Kto polegnie na zimie?

Kto polegnie na zimie?

Co musi mieć kandydat na prezydenta, burmistrza miasta czy radnego? Kamerę filmową i ekipę, która umie się nią posługiwać. Po co im taki sprzęt, skoro do wyborów samorządowych jeszcze dobrych parę miesięcy? Ano po to, by nim śniegi i lody spłyną do Bałtyku, przygotować dokumentację na jesień. Bo jeśli teraz nie sfilmuje się tego zimowego bardaku, to kiedy? Gdy koszmary z nieodśnieżonych ulic, oblodzonych chodników i przystanków zastąpią wiosenne tulipany? Co przebieglejsi kandydaci na fotele samorządowe nakręcili już sporo taśmy. W cenie są zwłaszcza gigantyczne sople spadające na ludzi i samochody. Ubogacone scenkami z pogotowia ratunkowego i tonami gipsu na połamanych kończynach. Jesienią trafią na billboardy i do spotów reklamowych. Z pytaniem do wyborców, czy jeszcze raz chcą przeżywać taki koszmar pod wodzą pani X czy pana Y. Odświeżenie pamięci może być skuteczną drogą do głębszej wymiany kadrowej.

Wydanie: 8/2010

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy