Tag "Marian Turski"

Powrót na stronę główną
Andrzej Romanowski Felietony

Stulecie niespełnione

Niespełnione – bo Marian Turski nie dożył dnia 26 czerwca br.: obchodziłby wówczas setne urodziny. A nie tylko ja byłem pewien, że tego dnia doczeka. Gdy w lipcu 2023 r. odbierał w Krakowie medal „Za mądrość obywatelską”, rozmawiałem krótko z naczelnym „Polityki”, red. Jerzym Baczyńskim. „Co pięć lat urządzamy jubileusz Mariana – mówił – a on z każdym jubileuszem jakby młodszy, wciąż wspanialszy!”.

Wtedy wszyscy byliśmy pod wrażeniem przemówienia Turskiego. Mieliśmy na karku wybory: PiS trzymało się mocno i rosła w siłę Konfederacja. A 97-letni Turski, odwołując się do własnych obozowych wspomnień, apelował o nieopuszczanie rąk. Słuchaliśmy jak skamieniali. Gdy umilkła owacja i gdy mogłem już podejść do niego ze zwykłą w naszych spotkaniach czerwoną różą, mówiłem z trudem: miałem łzy w oczach i ściśnięte gardło.

„Jedenaste: Nie bądź obojętny”. W roku 2015 sformułował to przykazanie ocalały z Zagłady Roman Kent. Ale rozgłos nadał mu Turski w pamiętnym przemówieniu wygłoszonym w Auschwitz pięć lat później. „Auschwitz nie spadł z nieba” – te z kolei słowa powiedział mu kiedyś prezydent Austrii Alexander Van der Bellen. Ale i one uzyskały rozgłos dzięki temu wystąpieniu Turskiego. Zatem, przy zachowaniu wszelkich proporcji: w roku 2023 nie mogliśmy być obojętni, jaka Polska wyłoni się z wyborów. I wiedzieliśmy, że

a.romanowski@tygodnikprzeglad.pl

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Oni się śpieszą, a my się nie dajemy

Dzisiejsze dziennikarstwo albo władzę sprawuje, albo o nią walczy Daniel Passent – publicysta, dyplomata W dziennikarstwie najgorzej być letnim. Słusznym, ale nudnym. – Są tacy, którzy może nie mają takiego temperamentu, nie mają pióra… Ale tacy w naszym zawodzie też są potrzebni, bo wypełniają 90% pisma. A pan jest zadziora! – Owszem, byłem trochę zadziorny i złośliwy. I Rakowski, z którym się przyjaźniłem, nieraz na korytarzu redakcyjnym pytał mnie: „No, Passent, kogo dzisiaj opluwasz?”. On to mówił z ironią. Bo szczypałem w felietonach. Byłem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Przestroga Turskiego

Patrzyłem na polityków z obozu władzy, którzy słuchali Mariana Turskiego, i szczerze wątpię, by pojęli, co chciał im przekazać. Właśnie tam, w Auschwitz, w 75. rocznicę wyzwolenia tego przeklętego obozu przez Armię Czerwoną. Słowa byłego więźnia Auschwitz, jednego z ostatnich żyjących, traktuję jak testament adresowany do tych, którzy myślą o przyszłości i coraz bardziej boją się powtórki z historii. Uważam, że Turski, który stanął w miejscu, gdzie zamordowano ponad milion ludzi, też się tego boi. I przestrzega, że Auschwitz może się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Sztuka w miejscach śmierci

Prof. dr hab. Halina Taborska – filolog, filozof, historyk sztuki, wykładowca akademicki, w latach 2011-2017 pełniąca funkcję rektora Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie – od dziesięcioleci zajmuje się badaniami nad sztuką upamiętniającą ofiary II wojny światowej w Europie. Najnowsze opracowanie przygotowane we współpracy z Marianem Turskim, publicystą, więźniem Auschwitz i Buchenwaldu, jest wynikiem 25 lat gromadzenia, dokumentowania oraz opracowywania bogatego materiału archiwalnego i zdjęciowego oraz wywiadów ze świadkami wydarzeń. Jak pisze prof. Jolanta Chwastyk-Kowalczyk z Uniwersytetu Jana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.