Wiza do USA – ostatni relikt przeszłości?

Wiza do USA – ostatni relikt przeszłości?

W sprawie Iraku wierny sojusznik. w przypadku wiz – niechciany gość

Sejm RP wzywa władze Stanów Zjednoczonych Ameryki do zniesienia obowiązku wizowego dla obywateli polskich – głosi projekt rezolucji, której przyjęcie zarekomendowała Sejmowi w ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych. Podpisało się pod nim 50 posłów z większości klubów. Jak podkreślają wnioskodawcy, rezolucja byłaby dużym wsparciem dla ministra spraw zagranicznych i „dodatkową kartą w talii” podczas negocjacji ze stroną amerykańską. Czy jednoznaczne stanowisko polskich parlamentarzystów może być rzeczywiście koronnym argumentem w rozmowach dwustronnych?
Po raz pierwszy problem wiz poruszył marszałek Senatu, Longin Pastusiak – w grudniu ubiegłego roku wystosował do władz USA pismo, w którym zaproponował zmiany w systemie wydawania wiz dla Polaków. Wyszedł tym samym naprzeciw oczekiwaniom wielu osób, dla których uzyskanie przepustki do USA było niemożliwe.

Czarny scenariusz
W efekcie jego działań, a także zabiegów polskich władz, z prezydentem i premierem na czele, sprawa trafiła na najwyższe szczeble. Uregulowaniem problemów wizowych zajęła się specjalna polsko-amerykańska grupa robocza, która na początku lutego zebrała się w Warszawie.
Najbardziej optymistyczny scenariusz zakładał, że wizy do USA zostaną zniesione. W takie rozwiązanie wierzyło jednak niewielu. I, jak się okazało, słusznie. Zniesienie amerykańskich wiz dla Polaków w najbliższym czasie jest niemal niemożliwe. Mało realne jest także zniesienie opłaty wizowej wynoszącej 100 dol. Temat zniesienia wiz był co prawda poruszany, ale żadnych dat ani konkretnych propozycji nie ustalono. – Najważniejsze w zasadzie ustalenie to fakt, iż będą dalsze konsultacje. To nie tak, że władze amerykańskie powiedziały koniec – mówi Maciej Szymański z Departamentu Konsularnego i Polonii MSZ. – Udało się też rozwiązać problem niegodnego traktowania obywateli polskich przez służby imigracyjne na lotniskach. Od czasu konsultacji nie mieliśmy żadnej skargi na ich działania.
Na początku czerwca mają przyjechać do Polski przedstawiciele amerykańskich służb imigracyjnych i nowo powstającego departamentu ds. bezpieczeństwa narodowego, którzy będą rozmawiać z polskimi służbami na temat wspólnych odpraw. – To byłaby pożądana sytuacja, aby odprawy odbywały się w Polsce. W razie kłopotów i jakichkolwiek niejasności dana osoba byłaby zawracana już na lotnisku przed wylotem.
Strona amerykańska zamierza też rozszerzyć i powoływać nowe programy typu Work&Travel, w ramach których obywatele polscy mogliby podejmować legalną pracę okresową.

Trzeba walczyć o swoje
Jesienią tego roku zaplanowano kolejne konsultacje. Tym razem w USA. Czy Amerykanie pójdą na większe ustępstwa?
Zdaniem marszałka Pastusiaka, w najbliższym czasie nie ma możliwości zniesienia wiz. – W dzisiejszych warunkach Amerykanie raczej uszczelniają swoje granice, a nie otwierają. Sytuacja, jaka powstała po zamachach 11 września, nie sprzyja ułatwieniom, a tym bardziej ruchowi bezwizowemu. Nie ma więc szans, aby Amerykanie szybko znieśli wizy – tłumaczy marszałek.
Co w takim razie jest realne? – Powinniśmy przez cały czas domagać się obniżenia opłat wizowych i zwolnienia z opłat osób, które otrzymały odmowę wizy. Realne jest, aby w Warszawie – czy to w konsulacie, czy bezpośrednio na lotnisku – był urzędnik imigracyjny – wylicza Pastusiak.
Żeby doszło do zniesienia obowiązku wizowego, Polska musi spełnić szereg warunków. Dzisiaj zbyt wielu rodaków łamie przepisy wizowe, przedłuża pobyt w USA lub w ogóle nie wraca do kraju. To głównie z tych powodów ponad 30% osób ubiegających się w Polsce o wizy otrzymuje decyzje odmowne. Tymczasem, jak wynika z założeń amerykańskiego programu „Visa Waiver”, żeby bezwizowa podróż do USA była w ogóle możliwa, liczba odmów nie powinna przekraczać 3%. Z tego programu korzysta dziś 28 krajów. Dzięki niemu ich obywatele mogą przebywać w USA bez wiz nawet trzy miesiące – zarówno służbowo, jak i turystycznie. Włączenie Polski do programu „Visa Waiver” mogłoby nastąpić po spełnieniu kryteriów związanych również z poprawą sytuacji ekonomicznej kraju i spadkiem bezrobocia.

Unijny argument
W zniesieniu wiz do USA nie pomoże Polsce obecność w Unii Europejskiej. Formalnie nie ma takiej możliwości, ponieważ żaden kraj, w tym USA, nie traktuje UE jako całości. Obowiązek wizowy jest i będzie regulowany na podstawie umów dwustronnych zawieranych pomiędzy zainteresowanymi państwami. Za niespełna dwa miesiące sytuacja może być jednak dziwna, ponieważ większość mieszkańców Unii będzie mogła podróżować za ocean bez wiz, a Polacy nie. Zdaniem Szymańskiego, Polska odwoła się do solidarności unijnej.
– Używamy tego argumentu – mówi Maciej Szymański. – Tłumaczymy władzom amerykańskim, iż w UE mają wielu sojuszników, którzy różnie wobec nich się zachowują.
Wydaje się jednak, że tych dwóch spraw nie można ze sobą łączyć. Najlepszym przykładem jest Grecja, która należy do Unii, a podlega obowiązkowi wizowemu. Nasza obecność w unijnych strukturach może być jedynie dodatkową kartą przetargową w rozmowach z Amerykanami.
W całym wizowym zamieszaniu nieustannie przewija się aspekt ludzki. – Konsulaty w Polsce muszą bardziej uważnie rozpatrywać wnioski wizowe – podkreśla Longin Pastusiak. – Niedawno musiałem interweniować w konsulacie, ponieważ odmówiono wyjazdu do USA kobiecie, która chciała przywieźć urnę z prochami ojca. Takich przypadków jest bardzo dużo, więc apeluję do konsulatu: mniej mechanicznie, a bardziej merytorycznie – dodaje marszałek.

 

Wydanie: 22/2003

Kategorie: Opinie
Tagi: Tomasz Sygut

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy