Tag "Przegląd"
Nikt nie straszy
Po raz pierwszy w historii ambasada Rosji w Warszawie otworzyła bramy i zaprosiła zwykłych zwiedzających. Niektórzy byli rozczarowani, że np. nie ma we wnętrzu tego gmachu ogromnego przepychu, jaki kojarzono z budynkami rosyjskich notabli. Co więcej, zwiedzających witano jak oficjalną delegację, z pełnymi honorami, a na schodach czekał sam ambasador Władimir Grinin. Ponoć w czasach PRL ta ambasada była jednym z najbardziej zagadkowych budynków, dziś chyba pod tym względem prześcignął ją Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu.
Waszczykowski w biurze pracowitych
Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych, usunięty za ujawnienie tajnych negocjacji na temat obronności kraju i natychmiast mianowany przez prezydenta Kaczyńskiego – za „zasługi” w służbie publicznej – na wiceszefa jego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, dziś mówi o pracy BBN: „Jedyne, co słyszę na korytarzach, to jak nasi pracownicy drą sobie włosy z głowy z powodu tego, co robi minister spraw zagranicznych czy minister obrony. Wydziwiają też na to, co robią nasze służby, np. szef ABW, Bondaryk. Na ten temat
Bo z nami jest Zbyszek Romaszewski
„Nie zgadzam się z tym, ażeby posłowie czy senatorowie mieli zamykane usta i nie mogli wyrażać swoich poglądów czy przekonań, zagrożeni sankcjami” (TVN). „Polska jest na pewno państwem prawników, ale to nie znaczy, że jest państwem prawa” („Gazeta Wyborcza”). Czyje to słowa? Senatora Romaszewskiego, który dopiero gdy przestał być w łaskach Jarosława Kaczyńskiego, zaczął mówić, jakim to PiS jest niedemokratycznym ugrupowaniem. Przedtem, przez całe lata, pan senator, chociażby widząc postępowanie ministra Ziobry, sprawę śmierci Barbary Blidy,
Kto polegnie na zimie?
Co musi mieć kandydat na prezydenta, burmistrza miasta czy radnego? Kamerę filmową i ekipę, która umie się nią posługiwać. Po co im taki sprzęt, skoro do wyborów samorządowych jeszcze dobrych parę miesięcy? Ano po to, by nim śniegi i lody spłyną do Bałtyku, przygotować dokumentację na jesień. Bo jeśli teraz nie sfilmuje się tego zimowego bardaku, to kiedy? Gdy koszmary z nieodśnieżonych ulic, oblodzonych chodników i przystanków zastąpią wiosenne tulipany? Co przebieglejsi kandydaci na fotele samorządowe nakręcili już sporo taśmy. W cenie są zwłaszcza
20% na Szmajdzińskiego
Szmajdziński – 20%? To bardzo realne. Ogólnopolskie badanie przeprowadzone na próbie 1,6 tys. osób, które zamówił SLD, dotyczące kampanii prezydenckiej, na to wskazuje. Ankietowani odpowiadali dwuetapowo – najpierw w swobodnej wypowiedzi mogli wskazać „swego” kandydata, a później kandydata numer dwa, gdy „swój” zrezygnuje. Otrzymaliśmy więc dwa sondaże. W pierwszym na czele był Lech Kaczyński (21,2%) przed Radosławem Sikorskim (16,2%). Byli też Donald Tusk, który otrzymał 12,4% głosów (mimo ogłoszonej wcześniej rezygnacji z kandydowania)
Kują sukces bezrobocia
Żyłę złota, a przynajmniej euro, odkryło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Otóż w Europejskim Funduszu Dostosowania do Globalizacji jest do wydania pół miliarda euro na pomoc dla zwalnianych pracowników w krajach, które zgłoszą odpowiednio duże redukcje w zatrudnieniu. Warunkiem otrzymania pieniędzy jest to, aby w danym zakładzie jednorazowo zwolniono ponad 500 pracowników i aby wniosek o dotację został złożony 10 tygodni od ostatniego zwolnienia. Jako pierwszy zgłosił grupowe zwolnienia w dwóch zakładach – 856
Niemowlęctwo Chopina
200. urodziny Fryderyka Chopina przypadające między 22 lutego a 1 marca (bo dokładna data nie została dotąd ustalona) mają i ten walor, że kierują zainteresowanie społeczne na potrzeby wszystkich osesków, które przez najbliższe miesiące, rok, dwa, nawet trzy lata będą, tak jak Chopin 200 lat temu, przechodzić kolejne stadia rozwoju osobniczego. Myślenie o nowo narodzonym Chopinie zapoczątkowała prezydent miasta stołecznego Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która złożyła obietnicę, iż wszystkie dzieci urodzone w 2010 r.
Przyjaciółka chłopów
Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, uchodząca za osobę znającą bolączki polskich chłopów, na łamach „Rzeczpospolitej” ubolewa nad „nonsensowną komunistyczną reformą PKWN, która zlikwidowała majątki ziemiańskie”. Rzeczywiście był to tragiczny nonsens, chłopi, zwłaszcza małorolni albo ci, którzy wtedy wcale nie mieli ziemi, do dziś nie mogą się pozbierać z powodu nieszczęścia, jakie ich spotkało. Rozumiemy jednak, że pani Fedyszak-Radziejowska zajmie się odwróceniem owego rachunku krzywd, ziemianie też zapewne na to przystaną. Wśród takich przyjaciół jak pani doktor polscy
Sobie odciąć
Droga przez mękę czeka pacjentów próbujących dostać się do lekarza. Aby udowodnić prawo do bezpłatnego leczenia, trzeba mieć książeczkę ubezpieczeniową z uaktualnianym co miesiąc wpisem albo najświeższy druk RMUA potwierdzający przekazanie składek na ZUS przez pracodawcę. Książeczkę nie każdy ma, bo NIK zakazała ZUS-owi ich drukowania, jako że od 2004 r. miały je zastąpić karty elektroniczne. Kart jednak do dziś nie ma, pozostaje więc tylko druk RMUA, koniecznie z ostatniego miesiąca. Zastrzeżenia do druku ma generalny inspektor danych osobowych, bo pacjent pokazując
Frontem do pasażera
Władze PKP postanowiły wyjść naprzeciw pasażerom poirytowanym opóźnieniami pociągów, czekaniem na śmierdzących dworcach bez informacji, wielogodzinnymi postojami o głodzie i chłodzie w szczerym polu. Zadając kłam supozycjom, że jedną z przyczyn chaosu jest namnożenie spółek kolejowych, zamierzają… powołać kolejną: Dworzec Polski. Spółka będzie odpowiadać i za kasy, i za perony, i za megafony, i nawet za wyświetlacze. Ponieważ do takiego ogromu zadań trzeba pewnie z pięciu prezesów, kilkunastu dyrektorów, obowiązkowo rzecznika, dział PR itd., a wszyscy muszą godziwie zarobić,







