Żałosny trening Kasperczaka

Żałosny trening Kasperczaka

Do czego może doprowadzić długi pobyt na słońcu i niemieckie poczucie humoru? Można to było zobaczyć w Zabrzu. Trener Henryk Kasperczak po odległych sukcesach w Afryce topi resztki sławy w dołującym Górniku. Zupełnie mu tam nie szło. Odmieniło się dopiero po pewnej wizycie. Otóż na poranny trening zabrzan wpadła grupa kiboli z prezentami. Przynieśli koszulki z napisem „Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać! Z naszym herbem na sercu trzeba zapierd…ć!” i kazali je założyć piłkarzom. Propozycja setki bandziorów została szybciutko zrealizowana. A Kasperczak pochwalił ich za pomoc w motywowaniu piłkarzy. Z podziękowaniami pospieszył też Michael Mueller, wiceprezes Allianz Polska, główny sponsor klubu. I tak do piłki wkroczyła nowa metoda zachęcania piłkarzy do większego wysiłku. Szybko zresztą udoskonalona przez kiboli Wisły Płock, którzy nie mieli koszulek, więc użyli nóg. I skopali na treningu najbardziej zasłużonego piłkarza tego klubu. Może zanim zostaną skopani Kasperczak i Mueller, ktoś zadzwoni na policję?

Wydanie: 21/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy