Żebracy i myśliciele

Żebracy i myśliciele

Byt określa świadomość. Ta Marksowska teza napędza dziś kanapową prawicę. Pierwsi w żebraczą misję za chlebem ruszyli uchodźcy spod znaku Ziobry. Na przedpokoje PiS wysłali Beatę Kempę. Czy skruszy lód w sercu Kaczyńskiego? I czy jej kolana wytrzymają rozmowy? By rozweselić prezesa, Solidarna Polska poświęciła Cymańskiego, który nie jest już kandydatem na premiera. Wiemy jednak, co bardziej zadowoliłoby prezesa. Głowa Ziobry przyniesiona przez Kempę.
Jeszcze większą desperacją wykazali się byli politycy ZChN. Oj, była taka partia. Przy Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym talibowie mogliby robić za oświeconych demokratów. Marcinkiewicz z Kamińskim i Giertych spod znaku LPR mają co wspominać. Uczniowie, których Giertych był ministrem, do dziś nie mogą uwierzyć, że takie kuriozum było możliwe.
Ale, jak wiadomo, pieniądz nie ma zapachu i zawsze będą tacy, którzy nie widzą życia poza polityką. Teraz nazwali się Instytutem Myśli Państwowej. I ten żart się udał. Bo kto by się spodziewał, że w takim środowisku jest aż 13 myślicieli?

Wydanie: 9/2013

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy