Tag "Przemysław Szubartowicz"
O czym szumią gwiazdy
Piosenka popularna ma kłopot: jakość śpiewanych tekstów woła o pomstę do nieba Popkultura robi z nami, co chce. Stwarza nam zmyślone światy, pobudza skrywane tęsknoty, mebluje życie podług własnego widzimisię. Za to ją kochamy i bez oporów dajemy się mamić. Jednak i w tej dziedzinie można osiągnąć szczyty albo pełzać po dnie. Podobnie rzecz ma się z rodzimą muzyką popularną: śpiewające gwiazdy, gwiazdki i gwiazdeczki, z którymi codziennie obcujemy za sprawą rozgłośni radiowych, list przebojów, nowych albumów, opowiadają nam o miłości,
Ból, który wyzwala
Artysta jest powołany, by kwestionować obowiązujące normy. Ale musi pamiętać, że według tych norm będzie sądzony Sztuka współczesna, a zwłaszcza sztuka krytyczna, uderzająca pięścią w społeczną hipokryzję, ma wiele twarzy, ale szersza publiczność zna tylko jedną – tę wywołującą medialny skandal. Gdy jakiś artysta złamie tabu, gdy wkroczy na obszar społecznie „zakazany”, gdy do gry wejdzie polityka – mamy doraźną dyskusję, której cechą charakterystyczną jest ignorancja. Mówi się o wszystkim, tylko nie o sztuce. Czy wydana niedawno książka „Drżące ciała”
Polska stoi na głowie
Nie mamy głupiego społeczeństwa. Ono jest raczej notorycznie ogłupiane – Podąża pani za swoimi marzeniami? – Staram się. Od kiedy zaczęłam studia reżyserskie na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego, moja droga zawodowa układa się tak, jak sobie to wymarzyłam, choć na realizację swoich marzeń musiałam mocno pracować. Najpierw były filmy dokumentalne: „Dziewczyny z Szymanowa”, „Franciszkański spontan”, „Przybysze”, potem zrealizowany w Bośni film „Znaleźć, zobaczyć, pochować”, a jeszcze później obraz
Lud się śmieje, a król nie
Życie jest jednorazowe jak zapalniczka. Od nas samych zależy, jak ją wykorzystamy Ze Stanisławem Tymem rozmawia Przemysław Szubartowicz – Ma pan tremę przed premierą „Rysia”? – Mam. Nic w tym dziwnego. Przypuszczam, że każdy ma tremę przed ważną dla niego próbą. – A ta próba jest ważna dlatego, że wraca pan do kina po długiej przerwie? – To nie ma nic do rzeczy, po jakiej przerwie wracam, długiej czy krótkiej. Trema wynika z biologii. Jeśli komuś na czymś zależy, to ma tremę. – Czyli
PRL to też była Polska
Andrzej Żuławski Największym nieszczęściem jest to, że w Polsce nie dzieje się nic, mimo że medialna machina międli jęzorem tak szybko, jakby działo się nie wiadomo co – Jeden z bohaterów pańskiej ostatniej książki pt. „Bóg” powiada, że buty, w jakie ubrany był Jan Paweł II podczas ceremonii pogrzebowej, były wyrazem polskiego kiczu. Zastanawiam się, czy kiczowatość w ogóle nie jest tym, co najlepiej oddaje klimat – mentalny, myślowy, duchowy – naszych czasów. Jak pan
Kraj z blizną na mózgu
Jesteśmy mistrzami w autodestrukcji, jak w końcu przystąpiliśmy do wielkiego czyszczenia, to wszyscy są umazani gównem Rozmowa z Tomaszem Jastrunem – Jaki ma pan nastrój? – Nastrój mam dobry, a podobno jestem pesymistą. Dopiero co urodził mi się synek, jest jak przybysz z kosmosu. To przecież niezwykłe, gdyż w tym samym czasie moi koledzy ze szkolnej ławki zaczynają umierać. W ostatnich latach odkryłem jednak, że jak jest źle, to jest nieźle, a jak dobrze, to jest świetnie itd. Ostatnio chyba
Życie po egzekucji
Wyrok na Andrzeja Samsona nie rozwiał wszystkich wątpliwości Wyrok ośmiu lat więzienia i dziesięcioletni zakaz wykonywania zawodu dla Andrzeja Samsona – kiedyś znakomitego psychoterapeuty i barwnej postaci medialnej, dziś trupa cywilnego i aresztanta – przyjęto z ulgą. Obeszło się bez takiego wstrząsu, jaki towarzyszył zatrzymaniu psychologa w czerwcu 2004 r. i oskarżeniu go o pedofilię. Wtedy to był prawdziwy szok, że autorytet, terapeuta dziecięcy, który miał spektakularne sukcesy, w istocie mógł krzywdzić swoich pacjentów w ohydny sposób.
IV RP, czyli arcydzieło niedołęgów
Trzeba pamiętać, że w czasach Polski Ludowej Kościół był lustrzanym odbiciem władzy Kazimierz Kutz (ur. w 1929 r.) – reżyser filmowy i teatralny, absolwent łódzkiej Filmówki, związany ze Śląskiem. Do jego najsławniejszych obrazów należą debiutancki „Krzyż Walecznych”, „Upał”, „Sól ziemi czarnej”, „Perła w koronie”, „Paciorki jednego różańca”, „Śmierć jak kromka chleba” i „Pułkownik Kwiatkowski”. W teatrze wyreżyserował m.in. „Przedstawienie „Hamleta” we wsi Głucha Dolna”, „Kopciucha”, „Śmierć Dantona”, „Opowieści Hollywoodu”, „Dwoje na huśtawce” i „Kartotekę
Powrót giganta
Ingmar Bergman znów w kinach Wielkość Ingmara Bergmana polega przede wszystkim na tym, że jest on chyba jednym z ostatnich twórców kina, który zadaje widzowi pytania. Tę opinię wyraził pewien młody widz po seansie „Siódmej pieczęci”, która w ostatni piątek miała swoją kinową premierę. Zaraz, zaraz – premierę? Właśnie tak. Gutek Film, bodaj jedyny polski dystrybutor, któremu leży na sercu tzw. ambitna sztuka, od jesieni wprowadza do kin największych polskich miast filmy szwedzkiego mistrza
Sobecka na barykadach
Ryszard Marek Groński Jedyne, co mnie naprawdę martwi, to fakt, że symbolem polskich przemian stała się pani Dulska – Widzę, że jest pan przeziębiony… – Tak, owionął mnie powiew tolerancji. – A może to był wiatr rewolucji moralnej? – Przeczytałem niedawno, że wybitny izraelski pisarz i humorysta Ephraim Kishon, który urodził się na Węgrzech i po przyjeździe do Izraela uczył się hebrajskiego, porozwieszał na ścianie w swoim gabinecie mnóstwo karteczek z różnymi słowami i zwrotami, które były







