Strateg z Łazienkowskiej

Strateg z Łazienkowskiej

Rozbawił nas Dariusz Mioduski, współwłaściciel Legii Warszawa. Ma duży talent komiczny, bo ogłosił w mediach, że czas przyjąć w piłce klubowej jakąś ogólną strategię. Do tak głębokich przemyśleń skłoniły go osobiste obserwacje poczynione na Euro. Nas co prawda Euro nie powaliło na kolana, ale wesprzemy wysiłki Dariusza Mioduskiego dwiema radami. Darmowymi, zaznaczmy od razu. Pierwsza jest taka. Przestańcie w Legii, choć na jakiś czas, sprzedawać każdego piłkarza, po którego zgłosi się jakiś kupiec. I szanujcie trenerów, bo kiedy taki Czerczesow uratował wam tyłki i zdobył z mizernym składem dwa tytuły, nie trzeba było wypychać go z klubu. A druga rada? Na takich transparentach jak ten: „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik – inne ladacznice, dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice!”, nigdy dobrze nie wyjdziecie. Biznes musi omijać taki klub szerokim łukiem. A kibole? Jeszcze wam dadzą mocno popalić.

Wydanie: 2016 30/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy