Tag "SLD"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Rok wyborczy

Rozpoczął się rok 2015, rok wyborczy, w którym Polacy będą wybierać prezydenta, posłów i senatorów. Za niespełna 10 miesięcy zorientujemy się, w jakiej Polsce i z jakim numerem żyjemy. Scena polityczna jakby ta sama od prawie 10 lat, ale przecież nie taka sama. PiS i Platforma trzymają się mocno jak Chińczyki w „Weselu”. Polityczna reprezentacja lewicy – nie bójmy się tego słowa na łamach lewicowego tygodnika – zdycha na naszych oczach. SLD za sukces może sobie poczytać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lewica ludzi pracy

SLD Lewica Razem, ale z kim? „Czy jest jeszcze ktoś w tym kraju, kto z nami, ludźmi pracy, się liczy? Gdzie jest lewica?”, pytał Bogdan A. Galwas w PRZEGLĄDZIE (nr 51-52/14). Marny wynik w wyborach samorządowych zainicjował dyskusję na temat przyszłości lewicy w Polsce. W tej dyskusji ujawniły się dwa nurty. Prawica i sympatyzujące z nią media doradzały SLD wyprowadzenie sztandaru i zejście ze sceny politycznej, bo – jak pisała Katarzyna Kolenda-Zaleska w „Gazecie Wyborczej” – „SLD

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wykonaliśmy komendę „równaj w prawo”

Znaczna część ludzi poczuła się zdegradowana społecznie i materialnie. Przez utratę pewności jutra i szans na awans swoich dzieci Prof. Karolem Modzelewskim – historyk, działacz polityczny, współautor (razem z Jackiem Kuroniem) „Listu Otwartego” do członków PZPR. Czy w dzisiejszych czasach, na świecie i w Polsce, potrzebna jest lewica? Pan twierdzi, że nie ma na to szans, bo czas globalizmu wymusił rozwiązania globalne, więc lewicy nie trzeba. – Nie mówię, że nie trzeba, tylko że nie ma jak! Trzeba! Ale nie da rady. Nie jest to kwestia mentalności szerokich rzesz? Przekonania, co jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Lament nad rozlanym mlekiem

Sojusz Lewicy Demokratycznej znajduje się w takim położeniu, że złe posunięcia taktyczne nie mogą mu już zaszkodzić, a dobre nie mogą mu pomóc. Obawiam się, że jego działacze tylko na tej płaszczyźnie szukają rozwiązania swoich problemów. Zastanawiam się też, jak Leszek Miller, człowiek o ciętym języku, świetnej ripoście, efektowny polemista, a do tego, co ważniejsze, jeden z najwybitniejszych polityków, jacy się pojawili w ciągu 20-lecia, może na co dzień współdziałać z młodszymi kolegami, wśród których nie zauważono bodajże ani jednego, który odznaczałby się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.