Peleton bez Mroza

Peleton bez Mroza

Najlepsza polska zawodowa grupa kolarska została rozwiązana

Już od jakiegoś czasu na rynku kolarskim wrzało. Co rusz napływały wieści o kolejnych rozwiązanych ekipach. I tak po Mapei, Team Nuernberger, Mercury i Matesica upadła polska grupa Mróz. A prawdopodobnie w najbliższym sezonie w kolarskim peletonie możemy nie zobaczyć jeszcze kilku uznanych ekip.
– Wiadomość ta była dla nas i polskiego środowiska kolarskiego niezwykle smutna – mówi Wojciech Walkiewicz, prezes PZKol. – Grupa Mróz była bowiem prekursorem zawodowego kolarstwa w Polsce.

Konieczność czy wybór?

– Najkrócej mówiąc, o wszystkim zadecydowały pieniądze. To nie była pochopna decyzja – mówi Piotr Kosmala, dyrektor sportowy Mroza. – Bardzo długo rozmawialiśmy z Wojciechem Mrozem, sponsorem grupy, na temat jej dalszego funkcjonowania. Uznaliśmy, iż bez wsparcia dodatkowych sponsorów nie będziemy w stanie utrzymać grupy w drugiej dywizji UCI. Środków wystarczyłoby tylko na trzecią. Nie mogliśmy jednak odcinać kuponów od tego, co wspólnie wywalczyliśmy. Jedyną ewentualnością była doga do przodu. Na to, niestety, potrzebne były dodatkowe, już znacznie większe środki finansowe. Ze względu na prestiż grupy i jej wcześniejsze dokonania uznaliśmy, że na taką ewentualność nie możemy przystać.
Okazuje się, iż aspekt finansowy nie był jedynym, który wpłynął na decyzje sponsora. – Sprawa jest dość jednoznaczna – twierdzi Karolina Mróz-Rychlicka, córka sponsora, odpowiedzialna w firmie za marketing i finanse. – W ciągu ośmiu lat zespół spełnił nasz cel marketingowy. Marka firmy została wystarczająco wypromowana i w takiej sytuacji postanowiliśmy się wycofać.
Prawdopodobnie firma chce w przyszłym roku zainwestować w inną formę reklamy, niezwiązaną ze sportem.
– Nasza przygoda z kolarstwem i tak trwała bardzo długo. Być może właśnie dlatego wiele osób jest rozczarowanych. Pamiętajmy jednak, że sponsoring nie trwa wiecznie – dodaje córka Wojciecha Mroza.

Kolarstwo to odczuje

– Wiadomość o wycofaniu się pana Mroza z dalszego sponsorowania grupy była dla nas dużym zaskoczeniem. Nie spodziewaliśmy się tego – mówi kolarz Zbigniew Piątek. – Żal tego wszystkiego. Mieliśmy znakomity skład, osiągaliśmy sukcesy, a w grupie panowała znakomita atmosfera. Co dalej? Moim zdaniem, Wojciech Mróz nie powiedział jeszcze w kolarstwie ostatniego słowa. Nie spalił też za sobą mostów, bo zawsze był solidnym i dobrym pracodawcą. Tak naprawdę wszyscy chcieli u niego jeździć. Wariantów jest kilka. Jedna to reaktywowanie za jakiś czas Mroza, druga to stworzenie na bazie tej drużyny pod szyldem innego sponsora nowej grupy. Niewykluczone też, że czołowi zawodnicy znajdą się w innych ekipach. Wszystko ma wyjaśnić się w najbliższym miesiącu.
Zdaniem Karoliny Mróz-Rychlickiej, pierwsza ewentualność nie wchodzi w rachubę. – O kolarstwie zawodowym w tej chwili i w najbliższym czasie nie ma mowy.
W obozie CCC Polsat, głównego dotychczas konkurenta Mrozowców, wyrastającego w tej chwili na pierwszą siłę kolarską w Polsce, wiadomość wywołała mieszane uczucia.
– Zawsze, kiedy silny konkurent odpada z rynku, drugi rośnie w siłę – twierdzi Tomasz Jaroński, rzecznik CCC Polsat. – Pamiętajmy jednak, że dla samej rywalizacji sportowej nie jest to najlepsza wiadomość. Polskie kolarstwo to odczuje.
Rzecznik nie wyklucza ewentualnych transferów kolarzy Mroza. – Trudno w tej chwili mówić o konkretach. Nikt nie podpisał jeszcze z nami żadnego kontraktu, chociaż nie ukrywam, że jesteśmy zainteresowani Piotrkiem Chmielewskim, Zbyszkiem Piątkiem i Bohdanem Bondariewem.
Znawcy kolarstwa twierdzą, że najlepsi Mrozowcy nie powinni mieć problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy.

Doping zrobił swoje

Kolarstwo na całym świecie przechodzi kryzys – mówi dyrektor Mroza, Piotr Kosmala. – Na pewno przyczyniły się do tego afery dopingowe. Firmy zaczęły się wycofywać, bowiem nikt nie chciał, aby jego marka kojarzona była ze skandalem. To jednak jedna strona medalu. Druga to nie najlepsza sytuacja gospodarcza i to nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
Tomasz Jaroński podkreśla drugi aspekt sprawy. – Na pewno afery dopingowe zrobiły swoje i dziwne, że władze kolarskie nie potrafią sobie z tym problemem poradzić. Pamiętajmy jednak, że zawodowe kolarstwo, to ze względów organizacyjnych bardzo ciekawy sport. Nie można bowiem mówić o żadnych klubach i pamiętajmy, że takim klubem nie był też Mróz. Była to grupa zawodników zbudowana przez dyrektora sportowego i jeżdżąca pod szyldem swojego sponsora. Tak więc z tego punktu widzenia, analizując upadek Mroza, nie można robić tragedii. Po prostu ten sponsor się już wycofał. Nie ma żadnych terenów, budynków czy bazy. Pozostają jedynie rowery i wozy zawodnicze, które w każdej chwili można zaadoptować dla innych celów.


Kolarska Grupa Mróz powstała w 1995 r. jako Amatorska Grupa Kolarska. Rok później stała się już zespołem profesjonalnym zarejestrowanym w Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Od początku istnienia nadawała tempo wszystkim kolarskim wyścigom w kraju, a w latach 1996-2000 kolarze Mroza pięciokrotnie z rzędu zdobywali Mistrzostwo Polski Elity. W ostatnich latach grupa zaistniała również w światowym peletonie, a jej zawodnicy zdobywali czołowe miejsca w wielu prestiżowych wyścigach. W ciągu prawie ośmiu lat w barwach Mroza ścigali się klasowi kolarze, jak: Piotr Wadecki, Tomasz Brożyna, Cezary Zamana, Dariusz Wojciechowski, Arkadiusz Wojtas czy utytułowany Raimondas Rumsas. Z obecnego składu bez pracy pozostali m.in. Zbigniew Piątek, Piotr Chmielewski, Kazimierz Stafiej oraz Bohdan Bondariew.

 

Wydanie: 45/2002

Kategorie: Kraj
Tagi: Tomasz Sygut

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy