Tag "Przegląd"
Okradzeni przez Ruch
Staram się nie zawracać głowy naszym Czytelnikom kłopotami redakcji i naszej branży. Wiem, że każdy ma ich wystarczająco dużo i nie potrzebuje dodatkowego pakietu nieszczęść. Na dodatek władza, która chyba na ironię nazwała się dobrą zmianą, co i rusz generuje nowe problemy. Niestety, tego numeru PRZEGLĄDU nie ma już w wielu kioskach Ruchu. Powód? Od lipca nie zapłacono nam 320 tys. zł. A od pojawienia się tam nadzorcy z zewnątrz Ruch nie płaci nam już w ogóle. W wyniku kryzysu Ruchu wielu
Ja, deprawator
Kusi, by przejrzeć zapisane kartki, sprawdzić, co jest sensowne, co podrzeć – i zacząć pisać dziwną powieść. Jako księgę otwartą DZWONIŁ UCHAŃSKI. Rozmawialiśmy dłużej niż zwykle. Ma czworo wnuków, więc spożycie niedzielne odbywało się rodzinnie. Zapytałem o pewną wspólną znajomą – młoda, ładna, zdolna. Jest w depresji. Dość częstej, zauważa Wiesław, w pokoleniu powojennym. Pada trochę znanych nazwisk, ludzi z poczuciem humoru, nie spodziewałem się u nich tego. „Czy u was, na uchodźstwie, podczas
Pamiętamy
Na początku listopada wspominamy tych, którzy odeszli. Wśród nich ludzi, którzy z nami pracowali i współpracowali, wspierali nas radą, dołożyli swoją cegiełkę do historii PRZEGLĄDU. Odeszli przed wieloma laty albo zupełnie niedawno, jak Czesław Dondziłło, wybitny krytyk filmowy, ciekawy felietonista, którego żegnaliśmy zaledwie dwa tygodnie temu. Pamiętamy o naszych nieocenionych felietonistach: Stanisławie Lemie, Piotrze Kuncewiczu, Aleksandrze Małachowskim, Krzysztofie Teodorze Toeplitzu, o grafikach Andrzeju Czeczocie, Małgorzacie Tabace i prof. Januszu Stannym i o Zosi Sitnik –
Apel
Koleżanki i koledzy dziennikarze byłego „SZTANDARU MŁODYCH”, reporterzy, pracownicy redakcji i nasi korespondenci, autorzy publikacji w „SM” oraz publikacji i książek o „SM”! Od dawna myśleliśmy o opisaniu fenomenu „SM”, dziennika, który nie bez powodu nazywano kuźnią talentów. Przygotowujemy obszerne wydawnictwo o naszej gazecie i ludziach, którzy ją tworzyli. Bez Waszej pomocy nie damy rady w pełni udokumentować dorobku „Sztandarowej” rodziny. Dlatego prosimy o kontakt. Liczymy na Waszą współpracę, życzliwą pamięć i pomoc, a także przekazanie naszego apelu wszystkim zainteresowanym Zwracamy się
Jubilat z odwagą w herbie
Gdyby ktoś szukał jakiegoś uniwersalnego modelu na organizację udanego spotkania jubileuszowego, to z czystym sumieniem polecam Kraków i tamtejszą Akademię im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Zapewniają atmosferę powagi i refleksji, ale też żartu i wyrafinowanego humoru. Dla tych, którzy po tych słowach już by reflektowali na taką uroczystość, mam jednak pewien warunek. Otóż nieodzownym, najważniejszym elementem udanego jubileuszu jest jego bohater. Taki jak obchodzący 70. urodziny prof. Jan Widacki. Wybitny prawnik, nauczyciel akademicki, polityk, dyplomata,
Kłaniam się Czytelnikom
Pisanie, a więc i wydawanie tygodnika opinii, ma sens tylko wtedy, gdy ktoś na to czeka. Na szczęście my nie możemy narzekać na brak wiernych czytelników. I jest to nie zarozumiałość z mojej strony, ale wdzięczność wobec tych, którzy PRZEGLĄD kupują. I tych, na których opinie najczęściej Państwo czekają, czyli pocztu profesorów z Bronisławem Łagowskim, Ludwikiem Stommą i Janem Widackim. W minionym roku dołączył do nas oryginalny i twórczy Roman Kurkiewicz. A równo rok na tych łamach minął Edwardowi Mikołajczykowi, który z „Szołkejsem” buszuje po świecie mediów. Błyskotliwie i przewrotnie. Najwięcej spotkań z czytelnikami
Fałszywa historia. Ofiary prawdziwe
Radości, z jaką prezydent Duda celebruje każdą okazję, by gloryfikować „żołnierzy wyklętych”, nic nie mąci. Nawet brutalne fakty. Odsłanianiu kolejnych tablic pamiątkowych towarzyszą peany niezłomnego prezydenta na cześć niezłomnych „wyklętych”. O niezłomności Dudy przekonali się Polacy protestujący przeciwko zamachowi na trójpodział władzy i niezależność sądownictwa. Przez kilka miesięcy wierzyli, że prezydent stanie się w końcu strażnikiem konstytucji. Nic z tego. Rację mieli ci, którzy za wcześniejsze decyzje chcą go postawić przed Trybunałem Stanu. Ale zanim do tego
Zrobiliśmy to! Październik ’56 w internecie
Polemizowanie z kretyńskimi opisami PRL ma taki sens jak szukanie rozumu u polityków POPiS czy SLD-owców głosujących w Sejmie za uświęceniem bandytów, których wieś bała się panicznie. Bo jak nie mordowali czy gwałcili, to kradli, co tylko się dało. Zobaczymy, jak długo wytrzyma przemalowanie ich na wyklętych. Farbowanie historii ma długą tradycję i krótkie nóżki. Jeszcze będzie tak, że w Polsce wybory wygra ugrupowanie, które zdrapie tę czarną, prymitywną i kłamliwą malowankę. Choć wątpię, by był to ktoś z machających lewicowymi chorągiewkami. Machają
Po drodze z masonami
Ciekawie jest zobaczyć, jak nas widzą inni. Dr Mirosława Dołęgowska-Wysocka, redaktor naczelna „Wolnomularza Polskiego”, porządkując redakcyjne archiwa, znalazła i przypomniała nasze teksty o masonerii. O polskich masonach pisaliśmy w 2000 r. i później. Dowodząc, że co prawda masoni nie rządzą światem, ale masoneria jeszcze nie zginęła.
Ankieta dla Przyjaciół PRZEGLĄDU
Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy, serdecznie prosimy Was o udział w dobrowolnej i w pełni anonimowej ankiecie. Jej wyniki zostaną wykorzystane w pracach nad zmianami w PRZEGLĄDZIE, a więc pozwolą lepiej dopasować tygodnik do Waszych potrzeb i preferencji. Wypełnij ankietę Wypełnienie ankiety,







