Zadrżała podłoga, ściany huczały

Zadrżała podłoga, ściany huczały

W Wielkiej Brytanii przyznano literackie antynagrody za najgorsze opisy erotyczne.

Bad Sex Award miała być nagrodą, której pisarze boją się najbardziej. Przyznaje ją co roku prestiżowy brytyjski magazyn „Literary Review” za najgorszy opis aktu erotycznego w powieści.
Na pomysł wpadł w 1993 r. Auberon Waugh, syn wybitnego pisarza Evelyna Waugha i wydawca pisma. Obecnie tradycję kontynuuje jego syn Alexander. Bad Sex Award ma „zwrócić uwagę na niewyrafinowane, niesmaczne, często powierzchowne i bezcelowe stosowanie opisów seksualnych w powieściach współczesnych i zniechęcać do nich”.
Zwycięzca dostaje osobliwą statuetkę – gipsową stopę, która, jak twierdzą wtajemniczeni, ma coś wspólnego z seksem (aczkolwiek nie wiadomo dokładnie co).
Z konkursu wykluczone są książki pornograficzne i erotyczne. W przeszłości laureatami zostali tacy twórcy, jak John Updike (za „Wdowy z Eastwick”), Tom Wolfe („Nazywam się Charlotte Simmons”) czy pośmiertnie Norman Mailer. Ten ostatni w scenach erotycznych w powieści „Widmo Hitlera” tak często używał słowa ekskrementy, że, jak stwierdzili komentatorzy, mógł każdego skłonić do życia w ascezie. W 2010 r. po raz pierwszy przyznano antynagrodę za dzieło non-fiction. Wyróżniony został były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, który wyznał w autobiografii: „W tę noc 12 maja 1994 r. egoistycznie potrzebowałem miłości, którą dała mi Cherie. Pochłaniałem tę miłość, aby dała mi siłę. Byłem jak słuchające swego instynktu zwierzę”.
W tym roku konkurencja okazała się wyjątkowo silna. Nominowanych zostało wielu szanowanych ludzi pióra obojga płci.

Edyp z mydłem

Bezapelacyjne zwycięstwo odniósł jednak amerykański pisarz David Guterson, który w 1994 r. zdobył światową sławę powieścią „Cedry pod śniegiem”. Twórca bez wątpienia zasłużył na Bad Sex Award 2011 za książkę „Ed King”, współczesną wersję mitu o królu Edypie. Autor dał upust wyobraźni: „Diane wzięła go za nadgarstek i skierowała podstawę jego dłoni do swych włosów łonowych, aż czubek jego środkowego palca spoczął na ziemi niczyjej między jej »frontowym wejściem« a »tylnymi drzwiami« (były to pruderyjne, dziwne określenia z jej dziewczęcych czasów)… Pod prysznicem Ed stał z rękami za głową jak ktoś, kto właśnie został aresztowany, podczas, gdy ona molestowała go kawałkiem mydła. Po chwili zamknął oczy, a Diane, wymachując teraz paznokciami i patrząc mu w twarz, wspomagała go swymi doświadczonymi dłońmi, z których jedna ugniatała jego rodzinne klejnoty, druga zaś, pełna wigoru, traktowała go ciepłą wodą i mydłem. Nie trwało to już długo: piękny i doskonały Ed wytrysnął piąty raz w czasie dwunastu godzin, wyglądając przy tym jak posąg w rzymskiej łaźni publicznej. Potem wytarli się, wysuszyli i poszli do drogiej restauracji na lunch”. Nie musimy dodawać, że tak romantycznie opisany został seks matki z synem.
Jurorzy konkursu byli pod wrażeniem i zwracali uwagę na „nieskuteczną ironię i eufemizm” w opisie Gutersona, zwłaszcza we fragmencie z mydłem. Triumf literata ogłoszono podczas imprezy w londyńskim Naval and Military Club. Zwycięzca nie przyjechał do Londynu, by odebrać nagrodę, przysłał jednak wiadomość: „Edyp praktycznie wynalazł zły seks, toteż wcale nie jestem zaskoczony”.

Ucho i wagina

Wśród nominowanych znalazł się japoński pisarz Haruki Murakami („Sputnik Sweetheart”, „Norwegian Wood”), którego wszystkie powieści ukazały się także w Polsce.
W książce „1Q84” Murakami zadziwił czytelników opisem: „Wydawało się, że jej piersi dosłownie nie podlegają wpływowi siły grawitacji, sutki wspaniale zwróciły się ku górze, jak nowe wąsy winorośli, szukające światła słonecznego. Następną rzeczą, którą Tengo zauważył, było to, że Fuka-Eri nie ma włosów łonowych. Świeżo wypielęgnowane ucho i świeżo wypielęgnowana wagina wyglądają bardzo podobnie – pomyślał Tengo. Wydaje się, że zwrócone są ku światu, jakby próbując pilnie czegoś słuchać – czegoś jak daleki dźwięk dzwonów…”.
Potem bohatera zaczęły nurtować pytania natury egzystencjalnej: „Zasnął, wciąż mając erekcję. I nawet teraz był mocno podniecony. Czy erekcja trwała przez cały czas jego snu? Czy to nowa erekcja, która nastąpiła po zmiękczeniu pierwszej?”.
Do antynagrody nominowany został także Stephen King. Jury zwróciło uwagę na powieść „Dallas ‘63”, w której porównał seks do horyzontalnej wersji madisona (tańca popularnego w amerykańskich klubach country). King opisał następujące sceny: „Miała na sobie dżinsy. Materiał zaszeleścił pod moją dłonią. Wygięła się do tyłu i palnęła głową w drzwi”. Albo: „Pocałowałem spoconą dziuplę jej świątyni i wysunąłem biodra do przodu… Westchnęła, cofnęła się nieco i wysunęła biodra na moje spotkanie. »Sadie? Wszystko w porządku?«
»O mój Boże, tak«, powiedziała i uśmiechnąłem się. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie z ciekawością i nadzieją. »To koniec, czy jest tego więcej?«.
»Troszkę więcej«, powiedziałem. »Nie wiem jak dużo. Dawno nie byłem z kobietą«.
Okazało się, że jest tego porządnie trochę więcej… Na koniec zaczęła jęczeć: »O mój Boże, o mój, o mój, o mój Boże, o jak słodko!«”.

Drzwi skrzypiały i uderzały

Wśród finalistów znalazł się także autor powieści kryminalnych Lee Child, który w książce „The Affair” przedstawił dynamiczne opisy: „Szybciej, mocniej, szybciej, mocniej. Pokój zaczął się trząść. Początkowo łagodnie, łagodnym stałym drganiem, jakby to był skraj bardzo dalekiego trzęsienia ziemi. Francuskie drzwi zatrzęsły się we framudze. Na półce w łazience zabrzęczało szkło. Zadrżała podłoga. Drzwi w korytarzu skrzypiały i uderzały. Moje buty podskakiwały i poruszały się. Wezgłowie łóżka waliło w ścianę. Podłoga trzęsła się mocno. Ściany huczały. Zadźwięczały monety w mojej porzuconej kieszeni”.
Na listę finalistów trafiła również 75-letnia Jean M. Auel, autorka powieści „Kraina jaskiń”. Twórczyni, być może z wiekiem, doszła do odkrywczej konkluzji, że głód może być gwarancją prawdziwej ekstazy: „Przyciągnął ją ogarnięty głodem, całując jej usta, szyję, a potem całe ciało, trawiony wygłodniałym ogniem. Ona była tak samo głodna, tak samo ognista i przyciągnęła jego ciało w niemal rozpaczliwej potrzebie”.
Nie zabrakło doświadczeń metafizycznych:
„Jego oddech był gorący i pachniał słodko. Wciąż poruszał się, naprawdę wolno i głęboko, dopóki nie zobaczyłam i nie poczułam tego… Zobaczyłam nieskończoność i nawet ją zrozumiałam, i zrozumiałam każdą inną rzecz na świecie… Była to najwspanialsza sekunda na świecie i wiedziałam, że w tej sekundzie doświadczyłam Boga. Rzeczywistego Boga. Prawdziwego Boga. Wiecznego Boga”.
Powyższy opis znalazł się w powieści „The Final Testament of The Holy Bible” Jamesa Freya, który w pełni zasłużył na nominację.
Nagrody miały zachęcać literatów do większej powściągliwości, subtelności i wyczucia podczas opisywania erotycznych zbliżeń. Michael Fishwick z wydawnictwa Bloomsbury wyjaśniał: „Te nagrody mają wprawiać w zakłopotanie. My, Brytyjczycy, jesteśmy zazwyczaj zakłopotani seksem i taka nagroda powinna być (dla laureata) prawdziwym udręczeniem”.
Stało się jednak inaczej. Redaktor Alexander Waugh spodziewał się, że autorzy w obawie przed Bad Sex Award „przestaną wreszcie wypisywać te śmieci”. Niestety, wielu ludzi pióra zaczęło tworzyć jeszcze bardziej bulwersujące, dosadne i niesmaczne opisy, dobrze wiedząc, że antynagroda zapewni im rozgłos oraz rzesze czytelników.

Wydanie: 1/2012

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy