Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Praca bez płacy

Prezes elbląskiego Hetmana ustanowił nowe normy: praca od świtu do północy – pensji brak W styczniu br. („P” nr 4) pisaliśmy o pracownicach elbląskiej spółki Hetman, które protestowały przeciwko niewypłacaniu im wynagrodzeń przez prezesa Jana Przezpolewskiego. Zostały zwolnione po tym, jak założyły w zakładzie związek zawodowy „Solidarność”. Kobiety wystąpiły do sądu pracy. Rozprawy są odraczane, bo prezes przysyła zwolnienie lekarskie. Do prokuratury wpłynęły tymczasem dokumenty ZUS, z których wynika, że Przezpolewski nie płacił za pracowników składek obowiązkowego ubezpieczenia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kłopoty z myśleniem

R. Descartes, czołowy przedstawiciel nowożytnego racjonalizmu (zwany Kartezjuszem) wysunął w swej „Rozprawie o metodzie” słynną po dziś dzień tezę, że wszyscy ludzie są wyposażeni w taki sam rozum, nie wszyscy jednak potrafią używać go właściwie. Nie wiadomo, czy Kartezjusz nie zmieniłby tego poglądu, gdyby dożył naszych czasów i zobaczył, co się dzieje w życiu publicznym Trzeciej Rzeczypospolitej. Czy np. uczestnicy pierwszego w historii Polski postępowania przed parlamentarną Komisją Śledczą odznaczają się takim samym rozumem? A świadkowie składający zeznania i komentatorzy prasowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Pieniny czekają na wiosnę

To pasmo górskie jest bardziej popularne od wiosny do jesieni niż zimą. Narciarze nie mają tu zbyt wielu miejsc do popisu, natomiast zwolennicy innych form wypoczynku wręcz przeciwnie. Nie we wszystkich naszych górach znajdziemy tyle różnorodnych atrakcji dla aktywnie spędzających urlop. Woda Oczywiście, największym powodzeniem cieszą się spływy łodziami flisackimi Dunajcem. Od lat zaczynają się na przystani w Sromowcach Kątach. Proponowane są dwie trasy. Pierwsza liczy 18 km, spływ trwa dwie godziny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żyć to znaczy zabijać

„Nowe horyzonty” to ukazująca się od paru lat nowa seria naukowa wydawnictwa Rebis. Bardzo dobra, bardzo naukowa, w miarę przystępna i całkowicie antymetafizyczna. To właśnie jest przykład nieustępliwego, niczym nieprzejednanego darwinizmu, który posiadł formułę wyjaśniającą cały świat. Trudno z nim wojować, bo co zgodne z ewolucją, to oczywiste, a co niezgodne – szkodliwe. Już parę razy pisałem, że to właściwie imponująco piękna i skuteczna, ale przecież pułapka. Mogę tylko czuć, że ta doktryna coś mi jednak odbiera, choćby wątpliwości i niepewność. Przeczytałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Odzyskał wzrok

Najpierw zobaczył dwa palce lekarza, a później twarz matki. Po raz pierwszy od 16 lat 34-letni Marek Balcerzak rozróżniał jedynie ciemne bądź jaśniejsze plamy. Teraz znów widzi: ludzi znanych tylko ze słyszenia, dwa przygarnięte psy, które poznawał dotykiem, a nawet meble, które sam wybrał, ale nie wiedział, jak wyglądają. Za oknem ponownie dostrzega widoczne z dala kominy elektrociepłowni, a na podłodze – kurz. – Wierzyłam, że mój syn będzie widział – mówi Maria Balcerzak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przegląd obrzydliwości

Zapiski polityczne 27 marca 2003 r. Dopiero wczoraj odnalazłem w „Przeglądzie” notatkę informującą o haniebnym zdarzeniu, którego sprawcą jest poznański szmatławiec „Wprost”. Napisano tam o mnie, że jestem „chorym człowiekiem, któremu przed posiedzeniem Sejmu wydaje się przepustkę ze szpitala psychiatrycznego i zdejmuje kaftan bezpieczeństwa”. Obrzydliwość tego ataku nie polega tylko na tym, że jest obraźliwy. Gorzej. Zawiera on naigrawanie się z pewnego faktu. Ja istotnie sporo przebywam w szpitalach, ale nie choroba psychiczna mnie męczy, lecz nowotwór. Prowadzę z nim od blisko dwóch

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Społecznik działa śpiewająco

Roman Kostyra, laureat nagrody Fundacji Jacka Kuronia, uzdrawia ludzi poezją – Płakałam, bo nie czułam się na siłach, ósmy krzyżyk wszedł mi na kark. Ale pan Roman tak prosił, więc zwlokłam się z łóżka i pojechałam do Sarzyny – wspomina pierwsze, inauguracyjne spotkanie „Wrzeciona” Danuta Bielec z Bachórza. – I odżyłam. Bo ja rankiem wychodzę sobie na pole i słucham tego ptaszka czy plusku strumienia. Potem wszystko opisuję. Byle jak, dopiero później przenoszę do zeszytu. Nie ma w nim nic zmyślonego. Trzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wojna na ekranie

Gdy żołnierze walczą w Iraku, dziennikarze… o zdanie opinii publicznej Wojna w Iraku zdominowała doniesienia polskich mediów. Na margines zostały zepchnięte problemy rządu i afera Rywina. Za to od rana do wieczora oglądamy zdjęcia Bagdadu o różnych porach, Irakijczyków i relacje korespondentów. Wyścig zaczął się już w chwili wybuchu wojny. Wszystkie stacje radiowe i telewizyjne licytowały się o to, która jako pierwsza podała informację o rozpoczęciu akcji militarnej i zdecydowała się na złamanie ramówki. „Co to obchodzi normalnego człowieka, który w środku nocy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Żyję z podsłuchu

To jest specyfika polska – nie oglądać, nie przeczytać, nie wiedzieć, ale się wypowiadać i mieszać z błotem Rozmowa z Krystyną Koftą, pisarką – Ankieta „Przeglądu” wykazała, że jest pani naszą najbardziej kontrowersyjną autorką. W rubryce przy pani nazwisku wpisywano najwięcej uwag, na które nie przewidziano miejsca. – Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła. To znaczy, że jest jakaś temperatura w moich tekstach. Kiedyś Janusz Głowacki mi powiedział, że jeśli nie dostanę worka anonimów z obelgami, w których będę odsądzana od czci i wiary, to mogę przestać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wojna z wojną

Nie chodzi tylko o tę konkretną wojnę, ale o wyrażenie swojego sprzeciwu wobec tego, co się dzieje we współczesnym świecie Przeciwników wojny w Iraku są w Polsce miliony – tak przynajmniej wynika z sondaży opinii publicznej. Jednak na antywojennych manifestacjach spotyka się zazwyczaj tylko garstka z nich. Przychodzą ci, których interesuje, co się dzieje na świecie, mają swoje zdanie i potrafią je obronić. Jednym głosem mówią: nie dla wojny w Iraku, nie dla obłudy polityków, nie dla łamania praw człowieka. Do pierwszej demonstracji przeciwników wojny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.