Schabowy kontra hamburger

Schabowy kontra hamburger

Zapowiedź starcia McLepper – McDonald’s?

Niektórzy przyjęli ideę szefa Samoobrony jako żart. Bywalcy McDonaldów, a także środowiska związane interesami z kapitałem zagranicznym ironizują i wyrażają się sceptycznie o koncepcji tworzenia sieci szybkich barów z tradycyjnymi polskimi potrawami. Warszawski dziennik „Metropol” zestawia nawet daty urodzenia założyciela Samoobrony Andrzeja Leppera -1952 r. – i założyciela światowej sieci 20 tys. fast-foodów, Richarda McDonalda – 1909 r. – co ma dowodzić, że ten pierwszy jest jeszcze zbyt młody do realizacji tak szeroko zakrojonych planów.
A jednak każdy amator smacznego jadła przyzna, że hamburger lub cheeseburger przegrywają w konkurencji z golonką albo schabowym z kapustą, jeśli chodzi o gamę doznań kulinarnych. Problem leży tylko w organizacji obsługi klienta i cenach potraw. McDonald’s ma w Polsce 187 wygodnych i tanich restauracji z przeszkoloną obsługą, w najlepszych miejscach z parkingami, ale McLepper ma… posła Zbigniewa Witaszka, właściciela zajazdu, restauracji i hotelu w podwarszawskim Czosnowie.

Wszystko, co polskie

– Popieram wszystko, co polskie – mówi o pomyśle wicemarszałka Sejmu poseł Witaszek. – To nie do pomyślenia, by taki śmieciarz jak McDonald’s lokował się np. na Krupówkach w Zakopanem. Kto im dał prawo do nazwy restauracja? Może nam uda się z czasem zmienić ten stan. Uważam, że koncepcja budowy rodzimej sieci barów Samoobrony ma szanse powodzenia, pod warunkiem że zgłoszą się inwestorzy i wyłożą pieniądze. McDonald’s ma wszystko w jednym stylu, technologia, budynki, nawet blacha jest sprowadzana od jednego producenta, a to drogi interes.
Poseł Witaszek, jako polityk jest optymistą, choć jako człowiek biznesu wyraża się dość ostrożnie. – W obecnej sytuacji ekonomicznej bardziej opłaca się kupić obligacje, niż inwestować – mówi – ale niekiedy trzeba ryzykować. Andrzej Lepper zadziałał trochę „na hurra”, bo jest nowy Sejm, nowy układ polityczny itd. Okazuje się jednak, że informacja błyskawicznie się rozeszła i już zgłaszają się ludzie z pieniędzmi, nawet z zagranicy. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby to mnie przypadła rola koordynatora programu gastronomicznego Samoobrony. Po to w końcu szliśmy do Sejmu, by coś zmienić. Jeśli się zorientujemy w szczegółach, to może nawet sami zrzucimy się na budowę pierwszego, wzorcowego obiektu, by pokazać, że coś się zaczyna dziać.

Wzorcowe menu

Andrzej Lepper wyraził życzenie, aby we wszystkich restauracjach nowej sieci było takie samo menu – wyłącznie polskie dania. Zaproponował – wzorem McDonald’sa – kilka zestawów, np. kotlet schabowy, ziemniaki i gotowana kapusta. Inne danie to golonka z piwem (dla nie zmotoryzowanych). Możliwe byłaby również: baranina w różnych postaciach, tradycyjna polska kiełbasa, zaś z zup – żurek lub grochówka.
Podobne menu oferuje w swoim lokalu poseł Zbigniew Witaszek. – U mnie zawsze można zamówić schabowego i bigos, jest grochówka i żurek. Staram się, by w podawanej u mnie kiełbasie było jak najmniej chemii – chwali swoją kuchnię. – Niestety, trudno taką dostać i jest trochę droższa.
U Witaszka jest oczywiście drożej niż w McDonaldzie (zupy po 4-5 zł, drugie dania 12-15 zł), ale poseł restaurator zapewnia, że wszystko zależy od klienta – dla dużych grup można gotować taniej.

Trochę chciejstwa

Informacje o planach tworzenia sieci są nieco przesadne. Andrzej Lepper zapowiedział otwarcie pierwszego lokalu już na przełomie stycznia i lutego. Poseł Witaszek utrzymuje, że z innymi parlamentarzystami Samoobrony, którzy zajmują się zawodowo gastronomią (jeden jest z okolic Krosna, inny działa na Mazurach), mógłby zorganizować zrzutkę i przygotować wzorcowy obiekt do tworzenia całej sieci. Na ile realne są te pomysły, nie wiadomo. Szef Samoobrony powiedział, że pierwsze bary powstaną przy polskiej sieci supermarketów Lewiatan (skupia ona 250 sklepów spożywczych i jest zlokalizowana w województwach: śląskim, małopolskim, lubelskim, mazowieckim, warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, dolnośląskim i opolskim). Tymczasem pytana o współpracę z Samoobroną dyr. Alina Bednarek z Lewiatan Detal Holding zapewnia, iż pierwszy raz słyszy o pomyśle.
Andrzej Lepper już zaplanował, że bary będą miały wystrój biało-czerwony – tak jak partyjne krawaty. W istocie sieć sklepów Lewiatana też jest pomalowana na dwa kolory… żółty i niebieski.

Jak na ironię w Unii Europejskiej

Trzeba jednak uspokoić pomysłodawców polskiej sieci, że po przyjęciu Polski do Unii Europejskiej idea McLeppera wbrew obawom samego szefa Samoobrony może nabrać jeszcze większych rumieńców. Jedna z wyspecjalizowanych agend unijnych o nazwie Carrefour realizuje bowiem program upowszechniania narodowych, tradycyjnych kuchni poszczególnych krajów członkowskich, a nawet przeznacza pewne środki na rozwój takiej działalności. W Szwecji restauracje uczestniczące w tym programie i serwujące tradycyjne dania są odpowiednio oznakowane i opisane w informatorach turystycznych oraz przewodnikach. Być może McLepper – albo jak mówią inni Wieś-Mac – zyska niebawem poplecznika tam, gdzie się go najmniej spodziewa.

 

Wydanie: 46/2001

Kategorie: Kraj

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy