Tag "kryminalne"

Powrót na stronę główną
Kraj

W tej sali nie ma winnych

Proces stał się sądem nad śledztwem w sprawie zabójstwa Iwony Cygan

Zapadł wyrok w procesie o zabójstwo licealistki Iwony Cygan ze Szczucina przed 28 lat. 17 osób w ławach oskarżonych Sądu Okręgowego w Rzeszowie usłyszało, że są niewinne. Dla Pawła K. prokurator domagał się kary dożywocia, dla jego ojca Józefa K. 25 lat więzienia. Przyjaciółka Iwony Renata G. miała iść do więzienia na cztery i pół roku, a 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej na od dwóch do sześciu lat.

Ojciec zamordowanej dziewczyny po usłyszeniu wyroku zasłabł, trzeba było wyprowadzić go na korytarz. Również siostry ofiary opuściły salę rozpraw, nie słuchając sędziego. (Omówienie uzasadnienia nieprawomocnego wyroku oraz reakcji uniewinnionych i ich obrońców w następnym numerze „Przeglądu”).

Chwila, Iwonko, a znów się spotkamy

W upalny, duszny wieczór 13 sierpnia 1998 r., który zapowiada nadciągającą w nocy burzę, 17-letnia licealistka Iwona Cygan ze Szczucina wychodzi na miasto. Na rynku spotyka się z koleżanką Renatą G. i obie ruszają w kierunku Zajazdu Leśnego. Wychodzą stamtąd o godzinie 21, bo Renata ma nazajutrz rano w Busku-Zdroju kurs samochodowy. Po pożegnaniu przyjaciółki dojście do domu zajmie Iwonie 10 minut. Nigdy tam nie dociera.

Prokurator, opierając się na zeznaniach policjanta Leszka W., który miał owej nocy służbę na mieście, odtwarza w akcie oskarżenia dalsze losy licealistki. Dziewczyny nie rozstały się o godzinie 21. W przekonaniu śledczych wsiadły do czekającego na nie samochodu, w którym byli ich starsi wiekowo znajomi ze Szczucina: Robert K. ksywa „Trabant”, Paweł K. „Młody Klapa” i jego ojciec Józef K., czyli „Stary Klapa”. O dwóch pierwszych w Szczucinie mówi się „Austriacy”, bo pracują jako budowlańcy w Wiedniu. Towarzystwo jedzie do baru U Trabanta, gdzie w pomieszczeniu biurowym znajduje się amatorskie studio filmów porno. Nagrywaniem zajmuje się „Młody Klapa”.

Z aktu oskarżenia: „Mężczyźni dają Iwonie coś do wypicia. Następnie Paweł K. każe jej się rozebrać, ona odmawia. Wtedy »Stary Klapa« i »Trabant« chwytają nastolatkę za ręce i biją po głowie. Paweł K. kastetem łamie dziewczynie żuchwę. Wszystko to dzieje się na oczach biernej Renaty”.

Zakrwawiona Iwona, z rękami związanymi nylonowym sznurkiem jest prowadzona przez lokal na oczach kilkudziesięciu biesiadników. Nikt nie reaguje na porwanie. Tę sytuację widzą też policjanci Leszek W. i Grzegorz J., siedzący w radiowozie przed lokalem. Kiedy bandyci jadą z ofiarą do hangaru w Łęce Szczucińskiej, policyjny wóz skręca w innym kierunku.

Następnego dnia rano funkcjonariusz Ryszard S. słyszy w szczucińskim komisariacie opowieść zdających nocną służbę Leszka W. i Grzegorza J., że widzieli nad Wisłą ciało zamordowanej Iwony Cygan. Ale żaden funkcjonariusz nie reaguje. Zwłoki, nad którymi krąży już rój much, dostrzega przed południem Stanisław D., który wyprowadza krowę na łąkę. Dopiero wtedy przyjeżdżają policjanci – wśród nich Leszek W. i Grzegorz J.

Martwa Iwona ma zmasakrowaną twarz i związane ręce. Spodnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.