Superstar Jakubiak

Superstar Jakubiak

Zwierzeń tej kobiety nie można słuchać bez bólu zębów. Wiadomo, że polityka może być niezwykle przewrotna i okrutna. Ale żeby aż tak? By z Elżbiety Jakubiak zrobić szefa gabinetu prezydenta Kaczyńskiego i ministra? I narażać ludzi na słuchanie jej wynurzeń? Choćby o tym, że musiała bidula zbudować ten urząd sama. Niczego nie mogła się nauczyć od poprzedników. Bo od kogo się miała uczyć? I tu jejmość Jakubiak wymieniła Marka Ungiera. Rozczulająca głupota. Chyba tylko ona nie widzi, że między nią a Ungierem jest taka różnica jak między dorożką a pendolino.   Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2018, 25/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski