Tag "Taobao"
Liga Mistrzów internetu
Amazon, Alibaba i rosyjskie giganty handlu elektronicznego – władza nad ekranem smarfona
Handlem internetowym władają dziś imperia, które kontrolują magazyny, dane, płatności i codzienne decyzje miliardów ludzi. Na trzech kontynentach ukształtowały się trzy modele tej władzy: amerykański totalny operator, chiński ekosystem sieciowy i rosyjski duopol zbudowany na gęstej logistyce oraz żelaznej dyscyplinie. Ich historie to opowieść o bogactwie, przemocy i cenie, jaką płaci się za panowanie nad ekranem smartfona.
Model Bezosa
Historia Amazona zaczęła się w garażu w Bellevue pod Seattle. Były bankier z Wall Street Jeff Bezos w 1994 r. uznał, że internet zrewolucjonizuje handel, i zaczął sprzedawać w sieci… książki. Bo pierwotnie Amazon był księgarnią. Trzy dekady później stał się machiną, która w 2024 r. wygenerowała 637,96 mld dol. przychodów i 59,25 mld dol. zysku netto. Dziś to korporacja, której skala przychodów przewyższa PKB wielu gospodarek europejskich.
Jeff Bezos stworzył model, w którym handel, logistyka, chmura obliczeniowa, kanał streamingowy Amazon Prime, a nawet technologie kosmiczne, takie jak Projekt Kuiper (Amazon Leo) – czyli budowa konstelacji satelitów zapewniających dostęp do szerokopasmowego internetu – tworzą zintegrowaną całość. Bezos jest też właścicielem i twórcą prywatnej spółki Blue Origin, która rozwija technologie budowy rakiet, lądowników i wszystkiego, co jest związane z usługami kosmicznymi. Pod tym względem właściciel Amazona rywalizuje z Elonem Muskiem. Jednak to jest margines jego działalności. Tym, nad czym dziś koncentruje się amerykańska spółka, jest utrzymanie dominacji w dziedzinie logistyki. Koncern ma pełną kontrolę nad łańcuchem dostaw — od przyjęcia towaru po dostarczenie go do klienta. Pozwala to na realizację zamówień w jeden dzień – nawet jeśli dostawy odbywają się pomiędzy różnymi kontynentami.
Nikt dotychczas nie zbudował porównywalnej sieci magazynów, sortowni i floty w tak wielu państwach jednocześnie. Automatyzacja, robotyka i sztuczna inteligencja nie są w Amazonie ozdobą prezentacji inwestorskich, lecz kręgosłupem firmy, od którego zależy jej przyszłość.
Pytanie brzmi: jak długo politycy, pracownicy i sprzedawcy będą gotowi płacić cenę wyznaczoną przez Bezosa? Zwłaszcza że osoby zatrudnione w magazynach koncernu w Europie i Stanach Zjednoczonych od lat skarżą się na tempo pracy, które nie zna ani litości, ani wolnych dni – stąd legenda firmy, która działa bez wytchnienia. Jeff Bezos zbudował kult efektywności, w którym każda sekunda między kliknięciem a dostawą jest mierzona, optymalizowana i przeliczana na dolary. Ta obsesja uczyniła z Amazona wzorzec, którego na razie nikt nie dogonił.
Alibaba – smok z Hangzhou
Jeśli Amazon jest maszyną, to Alibaba Group jest archipelagiem. W 2024 r. holding z Hangzhou wykazał 941,17 mld juanów przychodów i 71,33 mld juanów zysku netto. To skala wyraźnie mniejsza od amerykańskiego rywala. Alibaba nie jest ściśle zintegrowanym operatorem, lecz holdingiem złożonym z wielu platform handlowych, usługowych i spółek, które tworzą wspólny organizm. Zarabia na pośrednictwie, reklamie i usługach dla sprzedawców. Nie musi być właścicielem każdego magazynu ani każdej ciężarówki. Wystarczy, że sprawnie organizuje rynek, kieruje ruchem i inkasuje opłaty za dostęp do miliardów chińskich konsumentów.
Rdzeniem grupy są dwie platformy handlu internetowego,








