Tag "Ewa Likowska"

Powrót na stronę główną
Kultura

Jestem politycznym stworzeniem

Gdy byłem posłem na sejm, zrobiłem najwięcej swoich premier Wojciech Siemion – Podobają się panu czasy, w jakich żyjemy? Wolny rynek, komercja, oglądalność itd. – Czasy są takie, jakie są. Czy mi się podobają, czy nie, to nieistotne. Jest tylko zagadnienie, co mogę zmienić, a czego zmienić nie mogę. Skurwysyństwa ludzkie, które nas otaczają – tego zmienić nie mogę. To nie znaczy, że je akceptuję. Pilnie się przyglądać, tylko tyle mogę. – Kiedyś jednak chciał pan coś zmieniać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Życia nie zmarnowałem

Każdego można nauczyć rzeczy technicznych, aktorstwa. Ale nie na każdego chce się potem patrzeć Jan Machulski (ur. 03.07.1928 r. w Łodzi) – aktor, reżyser, twórca Teatru Ochoty, wykładowca w łódzkiej szkole filmowej oraz w prywatnej trzyletniej Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich w Warszawie. Związany m.in. ze sceną lubelską, z łódzkim Teatrem im. Jaracza, z warszawskim Teatrem Polskim i Teatrem Narodowym. Widzowie kinowi zapewne pamiętają go z udanego debiutu w filmie „Ostatni dzień lata”, nagrodzonego na festiwalu w Wenecji, z „Lalki” Hasa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szymborska o stu twarzach

Pisze wiersze liryczne, refleksyjne felietony, frywolne limeryki, żartobliwe rymowanki, robi wycinanki i wyklejanki, czyli… „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. To zdanie zamyka wiersz „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej”. Odkąd przeczytałam je na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej, przypomina mi się w kluczowych momentach życia. Uważam, że to jedno z najmądrzejszych zdań, jakie napisano od początku świata. A może w ogóle najmądrzejsze. „Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie. Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic”, zacytował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Idziemy ku samozagładzie

Współczesne czasy są dla mnie straszne. Wszyscy się modlą do złotego cielca Szymon Szurmiej (urodził się 18.06.1923 r., w Łucku), wojenna zawierucha wygnała go do Ałma-Aty, gdzie ukończył studia aktorskie; do Polski powrócił w 1951 r. Pracował w teatrach Opola i Wrocławia, od 1969 r. jest aktorem, reżyserem i dyrektorem Państwowego Teatru Żydowskiego w Warszawie (najdłużej urzędującym dyrektorem teatru w Polsce). Znany z wielu kreacji w klasycznym repertuarze jidysz (m.in. Menachem Mendł w „Tewje Mleczarzu”, Ziamke Gingold w „Spadkobiercach” Alojchema) i światowym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Grunt to patrzeć i słuchać

Ludzie nadal traktują literaturę i film jak zwierciadło, w którym chcą znaleźć własne odbicie Jerzy Janicki (ur. 10.08.1928 r. w Czortkowie k. Tarnopola) – pisarz, reporter, autor słuchowisk radiowych („Matysiakowie”), seriali telewizyjnych („Polskie drogi”, „Dom”, „Ballada o Januszku”), filmów m.in. („Hasło”, „Wolna sobota”, Wesołych świąt”, „Człowiek z M-3”), dramatów (serial Teatru Telewizji „Akcja V”), filmów o Lwowie („Lwów tam i u mnie”), opowiadań („Nieludzki doktor”, „Koty to dranie”) i wspomnień („Biografia w walizce”, „Ni ma jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Piszę dla pięknych młodych kobiet

Mężczyźni są jak krótkie, proste opowiadania, kobiety – jak skomplikowane powieści Jonathan Carroll – „Warszawa była w porządku. Polska też była okey. Ettrichowi podobały się energia i entuzjazm Polaków gotowych dążyć wytrwale do celu. Ale najbardziej podobały mu się kobiety. Polki były bardzo piękne” – czytamy w opowiadaniu „Język niebios”. Z kolei jeden z bohaterów „Cylindra Heidelberga” chwali „dobry browar z Polski, Zii-wiec”. Dlaczego umieścił pan akcję opowiadania w Warszawie? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Despotą, nie jestem

Układając repertuar, kalkuluję, na co dostanę pieniądze Dyrygent Antoni Wit – Swoje urzędowanie w Filharmonii Narodowej rozpoczął pan od słynnego wystąpienia na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury, kiedy zapytał pan, co należy rozwiązać – orkiestrę czy chór, bo na jedno i drugie nie wystarczy pieniędzy. Czy coś się zmieniło od tego czasu? – Tak. Wkrótce po tym moim wystąpieniu poinformowano mnie, że otrzymałem błędne informacje. Ministerstwo przysłało korektę planu dotacji, dzięki czemu jakąś działalność, wprawdzie skromną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wuniewstąpienie

Unijne strachy w krzywym zwierciadle Człowieczek z polską flagą idzie po cienkiej linie wprost w otwartą paszczę giganta w kapeluszu z atrybutem Unii. Chłop z biało-czerwoną krową stoi naprzeciw stada niebieskich krów w żółte gwiazdki. Leżący na drodze pijaczek z dumą pokazuje koszulkę z symbolem UE. Potężna tuba z unijną opaską, z której tajemniczy siłacz wyciska naszą flagę. To tylko kilka spośród prac prezentowanych na Wystawie Pokonkursowej Rysunku Satyrycznego „Z Europy do Europy” w warszawskim Muzeum Karykatury. Jury zakwalifikowało na nią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Większość ma złe gusta

Nie lamentujmy. Literatura zawsze była pokarmem wybranych, zwłaszcza niektóre jej gatunki Rozmowa z Ryszardem Matuszewskim, krytykiem literackim – Czy krytyk literacki żyjący we współczesnej Polsce ma komfortowe warunki pracy? Nie ma już cenzury, więc może być bezstronny, pisać, co mu się podoba i gdzie mu się podoba? Czy jednak ulega jakimś presjom? – Ma dużo lepsze warunki, więcej swobody, ale to nie znaczy, że nie ma problemów. Warunki pracy krytyka literackiego są dużo trudniejsze niż w czasach PRL. Teraz, co prawda, nie ma cenzury, ale nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Żyję z podsłuchu

To jest specyfika polska – nie oglądać, nie przeczytać, nie wiedzieć, ale się wypowiadać i mieszać z błotem Rozmowa z Krystyną Koftą, pisarką – Ankieta „Przeglądu” wykazała, że jest pani naszą najbardziej kontrowersyjną autorką. W rubryce przy pani nazwisku wpisywano najwięcej uwag, na które nie przewidziano miejsca. – Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła. To znaczy, że jest jakaś temperatura w moich tekstach. Kiedyś Janusz Głowacki mi powiedział, że jeśli nie dostanę worka anonimów z obelgami, w których będę odsądzana od czci i wiary, to mogę przestać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.