Zwierzeń tej kobiety nie można słuchać bez bólu zębów. Wiadomo, że polityka może być niezwykle przewrotna i okrutna. Ale żeby aż tak? By z Elżbiety Jakubiak zrobić szefa gabinetu prezydenta Kaczyńskiego i ministra? I narażać ludzi na słuchanie jej wynurzeń? Choćby o tym, że musiała bidula zbudować ten urząd sama. Niczego nie mogła się nauczyć od poprzedników. Bo od kogo się miała uczyć? I tu jejmość Jakubiak wymieniła Marka Ungiera. Rozczulająca głupota. Chyba tylko ona nie widzi, że między nią a Ungierem jest taka różnica jak między dorożką a pendolino. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






