skolimów jest pierwszym w życiu prawdziwie własnym domem Z braku sceny Nie jest pewne, czy w Skolimowie istnieje scena, ale na pewno są tu teatralne kulisy. (…) Nawet błahej, banalnej, najbanalniejszej, po prostu żadnej zwykłej codziennej sprawy nie da się tu załatwić bez stworzenia dla niej odpowiedniego rytuału. Celebruje się na przykład spacer – nadstawiając twarz do słońca i mrużąc oczy, które
Nomenklatura rządzi Trybunałem
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że Trybunał Konstytucyjny, jak każdy element władzy w Polsce, jest łupem aktualnej większości parlamentarnej. Nomenklatura partyjna obowiązuje także w tej dziedzinie. Platforma Obywatelska nawet jednego miejsca sędziowskiego w Trybunale nie zechciała oddać obecnej opozycji. Tak właśnie w naszym kraju realizowany jest pluralizm polityczny. Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna stwierdził, że wybory sędziów TK nie były polityczne, a zarzuty o upartyjnienie Trybunału są stawiane dlatego, że „jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził”.
Piętnastu ważnych ludzi – rozmowa z dr Bohdanem Zdziennickim
Proces wyboru sędziów TK został bardzo upolityczniony Dr Bohdan Zdziennicki, do grudnia 2010 r. prezes Trybunału Konstytucyjnego. – W styczniu Sejm wybrał ostatniego z 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To oczywiście kandydat PO. Od czasu objęcia władzy przez Platformę wybierano siedmiu sędziów, na miejsce tych, którym kończyła się kadencja. Sześciu zgłosiła PO, siódmego, za jej zgodą, PSL. Wiosną na miejsce odchodzącej z TK prof. Ewy Łętowskiej przyjdzie ósmy, też na pewno z nadania PO. Platforma zawłaszcza Trybunał
Ursynów pod batutą egzotycznej koalicji?
Na drugim piętrze nowoczesnego ratusza, tzw. klocka, ma gabinet burmistrz wywodzący się z lokalnego stowarzyszenia Nasz Ursynów, a na trzecim są wiceburmistrzowie z PiS. Na Ursynowie powstała więc dosyć egzotyczna jak na polskie warunki koalicja. PiS było w mniejszości, ale weszło do władz dzielnicy na zasadzie przystawki, trochę po to, aby nie dać rządzić Platformie, ale tak naprawdę liczy się program zawarty w umowie koalicyjnej. Rozkład mandatów w 25-osobowej radzie dzielnicy był następujący: PO – 11, Nasz Ursynów – 10, PiS
Powtórki wyborów nie będzie?
Jeden sąd orzekł: wyborcze przekręty w Wałbrzychu nie wpłynęły na wynik. Drugi sąd… Polityczny światek Wałbrzycha na razie wstrzymuje oddech. Sąd okręgowy w środę, 12 stycznia, odrzucił wniosek o powtórzenie wyborów samorządowych. Zaledwie kilka przypadków przekupstwa było dla sądu bezsporne, a zatem nie mogło to mieć wpływu na wynik wyborów. O wyroku natychmiast poinformowały ogólnopolskie media. Telewidzowie zobaczyli stropioną twarz wnioskodawcy Patryka Wilda, który jednocześnie stwierdzał, że nie wyklucza złożenia apelacji. Piotr Kruczkowski,






