Zastanawialiśmy się, gdzie mógł znaleźć robotę pogoniony przez mieszkańców Częstochowy Tadeusz Wrona, były prezydent tego miasta. Ten sam Wrona, który w listopadzie ub.r. sromotnie przegrał zainicjowane przez SLD referendum (na 41 tys. uczestników za odwołaniem go głosowało 39 tys.). Bardzo surowo pielgrzymkowa Częstochowa oceniła Wronę i jego służebność wobec Kościoła zamiast wobec mieszkańców. Po Wronie zostały bowiem tak ważne inwestycje jak przebudowa alei Najświętszej Marii Panny za 14 mln zł (spartolona zresztą, bo kostka brukowa jest już do wymiany) czy Muzeum Pielgrzymstwa, nieużywane i puste. Ale nie tylko. Bo i upadająca Huta Częstochowa, zadłużone miasto i brak inwestorów. A teraz puenta. Gdzie się podział bohater tych kłopotów, Tadeusz Wrona? W lutym został 16. (!) doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Doradcą bardzo dyskretnym. Nie ma go w mediach. Nie opowiada, jak mu się pracuje w Pałacu. Z pewnością dobrze. Bo jak widać, Tadeusz Wrona wszystko przetrzyma. Najważniejsze to mieć wiernych przyjaciół. W PiS. No i wśród hierarchów. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






