Sprawiedliwość w Państwie Islamskim

Sprawiedliwość w Państwie Islamskim

System sądowniczy kalifatu to sprawnie działająca machina. Nad wszystkimi aspektami codzienności czuwa kilka kategorii sędziów Ministerstwa sprawiedliwości zajmują niezwykle ważne miejsce w życiu ludności Iraku i Syrii. Abu Muhammad al-Ani kieruje sądownictwem w Iraku, w Syrii zaś podlega ono Abu Bakrowi al-Chataniemu, dawnemu sędziemu najwyższemu Dżabhat an-Nusry, wykluczonemu z Al-Kaidy w 2013 r. za „zbyt skrajne” podejście do islamu. Ten brutalny fanatyk natychmiast znajduje miejsce w strukturze Al-Baghdadiego. Czuje się tam jak ryba w wodzie i z entuzjazmem uprawomocnia największe zbrodnie reżimu. Ministerstwo sprawiedliwości nie tylko pomaga kalifatowi utrzymywać porządek na podbitym terytorium, lecz przede wszystkim pilnuje, by nigdy nie kwestionowano jego władzy. Całe prawo opiera się na Koranie i sunnie. Religia – sprytnie wykorzystywana w muzułmańskim społeczeństwie, które traktuje islam jako kluczowy dla swojej tożsamości – stanowi doskonałe alibi dla nowej dyktatury. I właśnie temu służy ministerstwo sprawiedliwości. Sędziowie odwołują się do Koranu i „zatwierdzają” decyzje kalifa, uznając je – od najmniej znaczących nakazów dotyczących życia codziennego aż po masowe egzekucje – za zgodne z islamem. (…) Terror sądowniczy kalifatu realizuje się przez bardzo rozbudowaną strukturę. W każdym mieście są sędziowie kilku rozmaitych kategorii, którym podczas operacji w terenie towarzyszy policja muzułmańska. Ich misja sprowadza się do utrzymywania porządku i tłumienia sprzeciwu. Do obu celów stosuje się szarijat. Niepokornych karze się surowo i okrutnie – ku przestrodze. Lecz wymiar sprawiedliwości ma jeszcze jedno zadanie – maskować nadużycia innych resortów, zwłaszcza wojska, przez znajdowanie takiego opisu i prawnego uzasadnienia ich działań, dzięki którym będą one zawsze „zgodne z islamem”. Pod taką przykrywką uchodzi nawet najgorsze bestialstwo (…). Sędziowie bazarów W Państwie Islamskim jest kilka kategorii sędziów odpowiedzialnych za różne obszary życia społecznego. Po pierwsze kadi hisba – dosłownie „sędziowie bazarów”. Ich funkcja jest głównie odstraszająca – krążą po ulicach od rana do wieczora i tropią najdrobniejsze przejawy braku dyscypliny czy nieposłuszeństwa. Wszyscy, z którymi rozmawiałem, zgodnie opisują ich jako fanatycznych i bezwzględnych. Abu Mustafa wyjaśnia mi z lekką wzgardą: – Ci ludzie reprezentują najniższy szczebel w hierarchii systemu sprawiedliwości. Werbuje się ich bardziej pod kątem skłonności do sadyzmu i bójek niż inteligencji czy znajomości prawa muzułmańskiego. (…) W odróżnieniu od innych sędziów kadi hisba wymierza kary na miejscu. Żadnego procesu, żadnego aresztowania, po prostu mniej lub bardziej surowa kara cielesna. Mężczyzna śpiewający publicznie zostanie zwyczajnie upomniany. Kobieta, która niedokładnie zakryła twarz, może dostać parę razy batem, żeby lepiej dotarło do niej pouczenie. Kłótnie lub bójki karze się surowiej. Często chłostą: kilkadziesiąt uderzeń batem na placu albo od razu w miejscu wykroczenia. W Ar-Rakce krąży historia o mężczyźnie, który uciekał przed sędzią, po tym jak sąsiad oskarżył go o jedzenie podczas ramadanu. Kadi i członkowie policji muzułmańskiej otworzyli ogień i zastrzelili przestępcę na środku ulicy. Zdaniem sprzedawców z sąsiedniego kramu, mężczyzna zjadł jabłko, kryjąc się za ladą swojego sklepiku. Sędziowie bazarów to oddziały pomocnicze dyktatury przebranej za królestwo boskiego prawa. Forpoczta represji. Ich praca tylko oficjalnie polega na pilnowaniu dokładnego przestrzegania szarijatu. W istocie chodzi o podtrzymywanie w społeczeństwie stałego napięcia – wystarczającego, by sterroryzować obywateli i tłumić w zarodku wszelkie formy nieposłuszeństwa, nie dość dużego jednak, by sprowokować otwarty bunt. Jak tu się zresztą buntować przeciwko prawom, nawet brutalnym, jeśli największe autorytety podkreślają ich związek z pierwotnym islamem? Sędziowie bazarów zdają się mieć przed sobą piękną przyszłość w łonie Państwa Islamskiego. Liczba kadi hisba nieustannie rośnie. W Mosulu na początku października 2014 r. było ich ponad 30. W całym kalifacie ich sieć się zagęszcza: imamowie Państwa Islamskiego szkolą nowych sędziów bazarów podczas 15-dniowych kursów. Również wielu członków policji muzułmańskiej awansuje do tej funkcji, która nie wymaga szczególnych kwalifikacji. Al-Baghdadi dobrze zrozumiał rolę tych chłopców na posyłki szarijatu – skutecznie wzmacniają jego arsenał środków represji. Sędziowie spraw ogólnych Druga kategoria sędziów to już nie tępi sadyści. Kadi amm,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2015, 42/2015

Kategorie: Kraj