Archiwum
Polka w oczach ginekologa
W gabinecie są bardziej otwarte niż w konfesjonale – Jeśli po wyjściu z gabinetu ginekolog wzdycha z ulgą: „O, nareszcie twarze”, to ma problem i chyba powinien udać się do specjalisty – mówi dr Maciej Wilczak, kierownik Zakładu Edukacji Medycznej AM w Poznaniu, i zaprzecza, by spowszednienie w tych sprawach było chorobą zawodową środowiska. Ale… – No, nie da się ukryć, że najbardziej podnieca nas kobieta ubrana po uszy – przyznaje dr Grzegorz Południewski, prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny. Wystarczy przejrzeć
Grypa ścina z nóg
Najgroźniejsze są powikłania, często prowadzące do śmierci Rozpoczął się sezon grypy. To choroba kapryśna, nigdy nie wiadomo, ile osób zaatakuje. W 2002 r. zachorowało 228 tys., ale w zeszłym roku już 1 mln 216 tys. Ile będzie w tym roku? Jedno jest pewne – dużą grupę, ostatnio zawsze ponad 40%, stanowią dzieci do lat 14. Upada wiec teoria, że są one odporniejsze i że zagrożone są tylko osoby starsze. Prof. Jacek Wysocki z Katedry Profilaktyki Zdrowotnej AM w Poznaniu
Polska to niewdzięcznik i zrzęda
Dlaczego Francuzi opluwają nas w mediach? Korespondencja z Paryża Jak cię widzą, słyszą i czytają, tak cię piszą. Jeżeli w Polsce Francja nie kojarzy się ostatnio z krajem „przyjaciół od serca”, to i Francja już dawno zapomniała o sympatii do Wałęsy i „Solidarności”. Francuzi oskarżają Polaków o niewdzięczność i polityczną głupotę, Polacy Francuzów o arogancję, egoizm i mniej lub lepiej skrywaną niechęć. Pomimo „łagodzących”, dyplomatycznych wizyt i wspólnych deklaracji bezustannie pojawiają się powody do kolejnych waśni. Najnowszy konflikt dotyczy
Odlot z uczelni
Wywalić kogoś z uczelni za posiadanie narkotyków? Ta osoba będzie handlowała trzy kroki dalej. I co nam to da? Dr Janusz Sierosławski, socjolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii i Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii – Czy każda szkoła w Polsce ma swojego ćpuna? – Trzeba rozróżnić podstawowe pojęcia: używania narkotyków i narkomanii. Nie jest tak, że w każdej szkole jest narkoman. Natomiast można poważnie się zastanawiać nad tym, czy w każdej szkole są osoby, które próbowały narkotyków. A pomiędzy jest jeszcze ktoś używający
Pępek świata
Wymyśliliśmy jakiś czas temu, że jesteśmy Pępkiem Świata. Wszystko, co u nas, to najważniejsze, wszystko, co nasze, to najpiękniejsze, i wszystko, co mówimy wszem wobec, to najmądrzejsze. Z tym przeświadczeniem wsiadłem do samolotu obcych linii i poleciałem do Kanady, który to kraj, według nas, pępkiem świata nie jest, a więc powinien żyć tym, czym my żyjemy. Niestety, po kilku dniach zorientowałem się, że nikt tu o nas, Polakach, w tym uroczym zakątku nie myśli. Telewizja opowiadała przez dwa dni o dwóch turystach, na których napadł niedźwiedź w rezerwacie dla niedźwiedzi,
Show z prałatem w roli głównej?
W rozgrywce arcybiskup Gocłowski – ksiądz Jankowski prałat stoi na przegranej pozycji Głośna sprawa ks. Jankowskiego zbliża się do finału. Zgodnie z prawem kościelnym proboszcz gdańskiej parafii św. Brygidy nie ma w rozgrywce ze swym biskupem żadnych szans – będzie musiał zwolnić stanowisko. Metropolita gdański, abp Tadeusz Gocłowski, i powołana przez niego rada konsultacyjna podjęli już decyzję w sprawie prałata harcownika. Teoretycznie Jankowski może się odwołać do watykańskiej Kongregacji ds. Kleru. Gdyby nie podporządkował się również jej
Zyzio
To nie jest grom z jasnego nieba. Przeciwnie. Kiedy wracałem z wakacyjnego wyjazdu i myślałem sobie, jak zdarza mi się to coraz częściej niestety, czy zastanę jeszcze wszystkich, których tu zostawiłem, Zygmunt Kałużyński przychodził mi na myśl niepokojąco natrętnie. Kupiona na lotnisku poranna gazeta potwierdziła moje obawy. „Jestem już przy końcu korytarza”, mówił mi, kiedy widzieliśmy się po raz ostatni na jego wieczorze autorskim, na który ledwo się dowlókł, ale potem jak zwykle błyszczał dowcipem, swadą, rzucał paradoksy, robił
Czarownice z Mazowsza
Pani Diana M. pracowała w podstawówce, w małym mazowieckim miasteczku. Uczyła angielskiego. Ktoś usłużny doniósł redakcji „Faktu”, że pani Diana kilka lat temu zagrała w filmie erotycznym. Raz w życiu. Redakcja „Faktu” prezentująca się jako dziennik występujący w obronie zwykłych ludzi przeciwko establishmentowi i bogaczom tego świata, uczyniła z nauczycielki „gwiazdę porno”. Zawyła ze świętego oburzenia, że oto pani uczy rano dzieci angielskiego, a wieczorami gra w filmach porno. Sodoma i gomora. Wielkie
Notes dyplomatyczny
Paru dżentelmenów rozmawiało w stołówce o stosunkach polsko-niemieckich i o kuriozum, jakim była uchwała sejmowa domagająca się od Niemców powojennych reparacji. Pana X interesował taki wątek – wyobraźmy sobie, że na uchwałę Sejmu odpowiada uchwałą Bundestag, że reparacji Niemcy nie wypłacą. Ani centa. No i co wówczas? Kolejne chińskie ostrzeżenie? A może Sejm wypowie wojnę? Pana X pasjonował wątek nieroztropności Sejmu, natomiast jego rozmówca, Y, zachodził w głowę, jak do takiej uchwały mogło dojść. Jak? To wyjaśniają stenogramy







